Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Ulotki do pobrania i rozpowszechniania TUTAJ

Dyskusja na temat zanieczyszczeń wody pitnej środkami hormonalnymi na skutek stosowania antykoncepcji hormonalnej trwa od wielu lat. Ponad 20 lat temu Wielka Brytania wprowadziła surowe normy na skutek doniesień, że ryby w Tamizie tracą płeć.

Dzisiaj stan wód znacznie się poprawił, niemniej w wielu krajach nadal uzdatnianie wody pitnej nie uwzględnia tego typu zanieczyszczeń, które trafiają do systemów kanalizacyjnych z moczem milionów kobiet stosujących hormonalne środki antykoncepcyjne. Problem jednak staje znaczenie poważniejszy, gdyż do systemu kanalizacyjnego obecnie trafiają pozostałości po pigułce aborcyjnej oraz szczątki dzieci poronionych w domu. Środki te w USA obecnie stosują setki tysięcy kobiet bez opieki medycznej.

Sprawa staje się poważna. Republikanie oficjalnie wzywają władze federalne do wprowadzenia surowych przepisów dotyczących zanieczyszczeń wody pitnej pigułką aborcyjną. Powołują się na zagrożenia, jakie ta sytuacja stwarza dla zdrowia publicznego. 

Koalicja 15 prokuratorów generalnych stanów republikańskich wezwała Agencję Ochrony Środowiska (EPA) do dodania składu pigułki aborcyjnej do listy substancji zanieczyszczających. Jeżeli zostałoby to wprowadzone, doprowadziłoby do przeprowadzenia badań stanu bezpieczeństwa publicznego i potencjalnego zaostrzenia przepisów na mocy ustawy o bezpieczeństwie wody pitnej (Safe Drinking Water Act). 

Najnowszym stanem, który przyłączył się do tych działań, jest Indiana. Republikański prokurator generalny tego stanu, Todd Rokita, w tym tygodniu w komunikacie prasowym oświadczył, że stosowanie środka poronnego (pigułki aborcyjnej) powoduje ból i cierpienie kobiet. (…) Oczywiście, zaczyna się to od osób nakłonionych przez Planned Parenthood oraz Big Pharma do stosowania pigułki aborcyjnej w celu przerwania ciąży, ale coraz częściej dotyczy to również innych kobiet, które mogą nieświadomie przyjmować te środki z lokalnych ujęć wody. 

Todd Rokita zauważył, że kiedy kobieta przyjmuje pigułkę aborcyjną czy to w postaci tabletek, czy przez zanieczyszczoną wodę pitną, substancje farmakologiczne blokują naturalne wytwarzanie się progesteronu i niszczą błonę śluzową macicy, konieczną dla dalszego rozwoju poczętego dziecka. W efekcie dziecko umiera z głodu w łonie matki – poinformowało biuro stanowego prokuratora generalnego.

Prokurator generalna stanu Missouri, Catherine Hanaway zainicjowała wspólną petycję do Agencji Ochrony Środowiska (EPA) o rozważenie regulacji ws. tego preparatu aborcyjnego. - - Bez nadzoru lekarza nie wiemy, co dzieje się z odpadami medycznymi po tych domowych aborcjach i, szczerze mówiąc, nie wiemy, co dalej dzieje się z tymi substancjami – podkreśliła Hanaway w czwartkowym wywiadzie dla Washington Watch. 

Zauważyła, że środki te coraz częściej są przepisywane zdalnie i wysyłane pocztą, praktycznie bez federalnych zabezpieczeń i dodała: - Moim zdaniem najgorsze, co może się wydarzyć, to to, że kobieta starająca się o dziecko pije zanieczyszczoną wodę z ujęć w swojej okolicy, na skutek czego straci dziecko w wyniku zanieczyszczeń medycznych, które w żaden sposób nie są kontrolowane czy oczyszczane. 

Prokurator Hanaway ostrzega, że preparat ten nie tylko służy do przeprowadzania aborcji do 10 tyg. ciąży, ale wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem niepłodności, co stanowi zagrożenie dla kobiet, które go nieświadomie zażywają lub otrzymują jego śladowe ilości w wodzie pitnej z lokalnej sieci wodociągowej.

