Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Minęło 55 lat odkąd w Wielkiej Brytanii zalegalizowano zabijanie nienarodzonych dzieci. Według obrońców życia w tym czasie na terenie Zjednoczonego Królestwa dokonano 10 mln tzw. aborcji.
27 kwietnia 1968 roku w Wielkiej Brytanii (z wyłączeniem Irlandii Północnej) wprowadzono w życie ustawę Abortion Act. Za jej pośrednictwem zalegalizowano dokonywanie tzw. aborcji w określonych przypadkach. Procedura została umieszczona na liście refundowanych świadczeń zdrowotnych.

W ciągu 55 lat w krajach Zjednoczonego Królestwa życie straciło ponad 10 mln 135 tys. dzieci. Szczególny wzrost tzw. aborcji nastąpił po 2021 roku – podają brytyjscy działacze pro-life.

Każda z tzw. aborcji to dowód zbiorowej porażki naszego społeczeństwa w ochronie życia dzieci w łonie matki i brak pełnego wsparcia kobiet w nieplanowanych ciążach. Chociaż możemy zatrzymać się, aby upamiętnić tę tragedię, ten dzień jest również wezwaniem do działania dla ludzi w całym kraju, aby ponowili swoje wysiłki i zrobili wszystko, co w ich mocy, aby pomóc uratować więcej istnień ludzkich przed aborcją w przyszłości” – zaznaczyła rzecznik Right To Life UK, Catherine Robinson.

Wspomóż obronę życia

Zwiększona liczba zabitych nienarodzonych dzieci w procederze aborcji na początku drugiej dekady XXI w. prawdopodobnie ma związek z zalegalizowaniem niebezpiecznej dla kobiet procedury tzw. aborcji farmakologicznej, którą można dokonywać w warunkach domowych.

Portal righttolife.org.uk podaje i przytacza dane, według których około 2,5 mln zabitych dzieci przekroczyłoby już granicę dorosłości (0,5 mln miałoby ponad 50 lat), a 1,5 mln z nich byłoby teraz nastolatkami, 5 mln byłaby byłyby kobietami, dziewczętami, siostrami, córkami, ciotkami, matkami i babciami. Niektóre z nich nosiłyby imiona: Emily, Jenny, Sarah, Emma i Olivia, 2 mln byłoby jeszcze dziećmi, a wśród chłopców i mężczyzn najwięcej byłoby Mików, Chrisów, Mattów, Jaków i Joshów – niestety ich już nie spotkamy!

[Za: righttolife.org.uk/radiomaryja.pl]