Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

W 130. rocznicę urodzin Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej w Warszawie uczczono postać bohaterskiej położnej z Auschwitz-Birkenau. Przed szpitalem klinicznym im. Księznej Anny Mazowieckiej w Warszawie stanął pomnik kandydatki na ołtarze, który  poświęcił abp Adrian Galbas. Wcześniej w kościele sióstr wizytek metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przewodniczył Mszy św. z udziałem m.in. rodziny niezłomnej położnej.

W Mszy św. oraz uroczystości odsłonięcia pomnika uczestniczyli przedstawiciele rodziny Stanisławy Leszczyńskiej, delegacje pielęgniarek z kilkunastu szpitali w całej Polsce, przedstawiciele Prezydenta RP, ministerstwa zdrowia i władz Warszawy. Obecna była m.in. Ewa Machaj-Antosiewicz, która przyszła na świat w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau, a poród odebrała właśnie słynna położna.

Stanisława Leszczyńska sprzeciwiła się rozkazowi doktora Mengele, który nakazał zabijanie nowonarodzonych dzieci i w nieludzkich warunkach obozowych przyjęła 3 tysiące porodów. Dzień jej urodzin – 8 maja – jest obchodzony jako Dzień Polskiej Położnej.

Mszy św. w 130. rocznicę urodzin Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej przewodniczył kard. Grzegorz Ryś. W homilii metropolita krakowski zwrócił uwagę na słowo z Listu św. Pawła do Rzymian: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?”. Wskazywał, że Bóg nie tylko jest z nami, ale jest dla nas. Bóg jest darem z siebie. Bóg nie potrafi inaczej istnieć, jak istniejąc dla nas – mówił metropolita krakowski podkreślając, że miłość Boga przejawia się wydaniu dla człowieka Jego własnego Syna. Św. Paweł pisze też, że Bóg jest tym, który wybacza, nie oskarża i nie potępia.

Kard. Ryś zauważył, że Boga, który jest bezinteresownym darem dla innych, Stanisława Leszczyńska w obozie widziała na przykład w lekarzach-więźniach, którzy oddawali swoje życie za życie stracone” którym zabrano nawet poczucie satysfakcji z własnej pracy, bo mieli przecież świadomość, że dzięki ich trosce dziś ocalony człowiek, jutro może trafić do komory gazowej. Zaznaczył, że Stanisława Leszczyńska była w podobnej sytuacji – przyjęła 3000 porodów, a tylko 30. dzieci przeżyło obóz.

To, co ona mogła zrobić, to przyjąć poród w absolutnie niegodziwych warunkach, ale w najbardziej człowieczy sposób – przyjąć, być przy kobiecie, która rodzi, dać jej poczucie bezpieczeństwa na ten jeden moment – mówił. – Ona nie tylko znała Boga, który jest darem z siebie, ale była jego obrazem! Zachęcał też do pamięci o tej postaci, ponieważ położna  z Auschwitz pokazuje nam, gdzie jest sens.

Po Mszy św. przed stołecznym szpitalem klinicznym im. Księżny Anny Mazowieckiej odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika słynnej polskiej położnej. Przedstawia  on postać, która w obronnym geście trzyma na rękach dwoje noworodków. Artysta nawiązał do chwili, kiedy jako położna przyjmująca porody w obozowym baraku, Stanisława Leszczyńska sprzeciwiła się rozkazowi doktora Mengele, który nakazał zabijanie nowonarodzonych dzieci. Kobieta ubrana jest w pasiak z widocznym obozowym numerem ewidencyjnym oraz fartuch położnej.

W uroczystości uczestniczyła m.in. Ewa Machaj-Antosiewicz, która 20 grudnia 1944 roku przyszła na świat w Auschwitz-Birkenau, a jej poród odebrała właśnie słynna położna. – Dzisiaj mówię jeszcze raz: dzięki ci, dzięki Stanisławo. Boże, dziękuję Ci za to, że pozwoliłeś mi wyjść z tego piekła – mówiła wzruszona pani Ewa.

Pomnik autorstwa artysty rzeźbiarza Andrzeja Renesa poświęcił abp Adrian Galbas. Metropolita warszawski wskazał, że pomniki nie są tylko ozdobą miasta, rodzajem epitafium czy lekcją historii, lecz także drogowskazem.

- Pomniki są po to, żeby nadać kierunek, żebyśmy nie stracili orientacji, żebyśmy wiedzieli, w która stronę powinniśmy podążać – powiedział hierarcha przypominając, że pod pomnikiem znajdują się słynne słowa położnej z Auschwitz: - Nie, nigdy! Nie wolno zabijać dzieci!.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. w Łodzi. Matka, Henryka Zambrzycka, pracowała w fabryce Poznańskiego, zaś ojciec, Jan Zambrzycki, dorywczo zajmował się pracami stolarskimi. Mieszkali na Bałutach, przy ulicy Żurawiej 7. Stanisława rozpoczęła edukację w wieku 7 lat, najpierw indywidualnie, a po dwóch latach w progimnazjum Wacława Maciejewskiego. W tym czasie jej ojciec trafił na 5 lat do carskiej armii. 17 października 1916 r. Stanisława wyszła za mąż za Bronisława Leszczyńskiego, znanego łódzkiego zecera. Po roku przyszedł na świat ich pierwszy syn Bronisław, dwa lata później córka Sylwia.

