Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Ulotki do pobrania i rozpowszechniania TUTAJ

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia 17 września skierowała do Rzecznika Praw Dziecka kolejną interwencję dotyczącą surogacji. Tym razem w centrum nie znajduje się organizator, klinika ani sama procedura medyczna, lecz dziecko: jego podmiotowość, prawo do tożsamości, więzi rodzinnych i ochrony przed komercjalizacją. To kolejny krok w serii działań Federacji Życia, która w ostatnich tygodniach konsekwentnie podejmuje temat surogacji wobec polskich instytucji i na forum międzynarodowym.

Pytanie, które Federacja stawia tym razem, jest zasadnicze: czy polski system rzeczywiście chroni dziecko przed sytuacją, w której jeszcze przed jego poczęciem ustala się warunki jego urodzenia, przekazania i dalszego losu?

W piśmie do Rzecznika Praw Dziecka Federacja podkreśla, że dyskusji o surogacji nie można sprowadzać wyłącznie do wolności dorosłych, technologii medycznych czy treści zawieranych umów. W centrum musi znaleźć się dziecko – jedyny uczestnik całego procesu, który nie ma żadnego wpływu na warunki swojego przyjścia na świat.

– Surogacja jest często przedstawiana jako problem dorosłych: kobiety, która zgadza się urodzić dziecko, i osób, które chcą zostać rodzicami. My pytamy przede wszystkim o tego, kto w tej debacie nie ma żadnego wpływu na warunki swojego przyjścia na świat – o dziecko – podkreśla Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Federacja pyta Rzecznika m.in. o ochronę podmiotowości dziecka, jego prawa do poznania własnego pochodzenia, ochronę zdrowia i życia, ryzyko komercjalizacji, znaczenie więzi z kobietą, która dziecko nosi i rodzi, a także o konsekwencje transgranicznych programów surogacyjnych.

Szczególnego znaczenia nabiera sytuacja, w której kolejne elementy procedury rozkładają się pomiędzy różne państwa: w jednym kraju powstaje umowa, w drugim wykorzystuje się materiał biologiczny, w trzecim kobieta przechodzi ciążę i rodzi dziecko, a następnie dziecko zostaje przekazane osobom, które od początku miały przejąć nad nim opiekę.

Interwencja u Rzecznika Praw Dziecka nie jest działaniem odosobnionym. W ostatnich tygodniach Federacja Życia konsekwentnie buduje całościowy obraz problemu i kieruje pytania tam, gdzie znajdują się poszczególne elementy odpowiedzialności państwa.

Najpierw Federacja skierowała pytania do Ministerstwa Zdrowia o możliwy udział polskich klinik oraz banków komórek rozrodczych i zarodków w procedurach, które mogą być następnie kontynuowane za granicą. W odpowiedzi resort potwierdził, że polskie prawo dopuszcza wywóz komórek rozrodczych i zarodków do państw spoza Unii Europejskiej. Nie odpowiedział jednak na kluczowe pytanie: czy państwo sprawdza ich ostateczne wykorzystanie i czy potrafi wykryć sytuację, w której stają się one elementem komercyjnego programu surogacyjnego realizowanego za granicą.

Dlatego Federacja skierowała do Ministerstwa Zdrowia kolejne, bardziej szczegółowe pytania dotyczące praktyki, kontroli, kierunków wywozu oraz możliwości śledzenia dalszego wykorzystania materiału biologicznego. Równolegle Federacja Życia i Fundacja JEDEN Z NAS poparły wspólne oświadczenie organizacji z różnych państw na forum Rady Praw Człowieka ONZ, wzywające do międzynarodowego moratorium na surogację jako pierwszego kroku w kierunku jej zniesienia.

Teraz kolejnym adresatem jest Rzecznik Praw Dziecka. Ta sekwencja działań pokazuje, że Federacja nie chce pozostawić surogacji w jednej szufladzie – ani wyłącznie medycznej, ani wyłącznie prawnej, ani wyłącznie międzynarodowej. Chodzi o sprawdzenie całego mechanizmu: od polskiej infrastruktury medycznej i nadzoru państwa, przez prawa dziecka, po transgraniczny rynek, który z natury przekracza kompetencje jednego kraju.

