Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

        Australia rozszerzyła zasiłki macierzyńskie. Wydawać by się mogło, że jest to dobra wiadomość dla środowisk prorodzinnych, a jednak ostro skrytykowały one decyzję rządu. Problem polega na tym, że od tej pory płatny urlop rodzicielski w wysokości 20.147 dolarów australijskich (równowartość 11.300 euro) ma przysługiwać kobietom, które dokonają aborcji w późnym okresie (po 20. tygodniu ciąży).

Mowa o procederze polegającym na wstrzyknięciu chlorku potasu lub digoksyny do serca dziecka, a następnie wywołaniu porodu. W stanie Australia Południowa 80 proc. takich morderczych zabiegów przeprowadza się na całkiem zdrowych dzieciach.

Dotychczas system świadczeń w tym kraju przewidywał wypłacanie około 5.000 dolarów australijskich za urodzenie dziecka, teraz natomiast czterokrotnie większą sumą pieniędzy premiowane będzie dokonanie późnej aborcji. O sprawie stało się głośno, gdy jedna z pracownic kliniki aborcyjnej wyraziła swój entuzjazm dla nowego prawa, które pomogło jej pacjentce sfinansować podróż na wyspę Bali.

W tym samym czasie doszła do nas wiadomość z Hiszpanii, że 29-letni inżynier z Nawarry – Pablo Sánchez Bergasa otrzymał Nagrodę Społeczną Księżniczki Girony za rok 2025. Laureat jest liderem pozarządowej organizacji Medicina Abierta al Mundo, która rozprowadza na świecie jego wynalazek, czyli przenośny inkubator. W odróżnieniu od komercyjnych inkubatorów używanych w szpitalach, które kosztują około 35.000 euro, mobilne urządzenie zaprojektowane przez Hiszpana można kupić za jedyne 350 euro. Do dziś aparat uratował życie ponad 4.000 wcześniaków w państwach Afryki Subsaharyjskiej, Nepalu czy na Ukrainie.

Przenośny inkubator IncuNest konstruowany jest w salezjańskich ośrodkach kształcenia zawodowego. Do tej pory zbudowano ponad 220 takich urządzeń, które działają już w ponad 30 krajach świata. Sánchez Bergasa ma nadzieję, że uda się doprowadzić do industrializacji projektu i produkcji przemysłowej na dużą skalę. Do tego czasu hiszpański inżynier postanowił pracować nieodpłatnie. Od pięciu miesięcy nie pobiera pensji, żyjąc jedynie z oszczędności. Mając do wyboru wynagrodzenie dla siebie lub produkcję urządzenia, wybrał to drugie, ponieważ wie, że bez pensji może przeżyć, ale wiele dzieci nie przeżyje bez inkubatora.

W takim świecie dziś żyjemy: jedni zabijają dzieci, żeby spędzić wakacje na Bali, inni rezygnują z wypłaty, żeby ratować dzieci. I jedno, i drugie będzie policzone.

[Za: w polityce.pl]]