Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Historia Sereny Dyksen to historia gwałtu i aborcji w młodym wieku, nastoletniej ciąży i wyboru życia, a następnie poronienia i otarcia się o rozwód w dorosłości. „Bóg spotkał mnie w moim złamaniu i obdarzył mnie miłością, której nigdy wcześniej nie czułam w swoim życiu”.
Serena miała zaledwie 13 lat i nie rozumiała wtedy, czym jest aborcja, a personel placówki aborcyjnej nie miał zamiaru jej o tym poinformować. 

Jej rodzice zostali zmuszeni do pozostania w poczekalni, kiedy aborcjonista George Klopfer zabijał dziecko dziewczynki poczęte w wyniku gwałtu. Kobieta wspomina, że kiedy poczuła ogromny ból i zaczęła krzyczeć, lekarz warknął tylko, żeby „się zamknęła”.

Po latach Serena znalazła wpis w dzienniku swojej matki dotyczący tego dnia. Jej matka opisała, jak słyszała krzyk Sereny, ale personel nie pozwalał jej wrócić, by być z córką.

Moja mama powiedziała, że jej mała 13-letnia dziewczynka straciła po tym dniu swój blask – wspominała po latach Serena.

Rodzice dziewczyny chcieli dla niej dobrze, myśleli, że dzięki aborcji ich córka pozbędzie się straszliwej traumy, jakiej doświadczyła. Trzynastoletnia Serena została wykorzystana seksualnie przez bliską osobę, w wyniku czego zaszła w ciążę.

Ale aborcja nie przyniosła młodej Serenie żadnego ukojenia.

To nie cofnęło mojego gwałtu. To tylko przedłużyło mój proces wychodzenia z traumy – powiedziała kobieta w rozmowie z Business Insider.

Doświadczenie aborcji stało się bolesną tajemnicą dla całej rodziny.

Nigdy nie chcieliśmy rozmawiać o tym, co się stało tamtego dnia – powiedziała Serena w wywiadzie dla Indiana Right to Life.

Jednak miało to wpływ na życie Sereny przez następne lata. Zaledwie kilka lat później, ponownie zaszła w ciążę. Tym razem, ona i jej chłopak, Bruce, poszli do Planned Parenthood. Serena znała tę organizację, ponieważ widziała jej przedstawicieli w swojej szkole.

Pracownik namawiał nastolatkę do zabicia kolejnego dziecka. Po konsultacji, para wróciła do auta i chłopak zapytał Serenę, co o tym myśli. 

[Bruce] dorastał w kościele, ale nie rozmawiali o aborcji. I zapytał mnie… Co myślisz o aborcji tego dziecka? A ja po raz pierwszy podzieliłam się z nim moją historią – powiedziała Serena.

Bruce wysłuchał historii swojej dziewczyny, a następnie powiedział: Nie wiem, jak to rozwiążemy, ale coś wymyślimy.

I tak, wybraliśmy życie na parkingu Planned Parenthood w wieku 16 lat – wspominała kobieta.

Mimo tego, że za drugim razem Serena podjęła słuszną decyzję, trauma związana z pierwszą aborcją jej nie opuszczała jeszcze przez wiele lat.

Wiesz, rzeczą, którą zawsze mówię ludziom jest to, że społeczeństwo zawsze sprawia, że gwałt wydaje się o wiele gorszy niż aborcja. Ale to jest tak wielkie kłamstwo. Zawsze mówię ludziom, że moja aborcja była gorsza niż mój gwałt. Ponieważ nie mogłam poradzić nic na to, co ktoś mi zrobił. Ale to jest ciężki ciężar do noszenia… wiedzieć, że zakończyło się życie kogoś innego – podkreśliła.

W wieku 23 lat – około dekady po aborcji – niektóre z tych traum zaczęły ponownie pojawiać się w życiu Sereny. Poroniła wtedy dziecko swojego męża, Bruce’a.

To była strata dziecka, ale nie zdawałam sobie sprawy, że to była podwójna strata dziecka. Nie opłakiwałam mojego pierwszego dziecka i nie wiedziałam, jak opłakiwać moją drugą stratę dziecka – wyznała.

Ból, z którym oboje nie potrafili sobie poradzić, zaczął powoli rozbijać ich małżeństwo, jednak żadne z małżonków nie potrafiło zidentyfikować przyczyny konfliktów. Serena sięgnęła po alkohol i narkotyki, aby sobie z tym poradzić, a w końcu zaczęła rozważać rozwód. Pewnej nocy w końcu zdała sobie sprawę, jak daleko zaszła.

(…) wsiadłam do samochodu i zaczęłam po prostu płakać. I powiedziałam: „Boże, nie mam nikogo poza Tobą”. Bóg spotkał mnie w moim złamaniu i obdarzył mnie miłością, której nigdy wcześniej nie czułam w swoim życiu. Wiedziałam, że muszę wrócić do domu, zarówno fizycznie, jak i duchowo, i dzięki Bożej łasce dotarłam do domu. Mój mąż spotkał mnie w drzwiach i powitał w domu. I zaczęliśmy razem nasz proces uzdrawiania – wspominała.

