Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

We wtorek, 18 października, trzy tygodnie przed amerykańskimi wyborami, prezydent Joe Biden kolejny raz jednoznacznie deklaruje, że całkowita legalizacja aborcji na żądanie aż do porodu jest jego najwyższym priorytetem. Podczas przemówienia do Demokratycznego Komitetu Narodowego w Waszyngtonie oświadczył, że jeżeli Demokraci wygrają wybory i zdominują Senat, on z radością i satysfakcją podpisze ustawę o swobodzie aborcji, która zastąpi obalony przez Sąd Najwyższy precedens Roe przeciwko Wade.

Ustawę, która narzuciłaby aborcję z poziomu federalnego, Demokraci usiłowali już wprowadzić trzykrotnie. Za każdym razem bez powodzenia z powodu braku akceptacji w Senacie. Prezydent Biden wielokrotnie deklarował swoje całkowite poparcie dla aborcji, którą przedstawia jako ratowanie zdrowia i życia kobiet.

Według CNN: Zgodnie z deklaracją, Biden planuje wysłać do Kongresu projekt ustawy kodyfikujący orzeczenie Roe, czyli całkowitą aprobatę dla aborcji, a podpisanie jej zaplanowano w 50. rocznicę tego orzeczenia, które kosztowało życie ponad. 65 milionów amerykańskich dzieci w łonach matek.

Wprowadzenie ustawy o skodyfikowaniu Roe, jak powiedział Biden, spowodowałoby totalne zezwolenie na aborcje bez żadnych ograniczeń aż do urodzenia się dziecka. Ustawa taka, odgórnie zmusiłaby także wszystkie stany do zalegalizowania zabijania nienarodzonych dzieci, niezależnie od decyzji demokratycznie wybranych władz stanowych i woli obywateli.

Projekt ustawy O ochronie zdrowia kobiet, który nie uzyskał akceptacji w Senacie, zawierał także daleko idące kolejne ustalenia, np. usuniecie zakazu aborcji selektywnych ze względu na płeć, konieczność zgody rodziców nieletnich dziewcząt, prawo do klauzuli sumienia dla pracowników służby zdrowia oraz zgodę na finansowanie przemysłu aborcyjnego z kieszeni podatnika.

Nawet CNN, liberalny serwis informacyjny, zakwestionował, na ile skuteczna politycznie będzie obietnica Bidena wprowadzenia totalnej aborcji, ponieważ i prezydent, i Demokraci bardzo słabo wypadają obecnie we wszystkich sondażach.

Pod rządami Joe Bidena i Demokratów Amerykanie mają mniej pieniędzy w portfelach i więcej przestępczości w swoich dzielnicach – o to chodzi w tych wyborach – powiedziała w Washington Examiner rzeczniczka Republikańskiego Komitetu Narodowego, Nicole Morales. - Demokraci nadal ignorują te problemy, zrażają do siebie każdą rodzinę, małą firmę i ciężko pracującego Amerykanina, który cierpi z powodu ich nieudolnej polityki – dodała.

Demokraci wpisali aborcję do swojego programu wyborczego jako główny postulat. Są przekonani, że kwestia aborcji przeważy w wyborach na ich korzyść. Ich determinacja w tej sprawie jest zadziwiająca, tym bardziej, że kolejne badania opinii publicznej pokazują, że ich notowania są zdecydowanie złe. Większość Amerykanów ich nie popiera, widząc narastającą inflację, wiszący na włosku kryzys gospodarczy, problemy z szanowaniem praw rodziców w edukacji ich dzieci, narastającą przestępczość itd. Ich ekstremalne stanowisko proaborcyjne również jest źle odbierane przez większość społeczeństwa, które oczekuje zakazu lub znacznego ograniczenia aborcji.

Kolejne sondaże pokazują, że społeczeństwo amerykańskie raczej popiera Republikanów. Niedawny sondaż CNN/SSRS wykazał, że gospodarka pozostaje w centrum zainteresowania wyborców, a 90% z nich twierdzi, że jest to niezwykle lub bardzo ważne w aspekcie ich wyborów podczas głosowania. Mniej, czyli 72% powiedziało to samo na temat aborcji.

Sondaż New York Times/Sienna pokazał, że wyborcy raczej postrzegają gospodarkę (26%) i inflację (18%) jako najważniejszy problem, przed którym stoi kraj, a tylko 5% wybiera aborcję jako główny problem społeczny.

Kolejne sondaże konsekwentnie pokazują, że Amerykanie – w tym także wielu wyborców Demokratów – popierają ochronę prawną nienarodzonych dzieci. Pokazują też silny sprzeciw opinii publicznej przeciwko finansowaniu aborcji przez podatników oraz dokonywanych w późnym okresie ciąży. Natomiast duże jest poparcie dla praw chroniących dzieci w łonach matek przed aborcją po upływie pierwszego trymestru ciąży lub gdy serce dziecka zaczyna bić. Większość Amerykanów popiera prawa rodziców do decyzji w sprawie aborcji u nieletniej córki.

Sondaż Marist z 2022 roku wykazał, że tylko 36% Amerykanów uważa, że ​​aborcje powinny być legalne bez żadnych ograniczeń. Ponadto 73% sprzeciwia się wykorzystywaniu dolarów pochodzących z podatków do finansowania aborcji.

Z kolei sondaż Associated Press z 2021 roku wykazał, że 65% respondentów uważa, że ​​aborcje w drugim trymestrze powinny być nielegalne, a 80% procent uważa, że ​​powinny być nielegalne w trzecim trymestrze.

Biden stał się najbardziej proaborcyjnym prezydentem w historii USA, a przy tym deklaruje się jako praktykujący katolik. W ten sposób realizuje program wyborczy Partii Demokratycznej, dotyczący tzw. prawa do totalnej aborcji. Wśród kandydatów Partii Demokratycznej podczas zbliżających się wyborów nie ma już obecnie nikogo, kto nie jest zwolennikiem totalnej aborcji.

Wybory w USA odbędą się już 8 listopada! W jaki sposób Demokraci zamierzają to wygrać, jeżeli odbędą się zgodnie z prawem i nie zostaną sfałszowane? Całkowicie ignorują wyniki sondaży przedwyborczych, więc albo im Pan Bóg rozum odbiera, albo mają jakiś inny plan. Wypowiedź Bidena pokazuje, że walka będzie dotyczyć Senatu, który w USA ma głos decydujący, bowiem wszyscy już są przekonani, że Izba Reprezentantów na pewno zostanie zdominowana przez Republikanów.

Wspomóż obronę życia

W tym kontekście wypowiedź Donalda Tuska w Polsce deklarująca, że po przejęciu władzy natychmiast wprowadzi prawo do aborcji do 12 tygodnia (w stylu sowieckim) oraz szantaż, że na listy wyborcze nikt nie zostanie wpuszczony, kto tego pomysłu nie podziela, bezpośrednio nawiązuje do programu wyborczego Demokratów w Ameryce i wypowiedzi prezydenta Bidena.

 

Źródło: Life News, opracowanie własne – 18 października 2022 r.