„Rozmyślne zadanie śmierci” nie jest znakiem „postępu ludzkości”, napisali francuscy biskupi po tym, jak 25 lutego Zgromadzenie Narodowe przyjęło w drugim czytaniu projekt ustawy legalizującej wspomagane samobójstwo i eutanazję. Wcześniej tę zmianę prawną odrzucił Senat.
Konferencja Biskupów Francji wyraziła „z całą powagą zdecydowany sprzeciw” wobec legalizacji eutanazji, podkreślając, że tekst został przyjęty niewielką różnicą głosów i przy rosnącej liczbie głosów przeciwnych, co świadczy o znacznym rozłamie w parlamencie w tej kwestii.
Hierarchowie przestrzegli, że „legalizacja pomocy w umieraniu nie jest zwykłą techniczną regulacją prawna”, gdyż „w rzeczywistości jest to zmiana antropologiczna, która głęboko modyfikuje punkty odniesienia społeczeństwa”.
Zarzucili deputowanym, że nie uwzględnili obaw lekarzy, prawników, filozofów i przedstawicieli pacjentów dotyczących ryzyka wywierania presji na osoby bezbronne oraz w sprawie „radykalnej transformacji misji lekarza”.
Jednocześnie Konferencja Biskupów Francji wyraziła zadowolenie ze wzmocnienia – inną przyjętą przez Zgromadzenie Narodowe ustawą – opieki paliatywnej.
Episkopat liczy na kontynuację procesu parlamentarnego, który potwierdzi, że „społeczeństwo prawdziwie braterskie rozpoznaje się po sposobie, w jaki otacza najsłabszych”.
Już wcześniej bp Matthieu Rougé z diecezji Nanterre przypomniał, że dyskusja nad projektem ustawy o pomocy w umieraniu będzie nadal trwała i nic nie jest jeszcze przesądzone, gdyż drugie czytanie nie było jeszcze ostatecznym głosowaniem. W stosunku do pierwszego czytania, w maju 2025 roku, znacznie wzrosła liczba deputowanych głosujących przeciwko projektowi. Wówczas „za” opowiadało się 305, a „przeciw” 199, obecnie zaś 299 „za” przy 226 „przeciw”. Mamy więc do czynienia z „prawdziwą erozją głosów wspierających ustawę o eutanazji”, choć nie jest to jeszcze „odwrócenie tendencji”, lecz ewolucja, która zobowiązuje do podtrzymywania nadziei na pozytywny ostateczny wynik końcowego głosowania.
Głosów „za” było o 36 więcej niż wynosiła potrzebna do przyjęcia projektu ustawy większość absolutna (263). Tymczasem spośród 562 głosujących 37 się wstrzymało. Ponadto nieobecnych na sali było kolejnych 15 deputowanych, co łącznie daje 52 głosy, o które można jeszcze zawalczyć i które przesądziłyby o odrzuceniu nowego prawa. Nie można się więc zniechęcać, lecz trzeba podejmować pełen szacunku, ale zdecydowany dialog z parlamentarzystami, by poruszyć ich sumienia. Dotyczy to zwłaszcza tych, który nadal się wahają, wskazał bp Rougé.
[ZA: eKAI.pl z 28.02.2026, zdj. Unsplash/frederic-koberl]















Deutsch (Deutschland)
Українська (Україна)
Русский (Россия)
Polski (PL)
English (United Kingdom)
