Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, co bulwersująca i ma olbrzymie znaczenie dla dalszego rozprzestrzeniania się eutanazji w Europie. W najbliższym czasie jest spodziewany wyrok . Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie dotyczącej przypadku eutanazji w Belgii. Kobieta – Godelievade Troyer – którą uśmiercono w wielu 64 lat w 2012 roku przez podanie śmiertelnego zastrzyku, cierpiała na nieuleczalną depresję. Jej syn, Tom Mortier, kwestionuje prawidłowość całej procedury podkreślając, że nikt z rodziny nie był ani informowany, ani konsultowany w tej sprawie, co potwierdza biuro prawne Christan Alliance Defending Freedom.

De Troyer zwróciła się do wiodącego w kraju rzecznika eutanazji, który wyraził ostateczną zgodę na jej eutanazję, chociaż sam jest specjalistą w zakresie onkologii.

Syn zmarłej twierdzi, że Belgia naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka poprzez niewłaściwą ochronę prawa do życia jego matki, która przez całe życie cierpiała na poważne zaburzenia psychiczne i zmagała się z depresją.

Przez lata była leczona przez psychiatrów. Niestety, na jakiś czas straciliśmy z nią kontakt. W tym czasie zmarła w wyniku śmiertelnego zastrzyku. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że rozstaniemy się z nią na zawsze w ten sposób – powiedział Mortier.

Według ADF International, organizacji chroniącej fundamentalne prawa człowieka, w tym samym okresie czasu, de Troyer dokonała wpłaty na rzecz belgijskiej organizacji rzeczników eutanazji. Lekarz, z którym się skontaktowała skierował jej sprawę do innych lekarzy, należących i do tego samego stowarzyszenia promotorów eutanazji, co on. Było to złamanie prawnego wymogu uzyskania niezależnych opinii od innych lekarzy, co jest konieczne w przypadku prośby o eutanazję złożoną przez osoby, które nie są terminalnie chorze. Lekarz, który wykonał śmiertelny zastrzyk, pełni także funkcję wiceprzewodniczącego krakowej komisji, której zadaniem jest zatwierdzanie przypadków eutanazji po fakcie.

Kraje, takie jak Belgia i Holandia, przodują w oferowaniu eutanazji i wspomaganego samobójstwa, a lekarze, którzy osobiście sprzeciwiają się tej praktyce, nadal są zmuszani do wydawania skierowań pacjentom, którzy o nią proszą.

Vincent Kemme, założyciel belgijskiej organizacji bioetycznej Biofides, podczas wywiadu dla EWTN News stwierdził, że w ostatnich latach jego organizacja w wielu europejskich krajach zaobserwowała odchodzenie od tzw. klauzuli sumienia, chroniącej lekarzy, którzy nie zgadzają się na zabijanie pacjentów z jakiegokolwiek powodu. – W Europie i Stanach Zjednoczonych powszechne wprowadzenie relatywizmu i subiektywizmu moralnego całkowicie zmieniło zawód lekarza – podkreślił.

Wspomóż obronę życia

Zgodnie z prawem belgijskim eutanazja jest dozwolona, gdy stan zdrowia pacjenta jest bez szans na wyzdrowienie i wiąże się z ciągłym i nieznośnym cierpieniem fizycznym lub psychicznym wynikającym z ciężkiego i nieuleczalnego zaburzenia spowodowanego chorobą lub wypadkiem.

Według najnowszych danych, oficjalnie publikowanych przez władze Belgii, od czasu legalizacji eutanazji 20 lat temu, 28 maja 2002 roku, pozbawiono życia ponad 27 000 osób. Belgia ma zaledwie 11 i pół miliona mieszkańców.

Belgijskie prawo zezwala na złożenie wniosku o eutanazję nawet nieletnim w każdym wieku, u których zdiagnozowano nieuleczalną chorobę,. Wymagana jest zgoda rodziców, a także zgoda lekarzy i psychiatrów.

 

Źródło: CNA, opracowanie własne – 3 października 2022 r.