- Musimy dołożyć wszelkich starań, aby zatrzymać problem z demografią – oświadczył prezydent Polski Karol Nawrocki podczas ważnej konferencji poświęconej problemom demograficznym.
Poniżej cytujemy całe to wystąpienie.
Drodzy Państwo, spotkaliśmy się, żeby rozmawiać o demografii na Poland Future Summit, i zacznę od tego, że bardzo się cieszę, że są z nami dzieci. Słyszeliśmy dziecko, które jest tutaj z nami, co pokazuje, że jest nadzieja w dzieciach, i bardzo się cieszę.
Szanowny Panie Prezesie, Panie Prezesie, Drogie Ekscelencje, Ambasadorowie, Drodzy Goście z Polski i z całego świata.
Na początku chciałem przede wszystkim podziękować organizatorom tej konferencji – Centrum Strategii Rozwojowych – na czele z Panem Prezesem Chludzińskim, z Panem Prezesem Ernstem. Chciałem podziękować serdecznie Panu Władysławowi Grochowskiemu za to, że znalazł miejsce do poważnych dyskusji, tak piękne miejsce, które z całą pewnością przyczyni się do tego, że dyskusje będą na najwyższym poziomie. Z całego serca dziękuję też Pani Minister Barbarze Sosze, Drodzy Państwo, i Radom Prezydenckim – po to powołujemy Rady Prezydenckie, a dzisiaj trzy Rady pracowały na nasze wspólne wydarzenie: Rada Rodziny i Demografii, Rada Biznesu i Rada Gospodarcza, aby móc rozmawiać o rzeczach najistotniejszych dla przyszłości Rzeczypospolitej, Europy i całego świata. Dziękuję wszystkim organizatorom i dziękuję Państwu, że tak licznie przybyliście na tę konferencję, bo to pokazuje, że zagadnienie, któremu dzisiaj będziemy ją poświęcać, jest istotne dla przyszłości naszej ojczyzny i przyszłości Europy.
W Polsce, to naturalne, że gdy mówimy o bezpieczeństwie i o rozwoju, to mówimy w istocie o jednej rzeczy: nie ma rozwoju bez bezpieczeństwa i nie ma bezpieczeństwa bez rozwoju, a fundamentem jednego i drugiego na tej szerokości geograficznej jest demografia.
Aby móc się rozwijać, aby móc prowadzić inwestycje, aby ściągać kapitał, Polska, Europa muszą być bezpieczne, nie mogą być dotknięte wojną. A aby być bezpiecznym w XXI wieku, gdy śledzimy pola współczesnych bitew, to trzeba się po prostu rozwijać. Multidomenowość, technologie w militariach, w wojsku, które gwarantują bezpieczeństwo, wprost pokazują, że rozwój to bezpieczeństwo, a bezpieczeństwo to rozwój.
Patrzę oczywiście na Ekscelencję Ambasadora Szwajcarii, Drodzy Państwo, i jestem przekonany, że są takie państwa, które mimo tego, że nie mieszka w nich ogromna liczba obywateli – jak choćby w Szwajcarii – rozwijają się znakomicie pod względem ekonomicznym i gospodarczym. To zasługa z jednej strony szwajcarskiej precyzji, także wyjątkowego systemu politycznego oraz tego, że Szwajcaria przez wiele wieków nie była dotknięta wojną. Gdy spojrzymy na Izrael, także państwo pod względem ludności niezbyt duże, ale zbudowane na głębokim fundamencie wartości, wielotysięcznym i jednak pod presją ciągłej wojny, to widzimy, że właściwie rozwija się na najwyższym poziomie pod względem finansowym, ekonomicznym i technologicznym.
Mamy świadomość tego, jak wygląda mapa geopolityczna świata, ale chcę Państwa przekonać, że tutaj w Polsce i w całej Europie nie uda się zbudować silnego, bezpiecznego państwa i państwa, które się rozwija, bez przełamania kryzysu demograficznego, który dzisiaj dotyka całą Europę, dotyka także Polskę, wszystkie polskie powiaty i miejscowości.