Para szukała pomocy i zaczęła widzieć, jak Bóg odbudowuje ich rodzinę. Jednak podczas wszystkich spotkań Sereny z doradcą, zdała sobie ona sprawę, że wciąż istnieje jedna trauma, z którą się nie uporała.

Podczas spotkań zawsze mówiłam o gwałcie jako o mojej traumie. Nie podzieliłam się swoją aborcją, ponieważ moim doradcą był pastor mojego kościoła. I pomyślałem: „Jeśli powiem mu tę część mojej historii, pójdzie i powie ludziom w moim kościele”, co wcale nie było prawdą – powiedziała kobieta.

Dopiero w 2019 roku w pełni uświadomiła sobie ciężar aborcji, który nosiła przez tyle lat. Przyjaciółka zaprosiła ją do obejrzenia filmu, „Nieplanowane”, filmu o przemianie byłej dyrektorki Planned Parenthood Abby Johnson w działaczkę pro-life.

Poszłam na ten film i to było jak oglądanie mojej historii rozgrywającej się przed moimi oczami. I po prostu usłyszałam, jak Duch Święty powiedział: „Teraz jest czas, aby opowiedzieć resztę swojej historii” – podkreśliła.

Tu zaczął się owy rozdział życia Sereny. Dołączyła do lokalnego oddziału Right to Life i wraz z innymi wolontariuszami rozmawiała z kobietami pod klinikami aborcyjnymi. Wzięła też udział w programie dla kobiet cierpiących na syndrom traumy poaborcyjnej. 

Naprawdę zagłębienie się w korzeń aborcji i w końcu rozpoznanie i możliwość opłakiwania utraty mojego dziecka było po prostu niesamowite. Nigdy nie wiedziałam, że mogę opłakiwać utratę jej życia i to zmieniło moje życie – wyznała. 

Podejmując refleksję nad historią swojego życia Serena widzi, jak Bóg otwierał przed nią i jej mężem kolejne drzwi i prowadził na nowej drodze:

Patrząc wstecz, widzę, że On przygotowywał nas do większej misji niż kiedykolwiek mogliśmy sobie wyobrazić.

Ta „większa misja” okazała się organizacją nabożeństwa żałobnego dla matek i ojców, którzy stracili swoje dzieci w aborcji.

W noc poprzedzającą wydarzenie pojawiły się informacje o mężczyźnie, którego poznała wiele, wiele lat wcześniej. Człowieku, który, jak wyraźnie pamiętała, powiedział jej „zamknij się”, gdy znosiła jeden z najgorszych bólów w swoim życiu.

George Klopfer, aborcjonista, który przeprowadził aborcję Sereny, właśnie zmarł. W jego domu znaleziono 246 szczątków abortowanych dzieci, co zapoczątkowało burzę medialną i debatę na temat kwestii aborcji.

Podczas gdy kontrowersje krążyły po stanie Indiana i całym kraju, wiadomość ta uderzyła kobietę na głęboko osobistym poziomie. Zastanawiała się, czy jedno w domu Klopfera były szczątki jej dziecka. 

I po prostu usłyszałam Ducha Świętego, który powiedział: „Twoje dziecko i wszystkie dzieci są ze mną. Jak myślisz, dlaczego poprosiłem cię o opowiedzenie reszty swojej historii?” – wspominała Serena. 

Wspomóż obronę życia

Przez następne kilka dni Serena opowiadała swoją historię raz po raz na różnych konferencjach prasowych. Jej historia nabrała zasięgu krajowego i międzynarodowego. Zaczęła codziennie otrzymywać wiadomości od kobiet. Napływały kontakty od kobiet szukających pomocy, aby uniknąć aborcji lub dojść do siebie po dokonaniu jej.

Dykensowie postanowili, że muszą pomóc tym kobietom. W 2020 roku para uruchomiła własną posługę o nazwie, She Found His Grace. Serena zaczęła pracować z kobietami, które miały doświadczenia podobne do jej własnych.

Do tej pory 11 kobiet znalazło uzdrowienie dzięki posłudze jej i Bruce’a. 18 kolejnych kobiet jest gotowych do pracy nad uzdrowieniem w tym roku. A od 2019 roku Serena odnotowała 30 przypadków dzieci, które dzięki jej historii zostały uratowane przed aborcją.

Serena występuje również na wielu wydarzeniach i zabrała głos przed Sądem Najwyższym podczas przesłuchań w sprawie, która obaliła „Roe kontra Wade”. 

 

[Za: LifeNews.com, marsz.info, zdj. Unsplash/Hu Chen]

 

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.