Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Ulotki do pobrania i rozpowszechniania TUTAJ

Przedstawiciele Rady Europy przyjechali do Warszawy, aby rozmawiać z polskimi władzami m.in. o wykonywaniu wyroków dotyczących aborcji. W tle jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., który zakończył możliwość przeprowadzania aborcji ze względu na ciężką chorobę lub niepełnosprawność nienarodzonego dziecka. Fundacja JEDEN Z NAS alarmuje: sprawa wymaga uważnego monitorowania.

23 i 24 września przedstawiciele Rady Europy spotykali się w Warszawie m.in. z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Zdrowia, Sejmu, Senatu, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Krajowej Rady Sądownictwa, Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Pacjenta. Rada Europy poinformowała 28 września, że jednym z tematów były pozostające do wykonania środki dotyczące dostępu do legalnej aborcji w sprawach Tysiąc, R.R., P. i S. oraz M.L. Polska ma przekazać kolejne informacje do końca 2026 r., a Komitet Ministrów ma ponownie zająć się sprawami w 2027 r.

Największe znaczenie ma dziś sprawa M.L. przeciwko Polsce. Dotyczy ona kobiety, która po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. nie mogła przeprowadzić w Polsce zaplanowanej aborcji po rozpoznaniu u dziecka trisomii 21. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził w tej sprawie naruszenie art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Nie nakazał jednak Polsce ponownego zalegalizowania aborcji z powodu choroby lub niepełnosprawności dziecka.

Problem pojawił się na etapie wykonywania wyroku. W oficjalnym sprawozdaniu polskich władz z marca 2025 r. zapisano, że Komitet Ministrów Rady Europy uznał za konieczne usunięcie skutków wyroku TK z 2020 r. Jeszcze dalej idzie przywołana w tym samym dokumencie analiza Sekretariatu Rady Europy. Jako jeden z możliwych sposobów wskazano w niej niestosowanie przez polskie władze wyroku TK i uznanie go w praktyce za nieobowiązujący. Drugim wskazanym rozwiązaniem była zmiana prawa.

To jest bardzo poważny sygnał alarmowy. Pod hasłem wykonywania wyroków europejskich instytucji pojawia się presja na usunięcie skutków wyroku, który zwiększył ochronę życia dzieci przed urodzeniem. A jednym z oficjalnie rozważanych sposobów jest po prostu niestosowanie tego wyroku przez polskie władze. Nie możemy przejść nad tym obojętnie – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Fundacji JEDEN Z NAS.

Sprawa nie jest zamknięta. W marcu 2026 r. Komitet Ministrów ponownie wskazał na potrzebę szybkiego opracowania środków mających usunąć skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego dla dostępności aborcji w przypadku poważnych wad rozwojowych płodu. Wrześniowa misja w Warszawie jest kolejnym etapem tego procesu.

– Nie mamy zamiaru udawać, że chodzi wyłącznie o techniczną procedurę prawną. W tle jest bardzo konkretna sprawa: możliwość ponownego wykonywania aborcji ze względu na chorobę lub niepełnosprawność nienarodzonego dziecka. Jeżeli europejskie instytucje będą próbowały prowadzić Polskę właśnie w tym kierunku, będziemy o tym mówić głośno – podkreśla Bałtroszewicz.

Fundacja zwraca uwagę, że Rada Europy nie wydała Polsce wprost polecenia ignorowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Taki wariant został jednak oficjalnie wskazany przez jej Sekretariat jako jeden z możliwych sposobów wykonania wyroku M.L. Dlatego, zdaniem Fundacji, trzeba dokładnie obserwować kolejne decyzje Komitetu Ministrów oraz działania polskiego rządu.

– Będziemy patrzeć na ręce zarówno instytucjom Rady Europy, jak i polskiemu rządowi. Ochrona życia dzieci nienarodzonych nie może być demontowana tylnymi drzwiami, pod pozorem wykonywania wyroków, które wcale nie nakazały Polsce ponownego zalegalizowania aborcji eugenicznej. Fundacja JEDEN Z NAS będzie tę sprawę konsekwentnie monitorować i informować opinię publiczną o każdym kolejnym kroku – zapowiada Jakub Bałtroszewicz.

 

Źródło: Fundacja Jeden z nas/ KAI – 1 października 2026 r.

Wspomóż obronę życia

BLIK_LOGO_RGB