Szanowni Państwo, zacznę od bezpieczeństwa, a skończę na demografii, chociaż demografia będzie pojawiać się w każdym z tych modułów, o których będę mówił. W Polsce w zakresie bezpieczeństwa wykonaliśmy po roku 1989 ogromną pracę. Polska posiada potężną, ponad dwustutysięczną armię, dysponuje dzisiaj systemami militarnymi, sprzętem wojskowym najnowszej generacji. Wciąż czekamy jeszcze na taki duży tlen, mocny tlen dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Dzisiaj ten przemysł zbrojeniowy będzie się rozwijał między innymi za sprawą kredytu, który trafił do Polski, kredytu z Unii Europejskiej. Wierzę też głęboko, że większość parlamentarna przyjmie moje rozwiązania, które zamknięte są w ustawie Polskiego Stronnictwa Ludowego, a więc Polski SAFE 0%. To genialny pomysł – szczególnie do gości z zagranicy kieruję te słowa – wielka praca Narodowego Banku Polskiego w kumulowaniu złota daje możliwość za sprawą rewaluacji złota, aby wykorzystać te środki finansowe na cele polskiego przemysłu zbrojeniowego.
To przed nami i wierzę, że to się stanie. Natomiast niezależnie od rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego, jak zapewne Państwo wiedzą, poza ogromną armią Rzeczypospolitej Polskiej – jeszcze raz powiem: ponad dwustutysięczną – Polska za sprawą kontraktów podpisanych z naszymi sojusznikami i partnerami dysponuje najnowszym sprzętem piątej generacji, choćby samolotami F–35, systemami Patriot, wyrzutniami HIMARS, także sprzętem południowokoreańskim, czołgami K2, armatohaubicami K9. Wobec tego czujemy się w Polsce z całą pewnością bezpiecznie.
Mamy dobrze rozwinięte służby cywilne, mocną granicę dzięki temu, że poprzedni rząd konserwatywny nie popełnił pewnych błędów, które zdarzyły się w Europie Zachodniej. Polska dziś stoi mocno na nogach i na fundamencie bezpieczeństwa, a to jest, jak Państwo doskonale wiedzą, gwarancja potencjalnego rozwoju ekonomicznego i gospodarczego, bo inwestorzy chcą być tam, gdzie jest bezpiecznie.
Jeśli chodzi o rozwój, to także na sam początek kilka danych. Po raz pierwszy Polska będzie brała udział w szczycie G20, a to wielkie osiągnięcie – zawsze to powtarzam – polskich przedsiębiorców, polskich pracowników, polskich samorządów.
Polska po roku 1989 dokonała największego skoku gospodarczego na świecie. Dziś jesteśmy drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką świata.
Można tutaj przytaczać wiele danych, ale jeśli zwrócimy uwagę na sytuację, w której od roku 1989 PKB per capita według średniej Unii Europejskiej w Polsce wzrosło z 40 do 80 procent, to zobaczymy, jak gigantyczny był to rozwój gospodarczy i ekonomiczny. A gdy przyjrzymy się prognozom i uświadomimy sobie, że w roku 2035 te prognozy mają dojść do poziomu 95 procent średniej Unii Europejskiej – one dotyczą całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej, a więc wszystkiego, co nazwać moglibyśmy Inicjatywą Trójmorza, gdzie Polska jest liderem – to widzimy, że za sprawą bezpieczeństwa, pracowitości, ciężkiej pracy, dzięki polskim przedsiębiorcom jesteśmy w miejscu, które powinno gwarantować także rozwój demograficzny.
I teraz już nie będzie, Drodzy Państwo, tak pięknie – bo spotkaliśmy się właśnie po to, aby rozwiązywać konkretne problemy. Rzeczywiście w zakresie demografii, i to nie jest endemiczny problem Polski, ale całej Unii Europejskiej, całej Europy, zbliżamy się, a nawet jesteśmy w trakcie pewnego kryzysu demograficznego, który sprawi, że wszystkie te sukcesy, być może, jeśli nie zareagujemy – dlatego bardzo Wam dziękuję, że jesteście tutaj – taki kryzys demograficzny może sprawić, że cały sprzęt wojskowy, niezależnie, czy z polskiego przemysłu zbrojeniowego, czy z inwestycji, które poczyniliśmy, nie będzie mógł być obsadzony, a Wojsko Polskie nie będzie mogło się rozwijać, jeśli nie powstrzymamy kryzysu demograficznego. Jeśli nie powstrzymamy kryzysu demograficznego, to polska gospodarka nie będzie mieć w przyszłości, w kolejnych dekadach ani przedsiębiorców, ani pracowników, ani konsumentów. I nie mówię tylko o Polsce, jak Państwo doskonale wiedzą, tylko mówię o pewnym kryzysie w całej Unii Europejskiej, który diagnozujemy.