– Chcemy zobaczyć cały mechanizm, a nie jego pojedyncze fragmenty. Ministerstwo Zdrowia odpowiada za kwestie medyczne i nadzór nad procedurami. Na forum ONZ trzeba mówić o transgranicznym rynku surogacyjnym i eksploatacji kobiet. Rzecznik Praw Dziecka powinien natomiast odpowiedzieć na pytanie najbardziej podstawowe: czy prawa dziecka są w tym wszystkim rzeczywiście chronione – mówi Jakub Bałtroszewicz.

Federacja Życia czeka obecnie na odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na kolejne szczegółowe pytania dotyczące kontroli nad wywozem komórek rozrodczych i zarodków oraz możliwości ich wykorzystania w zagranicznych programach surogacyjnych. Od 17 września oczekuje także stanowiska Rzecznika Praw Dziecka.

– To nie jest jednorazowa interwencja. Chcemy tę sprawę doprowadzić do końca. Będziemy czekać na odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Dziecka, ale na odpowiedziach nie chcemy poprzestać. Jeżeli okaże się, że w polskim systemie istnieją luki pozwalające na udział polskich podmiotów w transgranicznym rynku surogacyjnym albo że prawa dziecka nie są wystarczająco chronione, będziemy domagać się konkretnych działań państwa. Czujemy się w obowiązku chronić zarówno kobiety, jak i dzieci. Kobieta nie jest narzędziem reprodukcji. Dziecko nie jest przedmiotem umowy – podkreśla Jakub Bałtroszewicz.

Federacja zapowiada więc dalsze działania zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. Sprawa surogacji nie zostanie przez nią zamknięta, dopóki nie będzie jasne, że polskie prawo i praktyka rzeczywiście chronią kobietę i dziecko przed komercjalizacją.

Podajemy pełny tekst pisma PFROŻ z dn. 17 września 2026 r.

Sz. Pani Monika Horna-Cieślak, Rzecznik Praw Dziecka

ul. Chocimska 6, 00-791 Warszawa

Dotyczy: prośby o podjęcie działań w sprawie ochrony praw dzieci w kontekście komercyjnej

surogacji

Szanowna Pani Rzecznik,

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia zwraca się do Pani Rzecznik w związku z coraz bardziej widoczną w Polsce promocją komercyjnych programów surogacyjnych kierowanych do polskich obywateli. Jako federacja organizacji działających na rzecz ochrony życia i godności każdego człowieka chcemy zwrócić uwagę przede wszystkim na perspektywę, która w debacie o surogacji bywa pomijana - perspektywę samego dziecka.

Pragnienie rodzicielstwa może być głębokie, zrozumiałe i zasługujące na szacunek. Nie może jednak przekształcać się w roszczenie do drugiego człowieka. W modelu surogacyjnym jeszcze przed poczęciem dziecka ustala się warunki jego urodzenia, przekazania osobom, które mają przejąć nad nim opiekę po porodzie, oraz przyszłych relacji rodzinnych - w tym z góry zakłada się rozdzielenie dziecka od kobiety, która je urodzi. Powstaje więc fundamentalne pytanie, czy w takim układzie dziecko pozostaje rzeczywiście podmiotem praw, czy też staje się oczekiwanym rezultatem umowy zawartej przez osoby dorosłe.

Dla Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia punktem wyjścia jest prosta zasada: kobieta nie jest narzędziem reprodukcji, a dziecko nie jest przedmiotem umowy. Pro-life oznacza afirmację życia igodności człowieka - także wtedy, gdy dziecko nie może jeszcze samo wystąpić w obronie swoich praw.

Znaczenie tej perspektywy jest szczególne także z uwagi na ustawowe zadania Rzecznika Praw Dziecka. Ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka obejmuje ochroną dziecka od poczęcia do pełnoletności, wskazuje m.in. na jego prawo do życia i ochrony zdrowia oraz nakazuje kierować się dobrem dziecka, z uwzględnieniem tego, że naturalnym środowiskiem jego rozwoju jest rodzina.

Szczególnego wyjaśnienia wymaga także transgraniczny charakter rynku medycyny rozrodu. W Polsce działają podmioty należące do międzynarodowych sieci klinik obecnych również na Ukrainie, gdzie oferowane są programy surogacyjne. Nie przesądzamy, czy materiał rozrodczy pochodzący z Polski jest w takich programach wykorzystywany. Pytamy jednak, czy procedura rozpoczęta w Polsce - np. pobranie komórek, utworzenie lub przechowywanie zarodków - może być następnie kontynuowana za granicą i czy państwo potrafi prześledzić taki ciąg działań.

