Amerykanka Hannah Strege przez prawie trzy lata była przechowywana jako zamrożony embrion w pojemniku z ciekłym azotem. Traktowano ją jak przedmiot identyfikowany numerem ewidencyjnym. Urodziła się 31 grudnia 1998 roku – jako pierwsze znane dziecko, które urodziło się po dobrowolnej adopcji zamrożonego ludzkiego zarodka.
Dzisiaj ma 27 lat i pracuje jako dyplomowany pracownik socjalny. Daje świadectwo, w którym podkreśla, że jej życie nie zaczęło się ani w chwili urodzenia się, ani nawet w chwili implantacji, ale od poczęcia, co oznacz, że w pierwszym okresie była zarodkiem zamrożonym w ciekłym azocie.
- Zarodek nie jest jakąś inną formą istnienia. Ja po prostu urosłam – podkreśla.
Jej adopcyjni rodzice John i Marlene Strege adoptowali 20 zamrożonych zarodków, które były zamrożone w ciekłym azocie już prawie przez trzy lata, a pochodziły od pary, która przeszła procedurę zapłodnienia pozaustrojowego, ale na obecnym etapie nie chciała mieć więcej dzieci. Marlene poddała się procedurze implantacji, która się udała. Nosiła więc Hannah w swoim łonie i ją urodziła.
Niedawno Hannah Strege złożyła w legislaturze stanu Missouri zeznania popierające wprowadzenie poprawki uznającej osobowość prawną nienarodzonych dzieci (tzw. *Personhood Amendment*). W swojej wypowiedzi opisała status prawny, jaki kiedyś ej samej dotyczył.
- Zanim moje serce zaczęło bić w łonie matki, zanim otrzymałam akt urodzenia i imię, miałam numer ewidencyjny. Przez dwa lata i dziewięć miesięcy istniałam w zamrożonym pojemniku z ciekłym azotem. W świetle prawa nie byłam dzieckiem, lecz przedmiotem, czyjąś własnością – powiedziała.
- Nazywam się Hannah Strege. Mam 27 lat, jestem dyplomowanym pracownikiem socjalnym i – o ile mi wiadomo – pierwszym na świecie adoptowanym zamrożonym zarodkiem. Kiedy moi rodzice adoptowali mnie i moje 19. rodzeństwa, istnieliśmy już od blisko trzech lat – nie w pokoju dziecięcym, nie w domu, lecz w miejscu przechowywania; biologicznie byliśmy ludźmi, a jednak traktowano nas zgodnie z przepisami prawa dotyczącymi własności – dodała.
Zestawiła sposób traktowania ludzkich zarodków z ochroną prawną przysługującą niektórym zwierzętom. – W naszym kraju istnieją gatunki zwierząt objęte ochroną federalną, których zarodki i jaja korzystają z wyraźnych gwarancji prawnych. Na przykład w ten sposób chronione są zarodki bielika amerykańskiego czy jaja niektórych żółwi. Tymczasem ludzkie zarodki – dzieci, którymi my kiedyś byliśmy – mogą być przedmiotem kupna i sprzedaży, mogą zostać porzucone lub zniszczone. W wielu jurysdykcjach traktuje się je w kategoriach prawa własności. Staję przed Państwem jako osoba, która kiedyś funkcjonowała w ramach takiej właśnie klasyfikacji.
Zanim Marlene Strege zdecydowała się na adopcję, zasięgnęła opinii kilku chrześcijańskich liderów, w tym Jamesa Dobsona, znanego z zaangażowania w obronie życia. – Dr James Dobson był jedną z czterech osób, którym zadałam pytanie: »Co Bóg sądzi o adopcji zamrożonych zarodków?« – powiedziała.
- Pierwszą audycję z jego udziałem nagraliśmy, gdy Hannah miała pięć miesięcy. Pod koniec programu powiedział: »Czuję się jak ojciec chrzestny tego dziecka. Czy mogę przyjąć tę rolę?«. Państwo Strege wyrazili na to zgodę.
Szacuje się, że obecnie w Stanach Zjednoczonych przechowywanych jest od 1 do 10 milionów zamrożonych ludzkich zarodków, które powstały w wyniku procedury in vitro. Część z nich jest później transferowana do macicy. Przedtem następuje selekcja – jedne embriony sa implantowane, inne utylizowane lub przekazywane do badań naukowych, a jeszcze inne pozostają zamrożone na czas nieokreślony. Dzieci urodzone dzięki adopcji zarodków bywają nazywane dziećmi-śnieżynkami (ang. *snowflake babies*).
Komentarz Human Life Int. Sama procedura zapłodnienia pozaustrojowego budzi bardzo poważne zastrzeżenia moralne głównie z powodu uprzedmiatawiania poczętych dzieci w embrionalnej fazie ich życia, dokonywanej selekcji ludzkich zarodków w celu eugenicznym oraz narażania ich zdrowia i życia podczas procesu kriokonserwacji. Sławny francuski genetyk prof. Jerome Lejeune nazywał ten proces koncentracyjną puszką, w której umieszczony człowiek w początkowej fazie jego życia nie może ani normalnie żyć, ani umrzeć, gdyż jest zawieszony w czasie. Olbrzymia liczba zamrożonych embrionów, które nie mają szansy na implantację w łonie własnej, biologicznej matki, spowodowała propozycję podjęcia ich prenatalnej adopcji przez inne niepłodne pary. Intencją jest umożliwienie im dalszego rozwoju w łonie adopcyjnej matki, urodzenie się i dalsze życie. Tego typu adopcja przez niektórych etyków jest oceniana pozytywnie. Niemniej jednak nadal pozostaje problem selekcji embrionów, z których wiele musi zginąć, aby ocalić jedno lub dwoje dzieci. Procedura adopcji prenatalnej otworzyła też drogę do komercyjnej surogacji, gdyż stała się dowodem, że poczęte dziecko może donosić obca kobieta, także za pieniądze. Poczęte dziecko jest traktowane jak przedmiot. Inicjatywa legislacyjna, aby przyznać mu należne każdemu człowiekowi prawo do godności i ochrony życia jest bardzo cenną inicjatywą, która wymaga wszechstronnego poparcia.
Cytowany przykład ukazuje też, że każdy człowiek, niezależnie od tego w jaki sposób został poczęty, posiada pełną godność należną każdej istocie ludzkiej. Dotyczy to nie tylko urodzonych dzieci czy dojrzałych osób, ale również pierwszego, zarodkowego okresu życia.
Źródło: Life News, na podstawie artykułu Stevena Ertelta, opracowanie własne – 18 sierpnia 2026 r.














Deutsch (Deutschland)
Українська (Україна)
Русский (Россия)
Polski (PL)
English (United Kingdom)