My w Polsce podchodzimy do problemów jako do zachęty do odebrania nagrody. Tak jest. Problemy będą, są w naszym życiu indywidualnym i osobistym, ale także w życiu politycznym i międzynarodowym, ale nie tylko mężczyzna, nie tylko polityk, ale każdy człowiek powinien patrzeć, i tak to jest w naszej kulturze, na problem jako zaproszenie do odebrania nagrody po rozwiązaniu tego problemu. I dlatego jest ten szczyt, bo z problemem demograficznym chcemy sobie poradzić, korzystając z pracy najważniejszych naukowców, analityków, teoretyków i praktyków z całego świata – bardzo Państwu dziękuję, że jesteście z nami.
Jak bardzo bym był nieprzezorny, gdybym na początku konferencji, która właśnie się rozpoczyna, będąc wśród tak doskonałych sław teorii kryzysu demograficznego, podał wszystkie diagnozy. Nie taka jest moja rola w momencie otwierania tej konferencji, natomiast chciałbym się podzielić pewnymi swoimi spostrzeżeniami, ale też danymi dotyczącymi tego, jak wygląda dzisiaj polski kryzys demograficzny. Poziom zastępowalności pokoleń, jaki po raz ostatni osiągnęliśmy.
Drodzy Państwo, na początku lat dziewięćdziesiątych, co oczywiście jest dużym problemem dla współczesnej Rzeczypospolitej Polskiej. Tylko w roku 2025 w Polsce zmarło o 160 tysięcy osób więcej, niż się urodziło. To tak, jakby zniknęło jedno polskie miasto, Olsztyn na przykład, takiej wielkości jest Olsztyn – Olsztyn jest, Olsztyn będzie, pozdrawiam mieszkańców Olsztyna – ale chciałem Państwu uzmysłowić, jakiej skali to są straty w samym roku 2025.
Musimy więc dołożyć wszelkich starań – i mówię tutaj nie tylko o władzach państwowych, o całym działaniu legislacyjnym, ustawowym za sprawą inicjatyw ustawodawczych, ale mówię też o biznesie, i dlatego bardzo się cieszę, że tak wielu przedstawicieli biznesu jest dzisiaj z nami – aby zatrzymać postępujący problem z demografią w Polsce i w całej Europie.
I wierzę, że dzięki dzisiejszej dyskusji i temu spotkaniu, i temu, co odbędzie się za moment, Polska stanie się centrum refleksji o kryzysie demograficznym w całej Unii Europejskiej. My o to Państwa prosimy, dlatego zaprosiliśmy najlepszych fachowców na całym świecie, z Polski i ze świata, aby ta dzisiejsza konferencja Poland Future Summit przyczyniła się do znalezienia pewnych rozwiązań dla całej naszej europejskiej rodziny, ale przede wszystkim dla Polski, bo jestem, jak Państwo wiedzą, Prezydentem Rzeczypospolitej.
Drodzy Państwo, władze państwowe oczywiście mogą tworzyć pewne ramy i powinny tworzyć pewne ramy, które sprawiają, że kryzys demograficzny zostanie zatrzymany, i także zachęcać do tego, aby mówić i promować to, że rodzina jest najważniejsza. To jest nasza polska odpowiedź na kryzys demograficzny.
To jest troska władz państwa polskiego, a z całą pewnością Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, że rodzinę chcemy stawiać na pierwszym miejscu jako najważniejszą komórkę, pierwszą komórkę społeczną. To już znalazło odbicie w moich działaniach jako Prezydenta Polski.
Jedną z pierwszych inicjatyw ustawodawczych była inicjatywa odnosząca się do zerowego PIT–u dla rodzin, dla rodziców dwójki i więcej dzieci. To był taki formalny gest, a nie tylko gest, tylko próba zmiany pewnego ułożenia prawa w Polsce w kierunku polskich rodzin, i głośne powiedzenie: rodzina jest najważniejsza. Bardzo mi przykro, że jeszcze nie została ta ustawa przyjęta przez polski parlament, ale wierzę, że to się niebawem zmieni. W takich kwestiach formalnych i w tworzeniu pewnych ram dla przełamania kryzysu demograficznego uznaję także to – i cieszę się, że jest konsensus w polskim parlamencie – że powinniśmy podwyższyć drugi próg podatkowy, który dotyka wielu ludzi młodych, ale także tych, którzy nie mogą zdecydować się na posiadanie dzieci. Przy konsensusie w polskim parlamencie nie rozumiem, dlaczego dzisiejsza władza, dzisiejszy rząd nie podejmuje tej inicjatywy.
