Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Ulotki do pobrania i rozpowszechniania TUTAJ

Joe Biden – być może na równi z Billem Clintonem i Barackiem Obamą – należy do grona najbardziej proaborcyjnych prezydentów w historii USA. Najwyraźniej ta radykalna agenda aborcyjna Bidena zyskała uznanie w oczach Planned Parenthood, największej w Stanach Zjednoczonych korporacji aborcyjnej, która podczas wystawnej gali w Delaware uhonorowała byłego prezydenta nagrodą za wspieranie aborcji (!). 

W ubiegłym roku ten właśnie biznes aborcyjny spowodował śmierć rekordowej liczby poczętych dzieci na skutek planowych aborcji. Nie byłoby to możliwe bez wsparcia ze strony ówczesnego prezydenta USA Joe Bidena i jego administracji poprzez finansowanie z pieniędzy od amerykańskich podatników oraz wielu proaborcyjnych rozporządzeń wykonawczych.

W czwartek 25 września br. Planned Parenthood uhonorowało Joe Bidena nagrodą za szczególne zasługi podczas gali fundraisingowej tej organizacji. Były prezydent w swoim wystąpieniu zachęcał wówczas zgromadzonych, aby nie rezygnowali z walki o prawo do aborcji po decyzji Sądu Najwyższego, uchylającej orzeczenie ws. Roe przeciwko Wade.

Joe Biden z uśmiechem odebrał od tej aborcyjnej organizacji nagrodę pt. Sonia Schorr Sloan Service Award (Nagrodę im. Soni Schorr Sloan za zasługi), nazywając samą Sloan mianem swojej bliskiej przyjaciółki i jednej z pierwszych osób, które udzieliły mu poparcia. Nagrodę wręczyła byłemu prezydentowi jego żona, Jill Biden, która również angażuje się w działalność na rzecz aborcji.

- To niesamowity zaszczyt – powiedział Joe Biden podczas gali. Powiązał tę nagrodę z postacią Sloan, stwierdzając, że nie zostałby ani senatorem, ani prezydentem USA, gdyby nie Sonny Sloan. Powiedział, że gdy Sąd Najwyższy uchylił wyrok w sprawie Roe przeciwko Wade, Sloan była jedną z osób, o których wtedy myślał.

Byłaby zdruzgotana – stwierdził, dodając, że towarzyszyły jej złość i zdumienie. Zaznaczył, że Sloan nie bała się i nie traciła ani chwili na załamywanie rąk. Po wyroku SN jako prezydent, starałem się robić to, co – jak wiedziałem – zrobiłaby Sonny – powiedział. Następnie oświadczył, że aborcja jest formą doraźnej opieki zdrowotnej, chociaż zabicie dziecka nie jest właściwym sposobem pomagania kobietom w ciąży.

- Podjęliśmy więc działania. Podpisaliśmy rozporządzenia wykonawcze, mające na celu ochronę dostępu do opieki w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, w tym doraźnej pomocy medycznej.

Podczas gali dla donorów Planned Parenthood Biden usilnie przekonywał zebranych, że kobiety wciąż dysponują siłą polityczną. – Nie macie pojęcia, jak wielką siłę mają kobiety w tym kraju. Wkrótce się o tym przekonacie.

Jednak ani słowem nie wspomniał o kobietach, które zginęły lub doznały poważnych powikłań na skutek nieudanych aborcji przeprowadzonych przez Planned Parenthood, a tym bardziej o 67 milionach poczętych dzieci, które zginęły w Ameryce od czasu wyroku SN ws. Roe przeciwko Wade – w wyniku których życie straciły ponad 33 miliony dziewczynek, czyli kobiet, które – jak twierdzi Biden – on sam wspiera. Typowe jest też powoływanie się na opiekę zdrowotną polegającą na okaleczaniu kobiet i uśmiercaniu dzieci w ich łonach.

Ta gala organizowana przez Planned Parenthood, ma na celu przede wszystkim pozyskanie funduszy, które gwałtownie się kurczą dzięki polityce Donalda Trumpa, najbardziej pro-life prezydenta w historii Ameryki. Jak widać środowiska proaborcyjne szykują się już do zbliżającej się batalii w wyborach uzupełniających, grając aborcją na żądanie jako prawem i dobrodziejstwem dla kobiet, bezczelnie kłamiąc i przeinaczając fakty.

Możliwość dalszego poszerzenia ochrony życia w dużej mierze będzie zależała od tego, jak zagłosują ludzie.

 

Źródło: Life News, na podstawie artykułu Stevena Ertelta, opracowanie własne – 25 września 2026 r.

Wspomóż obronę życia

BLIK_LOGO_RGB