Do stolicy Stanisława Leszczyńska przeprowadziła się w 1920 r., gdzie wstąpiła do Szkoły Położniczej przy ulicy Karowej. Mąż i dwójka dzieci, znajdujące się także pod opieką dziadków, zostali w Łodzi. Po skończeniu szkoły (z wyróżnieniem) zaczęła pracować jako położna. Urodziła też jeszcze dwóch synów – Stanisława i Henryka, którzy trafili do obozów w Gusen i Mauthausen, natomiast Stanisława z córką została wywieziona do Oświęcimia (17 kwietnia 1943 roku). Otrzymały numery obozowe – 41335 i 41336.

Jak podkreślają biografowie, Stanisława okazała się bardzo przewidująca. W proszku do zębów przemyciła do obozu certyfikat ukończenia szkoły położnych. Gdy dowiedziała się, że pełniąca funkcję obozowej położnej Niemka zachorowała, zaproponowała doktorowi Mengele, że może ją zastąpić. Oprawca z Oświęcimia zgodził się, ale zapowiedział, że każde urodzone dziecko ma być traktowane jako martwe. To wtedy Leszczyńska miała powiedzieć – Nie, nigdy. Nie wolno zabijać dzieci!. Robiła wszystko, aby Jej d

Jej dramatyczne wspomnienia zostały spisane na podstawie jej świadectwa przez jej syna w Raporcie położnej z Oświęcimia, opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie tej książki powstał spektakl Oratorium oświęcimskie.

Przyjmowała porody w nieludzkich warunkach obozowych. Dzieci trzeba było także ukrywać przed niemieckimi esesmanami. Według relacji świadków, Leszczyńska zazwyczaj odbierała porody samodzielnie. W czasie porodu w tak trudnych warunkach nie zmarło ani jedno dziecko. Niestety czasem niemal wszystkie dzieci urodzone w obozie umierały z głodu. Na ponad 3 tys. uratowanych przez Leszczyńską dzieci – obóz przeżyło ok. 30. Do dzisiaj na całym świecie żyje kilkanaście osób, którym dzięki bohaterskiej położnej udało się przeżyć Auschwitz.

Funkcję położnej pełniła aż do opuszczenia obozu przez Niemców, czyli 26 stycznia 1945 roku. Wszyscy, nawet Niemcy, nazywali ją Mateczką – można przeczytać w licznych dokumentach ją opisujących.

Stanisława Leszczyńska pracowała jako położna do 1958 r. W 1973 r. stan jej zdrowia znacząco się pogorszył. Zmarła 11 marca 1974 r., a jej pogrzeb odbył się na cmentarzu św. Rocha na Radogoszczy w Łodzi.

W marcu 1992 r. został wydany dekret otwierający proces beatyfikacyjny Stanisławy Leszczyńskiej w archidiecezji łódzkiej. Wówczas rozpoczęła się mozolna praca związana ze zbieraniem dokumentów i świadectw. Jednak – jak informował postulator procesu beatyfikacyjnego Stanisławy Leszczyńskiej ks. Dominik Sujecki – ze względu na brak możliwości badawczych archiwów oraz sytuację polityczną w kraju, związaną z pracami nad Konstytucją RP, zwłaszcza jej zapisami odnoszącymi się do ochrony ludzkiego życia, w listopadzie 1997 r. proces został wstrzymany. Wznowił go dopiero metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, mianując w maju 2020 r. postulatorem ks. Sujeckiego (pierwszym był ks. Ireneusz Pękalski, późniejszy biskup pomocniczy łódzki). Po zakończeniu etapu diecezjalnego akta procesu zostały przekazane do Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych na Watykanie.

W 1996 r. w podziemiach kościoła na Placu Kościelnym zorganizowano kryptę, w której zostały złożone doczesne szczątki Stanisławy Leszczyńskiej. Zostały tam przeniesione z cmentarza na Radogoszczy.

Diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego położnej z Auschwitz został zamknięty 11 marca 2024 r., w 50. rocznicę śmierci Stanisławy Leszczyńskiej.

Każdego roku w okolicy dnia 11 marca w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Łodzi sprawowana jest Msza święta w intencji beatyfikacji Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej, w której uczestniczą nie tylko łodzianie, ale i położne zrzeszone w Izbach Pielęgniarek i Położnych z całej Polski, którym patronuje łódzka bohaterka z Auschwitz. Jest też ona nieformalną patronką odbywających się od lat Marszów dla Życia i Rodziny, które przechodzą ulicami Oświęcimia.

Do beatyfikacji Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej potrzebny jest cud, o który wszyscy wierni, a zwłaszcza obrońcy ludzkiego życia, powinni gorąco się modlić.

Z okazji tych uroczystości powstała piękna pieśń i bohaterskiej położnej „Jeden pantofelek”, którą można posłuchać TUTAJ

Źródło: KAI, opracowanie własne – 8 maja 2026 r.

Wspomóż obronę życia

BLIK_LOGO_RGB

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.