Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life
W latach 30-tych o. Pio uważał, że może pojawić się takie pokolenie kobiet, które będą mieć trudności z wychowaniem potomstwa? Co jest kluczem do dobrego wychowania dziecka? „Nie chciałbym być w sytuacji waszych dzieci, ani też waszych wnuków” – mówił stygmatyk, gdy widział postępujące procesy laicyzacji społeczeństwa.

O. Pio przypominał rodzicom o odpowiedzialności za wychowanie powierzonych im dzieci. Odpowiedzialności, której podstawą jest nie tylko przekazywanie wartości katolickich, ale przede wszystkim przekazywanie wiary czy kształtowanie sumienia.

Stygmatyk mówił, by małżonkowie byli wierni Bogu i sobie, ponieważ – jak podkreślał – wierność małżonków Bogu i wierność sobie nawzajem to klucz do wychowania potomstwa.
Włoski mistyk widział szerzącą się laicyzację, prądy bezbożności uderzające w rodziny, w dzieci, które kiedyś powinny tworzyć własne rodziny i wychowywać przyszłe pokolenia…
Nie chciałbym być w sytuacji waszych dzieci, ani też waszych wnuków – mówił o. Pio przerażony wizją wychowania opartego jedynie na psychologii a pozbawionego wiary i Boga.
Kapucyn z miłością upominał rodziców i młodych małżonków, by najpierw zadbali o własną formację, o żywą relację z Bogiem, a także o wzajemny szacunek i miłość, ponieważ są i powinni być przykładem dla swoich dzieci.
Grzech osobisty małżonków jest pierwszym wrogiem formacji i wychowania dzieci – mawiał.

opio88

Jednocześnie o. Pio, mimo niekiedy surowego upominania penitentów, z troską i wrażliwością odnosił się do wszystkich, do matek, ojców, którzy każdego dnia podejmują trud wychowania przyszłych pokoleń.

Pewna Włoszka, Lucia Manelli, żona i wówczas matka ośmiorga dzieci, podzieliła się świadectwem spotkania z o. Pio. W trudnym dla siebie momencie pojechała do San Giovanni Rotondo i skorzystała z sakramentu spowiedzi.
Kiedy o. Pio wysłuchał mnie, zdecydowanym, ale i spokojnym głosem powiedział: Ależ czego oczekujesz? Czy nie wiesz, że matka to synonim męczennika? Było to silne pouczenie, ale jednocześnie pocieszenie. (…) ciemność, jaka mi towarzyszyła rozpłynęła się ustępując miejsca jasności i pewności heroicznej misji matki – wyznała kobieta.
Lucia w trudnych momentach szukała oparcia w Bogu i Maryi, kiedy pojawiały się trudności w wychowaniu kolejnych dzieci.

Moja córko, nie wierz w swoje siły, bo to cała pomoc Boża cię wspiera, inaczej nie byłabyś w stanie utrzymać rodziny z dziesięciorgiem dzieci – powiedział jej innym razem kapucyn.
Lucia czasem próbowała usprawiedliwiać się spowiednikowi, że mało się modli, wówczas o. Pio mówił jej:
Moja córko, od rana do wieczora modlisz się, prosisz dziesięcioro swoich dzieci, żeby dobrze się zachowywały, żeby robiły to, a nie robiły tamtego…: czy to nie jest modlitwa? Jak możesz mówić, że się nie modlisz? – powiedział o. Pio, wskazując, że ciężka praca matki, opieka nas domem i dziećmi jest również formą modlitwy.

[padrepiopietr.wordpress.com, marsz.info, zdj. Unsplash/Jessica Rockowitz]