Ale musimy sobie powiedzieć szczerze, że ani wielkie sukcesy rządu konserwatywnego, rządu Zjednoczonej Prawicy w zakresie 800 plus, 500 plus, ani także te inicjatywy, z którymi wychodzi dzisiejszy ośrodek prezydencki, nie załatwią całej sprawy. To znaczy politycy muszą powtarzać, że stawiamy na rodzinę, rodzina jest najważniejsza, muszą tworzyć ramy prawne, które dadzą możliwość przełamania kryzysu demograficznego, ale te kwestie, o których dzisiaj będą Państwo dyskutować, odnoszą się przecież do całego społeczeństwa. Zmienić się musi pewien model myślenia – i o tym piszą teoretycy, którzy są dzisiaj z nami, tak jak Pan Shaw, że w całej Europie nastąpiła eksplozja bezdzietności. My się z tym zmagamy, a jedyna inicjatywa ze strony Prezydenta czy polityków nie zatrzyma kryzysu demograficznego.
I widzą Państwo, do czego to właściwie prowadzi. Wracam do tych błędów państw zachodnich, które kryzys demograficzny zastępowały błędami w zakresie polityki migracyjnej. Bo tak to już jest, gdy pojawia się kryzys demograficzny, to następuje presja migracyjna, a presja migracyjna w Europie Zachodniej problemu nie rozwiązała, tylko przyniosła z jednej strony gettoizację życia, problemy asymilacyjne, pewne zamieszki społeczne i to, z czym dzisiaj zmaga się Europa Zachodnia. To nie jest i to nie będzie polska droga, my nie będziemy kryzysu demograficznego zastępować uleganiem presji migracyjnej. I chciałbym, żeby dzisiaj na tym szczycie to jasno wybrzmiało.
Dla Polski nieuleganie presji migracyjnej, a jasne postawienie na polską rodzinę i na systemy prawne, które z tym kryzysem będą walczyć w ramach naszej społeczności, będą rozwiązaniem. Mam nadzieję, że ta strategia Pałacu Prezydenckiego Państwu odpowiada.
To czego potrzebujemy – i znów patrzę na przedsiębiorców w zakresie i demografii, i rozwoju, i bezpieczeństwa – to także z całą pewnością dostrzeżenie pewnej nadregulacji prawa skierowanego do polskich przedsiębiorców i biznesmenów, którzy są gotowi do tego, aby brać także odpowiedzialność za kryzys demograficzny. Ten doskonały ekonomiczny, gospodarczy rozwój Polski wymaga zaangażowania biznesu. Głęboko wierzę – a wiem, że tak jest, bo znam część z Państwa – że „po pierwsze rodzina” będą też mówili polski biznes i polscy przedsiębiorcy. To jest zresztą opłacalne dla polskiego biznesu – powiedzmy sobie szczerze: aby budować firmę na dekady, a daj, Boże, aby budować firmę na wieki, musimy myśleć o zastępowalności pokoleń, aby mógł ktoś w przyszłości pracować, aby byli konsumenci, aby przedsiębiorstwa się rozwijały.
W tym zakresie także mamy wiele do zrobienia. To z całą pewnością wprowadzenie większej elastyczności godzin czy stosunku pracy, czy docenianie kobiet wracających po urodzeniu dziecka do przedsiębiorstwa, a nie karanie – tutaj nie ma takich przedsiębiorców – ale nie karanie kobiet za to, że urodziły dziecko i chcą potem wrócić do pracy. Więc to też mój apel jako Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – aby polskich przedsiębiorców, polskich biznesmenów zaprosić do tego wielkiego dzieła, jakim jest „po pierwsze rodzina”. Ale my też przedsiębiorcom coś musimy dać jako politycy, jako Prezydent i jako rząd.
A więc polskich przedsiębiorstw nie można zamęczać kolejnymi rozwiązaniami biurokratycznymi. To znajdą Państwo w moich decyzjach – wszystkie ustawy deregulacyjne przygotowane dzisiaj przez polski rząd, a w istocie przed samych przedsiębiorców, są podpisywane w Pałacu Prezydenckim, bo popieramy kierunek na deregulację polskiego prawa i zostawienie tlenu polskim przedsiębiorcom, którym wdzięczni jesteśmy za to, że Polska będzie, mam nadzieję na stałe, częścią G20.