W związku z tym zwracamy się do Pani Rzecznik z prośbą o podjęcie tej problematyki z perspektywy praw dziecka, w szczególności poprzez odniesienie się do następujących kwestii:

  1. Podmiotowość dziecka - Czy model, w którym przed poczęciem ustala się warunki urodzenia i przekazania dziecka, chroni jego godność i podmiotowość?

  2. Prawo do tożsamości i pochodzenia - Jak zabezpieczyć prawo dziecka do poznania pochodzenia biologicznego i gestacyjnego oraz prawdy o okolicznościach jego urodzenia?

  3. Ochrona życia i zdrowia dziecka - Jak chronić życie i zdrowie dziecka, gdy oferta surogacyjna zakłada urodzenie „zdrowego dziecka”, a rozpoznanie choroby lub niepełnosprawności może prowadzić do nacisku na przerwanie ciąży albo odmowy przyjęcia dziecka?

  4. Ochrona dziecka przed komercjalizacją - Czy obecne mechanizmy wystarczająco zapobiegają sytuacji, w której dziecko staje się przedmiotem odpłatnego lub transgranicznego programusurogacyjnego?

  5. Ochrona więzi rodzinnych - Jak z perspektywy dobra dziecka oceniać sytuację, w której jego rozdzielenie z kobietą, która je nosiła i urodziła, jest zaplanowane jeszcze przed poczęciem?

  6. Transgraniczny charakter procedur - Czy państwo dysponuje mechanizmami pozwalającymi ustalić, czy komórki rozrodcze lub zarodki pochodzące z Polski są wykorzystywane w programach surogacyjnych realizowanych na Ukrainie lub w innych państwach?

 

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia wystąpiła już do Ministerstwa Zdrowia z pytaniami dotyczącymi możliwego wykorzystania polskiej infrastruktury medycznej, komórek rozrodczych i zarodków w zagranicznych programach surogacyjnych. Nie przesądzamy, czy takie przypadki obecnie mają miejsce. Chcemy jednak uzyskać pewność, że państwo potrafi ustalić nie tylko legalność poszczególnych procedur, lecz także ich ostateczny cel, gdy kolejne etapy są realizowane w różnych państwach, oraz skutecznie chronić dziecko i kobietę przed włączeniem w system komercyjnej reprodukcji.

Dlatego zwracamy się do Pani Rzecznik z prośbą o rozważenie podjęcia tej sprawy z urzędu, w szczególności poprzez zwrócenie się do właściwych organów państwa o informacje dotyczące skali zjawiska, obowiązujących zabezpieczeń oraz ewentualnych luk w ochronie praw dziecka.

Bylibyśmy również wdzięczni za rozważenie przedstawienia przez Rzecznika Praw Dziecka stanowiska systemowego dotyczącego komercyjnej surogacji z perspektywy dobra, życia, zdrowia, tożsamości i podmiotowości dziecka.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia deklaruje gotowość do współpracy i przekazania materiałów zgromadzonych przez nasze organizacje członkowskie. Jesteśmy przekonani, że debata o surogacji nie może być prowadzona wyłącznie z perspektywy oczekiwań dorosłych. Pierwszym pytaniem powinno być zawsze to, co jesteśmy winni dziecku - człowiekowi, którego życie i prawa istnieją niezależnie od warunków umowy zawartej przez innych.

 

Z wyrazami szacunku

W imieniu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Jakub Bałtroszewicz, prezes – Fundacja Jeden z Nas

ks. Tomasz Kancelarczyk, wiceprezes – Fundacja Małych Stópek

Grzegorz Nienartowicz, wiceprezes – Fundacja Ku Pełni Życia

Magdalena Bartoszewicz – Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna

Maria Gondek – Fundacja Fala Życia

Ewa Kowalewska – Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia – HLI Polska

Rafał Szczypta – Rycerze Kolumba

oraz Antoni Szymański – Pro Ecclesia et Populo

Do wiadomości: Parlamentarny Zespół ds. Życia i Rodziny

 

by Przemysław Radzyński 2026-09-17

Źródło: PFROŻ – 20 września 2026 r.