To naprawdę dramatyczne! Nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak bardzo byś się martwiła, gdybyś od dawna starała się począć dziecko i wreszcie zaszła w ciążę, a następnie doszłoby do poronienia z powodu wypitej przez ciebie wody, co obecnie stanowi realne zagrożenie w naszym kraju – stwierdziła Hanaway. – EPA posiada ścisłe normy dotyczące jakości wody pitnej, którą społeczeństwo otrzymuje jako bezpieczną. Dla mnie usunięcie substancji chemicznej, która jest dosłownie śmiertelnie niebezpieczna dla ludzkiego życia, powinno być oczywiste – dodała.

- Oczekujemy jedynie dokładnego przyjrzenia się tej substancji chemicznej, jej skutkom i upewnienia się, że nie powodujemy poronień, że nie wpływamy na zmniejszenie płodności kobiet – kontynuowała Hanaway. - Naprawdę nie wiemy, jaki wpływ ma ten preparat na młode dziewczęta, które właśnie przechodzą okres dojrzewania, i jak się rozwijają. Chcemy poznać odpowiedzi na wszystkie te pytania. 

W marcu, reprezentantka Mary Miller (republikanka z Illinois) przedstawiła projekt ustawy Czysta woda dla wszystkich. Aborterzy, którzy nie zastosowaliby się do zapisów tej ustawy, będą podlegać karze do pięciu lat więzienia oraz grzywny do 50 000 dolarów. – 

- Te domowe, farmakologiczne pigułki aborcyjne pozwalają kobietom poronić dziecko do toalety, a później jego szczątki trafiają do naszych ścieków i nieoczyszczone do wody pitnej. 

Raport organizacji Students for Life of America (SFLA) wykazał, że co najmniej 50 ton odpadów po stosowaniu preparatów poronnych jest corocznie wyrzucanych do amerykańskich wód. SFLA określiła te dane jako ostrożne szacunki, ale rzeczywista liczba może być bliższa 65 tonom odpadów poaborcyjnych rocznie. 

Już od 2025 roku republikańscy kongresmeni ostrzegali przed potencjalnie szkodliwym wpływem pigułki aborcyjnej na amerykańskie cieki wodne. Jest to silny bloker progesteronu, co zaburza równowagę hormonalną u kobiet w ciąży w celu wywołania aborcji. Rodzi to poważne pytania o jego potencjalne działanie zaburzające gospodarkę hormonalną w przypadku jego obecności w wodzie pitnej – napisała w zeszłym roku koalicja ponad dwudziestu republikańskich ustawodawców w liście do Agencji Ochrony Środowiska (EPA). 

- Jeżeli resztkowe ilości tego preparatu i jego metabolitów utrzymują się w ściekach, długotrwała ekspozycja może potencjalnie wpływać na płodność społeczeństwa, niezależnie od płci. 

W Polsce pigułka aborcyjna jest nielegalna, ale władza udaje, że problem nie istnieje. Nikt nie śledzi ilości rozprowadzanych preparatów poronnych zamawianych przez telefon i wysyłanych anonimową przesyłką pocztową. Szpitale nie odnotowują i nie raportują takich przypadków. Nikt nie wie, jaka jest skala tego narastającego zjawiska. O zanieczyszczeniu wody pitnej zarówno hormonalną pigułką antykoncepcyjną, jak i pozostałościami aborcji farmakologicznej, w ogóle się nie mówi. 22 czerwca br. wchodzą nowe normy dla czystości wody pitnej, wprowadzane w ramach dyrektywy Unii Europejskiej. Niestety ten temat został całkowicie pominięty. Można odnieść wrażenie, że komuś zależy na skutecznym zmniejszaniu dzietności naszego społeczeństwa. 

Zobacz także info nt. brazylijskiego mięsa skażonego estradiolem TUTAJ

Uwaga: Ze względów reklamowych nie używamy nazw handlowych pigułki aborcyjnej.

Źródło: Life News, Wasthington Watch, wg art. McCarthy – 16 czerwca 2026 r. 

 

Wspomóż obronę życia

BLIK_LOGO_RGB