Ale to także drugie zagrożenie, które płynie akurat z Brukseli, mówię o Unii Europejskiej. My jesteśmy i będziemy częścią Unii Europejskiej, a wszystkie słowa, które wypowiadam, wynikają z troski o Unię Europejską. Ale jak wiemy, Unia Europejska i Bruksela mają taką pewną nadgorliwość do nadregulacji wielu kwestii. Przy implementacji prawa z Unii Europejskiej trzymamy się zasady, że to, co przychodzi z Brukseli, jako lojalny członek Unii Europejskiej chcemy implementować w Rzeczypospolitej Polskiej, ale nie chcemy tego jeszcze nadregulowywać – i to także znajduje w kontekście ekonomicznym, gospodarczym, przedsiębiorczym odbicie we wszystkich decyzjach Prezydenta.
Prowadzę Państwa do tego typu myślenia, że w Kancelarii Prezydenta funkcjonuje zasada, że oczekujemy i prosimy, i apelujemy do polskiego biznesu, do polskich przedsiębiorców o to, aby myśleli: „po pierwsze rodzina”, wychodzili naprzeciw polityce demograficznej państwa polskiego w swoich przedsiębiorstwach, ale także dużo jesteśmy w stanie dać i rozumiemy potrzeby biznesowe polskich przedsiębiorców. Myślę, że to jest strategia i taktyka przyzwoita i sprawiedliwa; patrzę na Prezesa Grochowskiego i wydaje mi się, że tak.
Drodzy Państwo, na sam koniec kilka słów o tym, przed jakimi zagadnieniami stoimy. Minister Szefernaker powiedział – żeby była jasność – że mam mówić dłużej. Ja zazwyczaj tak długo nie mówię, zwykle otwieram wszystkie przedsięwzięcia w ciągu pięciu, dziesięciu minut, ale czytając program przygotowany przez Panią Minister i przez Pana Prezesa, zobaczyłem, że ma to być rodzaj keynote speech, a więc mam mówić dłużej. Korzystam więc z tej sytuacji i chcę się podzielić pewnymi refleksjami, które może przydadzą się Państwu do dyskusji, bo chyba ta strategia, punkt myślenia gospodarza w sensie państwowym tego wydarzenia może stanowić jakiś punkt odniesienia w dyskusjach, a dla mnie z całą pewnością będzie to bardzo korzystne.
Szanowni Państwo, stoimy też przed dwoma wyzwaniami, które wynikają z Waszych publikacji i z Waszych książek, które z pasją czytam, przeglądam, których analizy dostaję na swoje biurko. I to są te problemy w zakresie demografii, które znów dotykają całą Unię Europejską, ale dotykają także Polskę. Diagnozowane są one z jednej strony w związku z problemem edukacyjno–kulturowym. Tak, rzeczywiście, kryzys demograficzny wynika z zagadnień kulturowych i edukacyjnych. Po prostu jesteśmy w sytuacji, w której musimy dawać odpór pewnym trendom, które pojawiają się w całej Europie, które nie promują rodziny, co więcej – o tym mówiłem, pisał o tym Pan Profesor Shaw – promują kulturę, która niszczy demografię w całej Europie, ale także w Polsce.
Tutaj moje osobiste, Drodzy Państwo, doświadczenie i bardzo osobista refleksja – kwestia edukacji i pewnego kulturowego podejścia do rodziny i zmiany, którą my musimy z kolei zatrzymać, a która jest zagrożeniem dla demografii, wynika też – jestem mężczyzną, mężczyźni się nie obrażą, mimo że jutro jest Dzień Ojca – z widocznego w całej Europie kryzysu męskości. Mężczyzna jest od tego, żeby rozwiązywać problemy, żeby nie wahać się rozwiązywać problemy, żeby stawać na wysokości zadania i nie wahać się zakładać rodzinę. Ja miałem dwadzieścia lat, gdy zostałem jednocześnie mężem i ojcem już wówczas dwuletniego syna, mieszkałem w pokoju 14 metrów kwadratowych, musiałem ciężko pracować, cztery razy w tygodniu trenowałem, byłem w trakcie robienia doktoratu i nie zastanawiałem się, czy rodzina mi się opłaci, czy mi się nie opłaci, tylko po prostu chciałem mieć żonę i dzieci, uznawałem to za swój obowiązek.
Kryzys męskości to jest z całą pewnością coś, co wpływa także na nasze problemy demograficzne i wierzę, że to z Polski pójdzie taki mocny sygnał o tym, że mężczyźni nie wahają się podejmować wyzwań także w zakresie zakładania rodziny i rozbudowywania, i budowania nas pod względem demograficznym.
Ale pod względem edukacyjnym i kulturowym – tego nie wyczytałem, to bym chciał usłyszeć, tak bardzo żałuję, że nie będę mógł osobiście z Państwem dłużej porozmawiać, ale będę Was słuchał – wydaje mi się, że jest też niepokojące promowanie egoizmu w Europie. Wyobraźcie sobie, że żyjemy dzisiaj w kulturze, w której często trudno jest odłożyć nam telefon, gdy rozmawiamy z drugą osobą. Straciliśmy pewną kulturę prowadzenia rozmowy i w domach, ale także na spotkaniach biznesowych, wsłuchując się w to, co mówi druga osoba, i oddając swój czas drugiej osobie, często posługujemy się telefonem. Rodzice posługują się telefonami, gdy są w bezpośrednim kontakcie ze swoimi dziećmi.
A czego my oczekujemy? My oczekujemy tego od tych, którzy nie chcą zakładać rodzin i mieć swoich dzieci, żeby nie tylko odłożyli telefon, ale żeby pozbyli się swojego wolnego czasu, swoich wakacji, swojego komfortu dla drugiej osoby. Ja już wiem, że ta druga osoba, że dziecko to jest najpiękniejsze, co może się wydarzyć, ale pod względem przełamywania kryzysu demograficznego oczekujemy tego, aby ktoś oddał część swojego życia drugiej osobie, a my często nie potrafimy sami odłożyć telefonu w dyskusji z drugą osobą. Więc to także apel do nas wszystkich – pod względem edukacji, kultury, psychologii – i do tych, którzy nas oglądają: abyśmy pamiętali o tym, że szacunek do drugiej osoby wymaga właśnie tego, aby poświęcić jej trochę czasu. A już od rodziców wobec dzieci z całą pewnością wymaga się tego, aby odkładali telefon, gdy są ze swoimi dziećmi.
Już zupełnie na sam koniec. Encyklika Jana Pawła II Centesimus Annus z 1991 roku w momencie upadku systemów totalitarnych i systemu komunistycznego pokazywała nowe wyzwanie, przed którym staje świat – w zakresie i ekonomicznym, i społecznym – w momencie, gdy zaczynają się budować kapitał, liberalna Europa, liberalna Polska, liberalny świat, wolny rynek, zmienia się ekonomia i upadają systemy totalitarne. Papież Jan Paweł II pisał wówczas – zresztą we wszystkich swoich encyklikach odnosił się do podstawowej godności człowieka – że ona nie może zniknąć w momencie upadku systemów totalitarnych, które zupełnie gardziły człowiekiem. Nie możemy też zapomnieć o ludzkiej godności, o stawianiu człowieka w centrum w momencie, gdy dokonuje się zmiana systemów gospodarczego, politycznego, ekonomicznego całej Europy.
Pierwsza encyklika Papieża Leona XIV również odnosiła się do godności osoby ludzkiej, ale także do godności rodziny. Papież Leon, Drodzy Państwo, napisał, że rodzina jest takim najbardziej kruchym materiałem, który jest dotknięty przez wszystkie transformacje, zmiany ekonomiczne czy zmiany polityczne. I tak jest. W przyszłości my w Polsce, w Europie i na całym świecie, tak jak chcieli dwaj Papieże – nasz wielki Papież Polak Jan Paweł II i współczesny Papież Leon XIV – musimy, Drodzy Państwo, stawiać rodzinę i człowieka, godność człowieka i całej rodziny w centrum naszych zagadnień gospodarczych, zagadnień bezpieczeństwa, ale także w kontekście myślenia o demografii. I wtedy, wierzę, że wszystko będzie dobrze.
Życzę Państwu owocnych rozmów. Jeszcze raz dziękuję za to, że przybyliście tak licznie na tę konferencję.
Wszystkim ojcom z okazji Dnia Ojca, bo Dzień Ojca będzie jutro, nasz dzień – ja jestem ojcem trójki dzieci – życzę, Drodzy Państwo, odwagi, siły i dużo czasu dla tego, co w życiu spotkało nas najpiękniejsze, czyli dla naszych dzieci. Owocnych obrad. Dziękuję.
Źródło: Strona prezydenta Polski – 22 czerwca 2026 r.














Deutsch (Deutschland)
Українська (Україна)
Русский (Россия)
Polski (PL)
English (United Kingdom)
