Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

W 49. rocznicę wydania precedensowego orzeczenia ws. Roe przeciwko Wade (22 stycznia br.), które kosztowało życie ok. 63 mln amerykańskich dzieci w łonach matek, prezydent Joe Biden wyraził pełną aprobatę i w ramach świętowania tej rocznicy wydał oficjalne oświadczenie. Deklaruje w nim całkowite poparcie dla zabijania dzieci w okresie prenatalnym bez żadnych ograniczeń w całych stanach Zjednoczonych. Już w ubiegłym roku świętował tę rocznicę, ale obecnie zrobił to następnego dnia po Marszu dla Życia, w którym wzięło udział 100 tys. osób oraz zupełnie nie licząc się w wynikami sondaży, które wykazują, że większość Amerykanów oczekuje zakazu lub znacznego ograniczenia przerywania ciąży.

W swoim oświadczeniu Biden powołuje się na prawo do aborcji, gwarantowane w Konstytucji USA. Jest to manipulacja opinią publiczną i ewidentny fałsz, gdyż takie prawo nie istnieje.

Oto cytaty z tego prezydenckiego oświadczenia.

Prawo konstytucyjne ustanowione w sprawie Roe przeciwko Wade prawie 50 lat temu jest dziś atakowane jak nigdy dotąd. Uważamy, że jest to prawo, które powinno zostać skodyfikowane w prawie i zobowiązujemy się bronić go każdym narzędziem, jakie posiadamy. Jesteśmy głęboko zaangażowani w ochronę dostępu do opieki zdrowotnej, w tym ochrony zdrowia reprodukcyjnego – oraz w zapewnienie, że ten kraj nie zostanie zepchnięty do tyłu w kwestii równości kobiet. (...)

Administracja Biden-Harris zdecydowanie wspiera wysiłki na rzecz skodyfikowania Roe i będziemy kontynuować współpracę z Kongresem w sprawie ustawy O ochronie zdrowia kobiet.

Jak zawsze stosowane są te same kłamliwe argumenty. Aborcja ma być zbawienna dla zdrowia kobiet. Powinna być elementem podstawowej opieki medycznej bez żadnych ograniczeń czy podawania powodów, jest wyrazem praw kobiet, równości, ochrony środowisk ubogich i patologicznych (w tym społeczności Afroamerykańskiej).

To wszystko ogłasza człowiek, który publicznie twierdzi, że jest dobrym katolikiem.

Podczas wczorajszej konferencji prasowej w Białym Domu sekretarz prasowy Jen Psaki powiedziała, że ​​Joe Biden kontynuuje współpracę z Kongresem, aby uchwalić radykalną ustawę, która obaliłaby każde prawo w obronie życia w Ameryce i odgórnie wprowadziła swobodę wykonywania aborcji aż do urodzenia się dziecka na terenie całego kraju.

Carol Tobias, prezeska jednej z najstarszych organizacji pro-life w USA – National Right to Life (NRLC) podkreśla, że już sam tytuł proponowanej ustawy wprowadza w błąd. – Ustawa O ochronie zdrowia kobiet ma na celu usunięcie wszelkiej ochrony prawnej dla nienarodzonych dzieci zarówno na poziomie federalnym, jak i stanowym – powiedziała.

Ustawa o ochronie zdrowia kobiet jest w rzeczywistości ustawą o aborcji bez ograniczeń aż do urodzenia. (...) Jedynymi, którzy skorzystaliby z tego ustawodawstwa, byliby aborcjoniści i dostawcy aborcji, tacy jak Planned Parenthood. Ustawa ta zagraża kobietom i ich nienarodzonym dzieciom, zwiększy też fundusze od podatników na aborcję.

Ustawa ta miałaby zakazać:

  • obowiązkowego udostępnienia kobietom ubiegającym się o aborcję szczegółowych informacji na temat rozwoju ich nienarodzonego dziecka oraz alternatyw dla aborcji;
  • Stosowania okresów przymusowego oczekiwania i czasu na refleksję;
  • Jakiejkolwiek aktywności osób odmawiających od wykonania aborcji;
  • Wymogu, aby aborcję wykonywali tylko licencjonowani lekarze;
  • Ograniczania wykonywania aborcji po 20 tygodniach ciąży, gdy nienarodzone dziecko jest zdolne do odczuwania bólu;
  • Ograniczeń wykonywania aborcji w celu selekcji płci.

Ustawa cofnęłaby również większość wcześniej uchwalonych federalnych ograniczeń aborcji, w tym federalne przepisy dotyczące ochrony sumienia i większość, jeśli nie wszystkie, ograniczenia rządowego finansowania aborcji.

Według grup proaborcyjnych, jeśli to prawo zostanie uchwalone, aborcja na żądanie będzie dozwolona we wszystkich 50 stanach, nawet jeśli orzeczenie w sprawie Roe v. Wade zostanie osłabione lub obalone. Aborcja z wyboru stałaby się procedurą, którą zawsze należy ułatwiać – nigdy nie opóźniać, nigdy w najmniejszym stopniu nie utrudniać – powiedziała Jennifer Popik, J.D., dyrektorka działu ds. prawa federalnego National Right to Life. – Ta ustawa unieważniłaby prawie wszystkie istniejące ograniczenia państwowe dotyczące aborcji – dodała.

Wiele lat temu Biden głosował za życiem a nawet poparł poprawkę Hyde'a. Co stało się teraz? Liderzy pro-life zwracają uwagę, że obracający miliardami dolarów biznes aborcyjny wydaje dziesiątki milionów dolarów na wybory każdego roku. Biden był ich kandydatem, to oni dużo płacili za jego kampanię.

Widać jednak, że lobby aborcyjne niesłychanie się boi, że Sąd Najwyższy obali precedensowy wyrok z 1973 roku. Sądząc po panice, którą widać gołym okiem, są tego pewni i na gwałt próbują się zabezpieczyć. Biden robi to, czego oczekują i deklaruje współpracę z Kongresem, aby przyjęto tę krańcową ustawę.

Wspomóż obronę życia

Można jednak mieć poważne wątpliwości czy im się to uda! Ustawa O ochronie zdrowia kobiet została już zaakceptowana przez Izbę Reprezentantów 24 września ubiegłego roku. Tam dużą większość mają Demokraci, więc szybko to zaakceptowali. Minęło jednak 4 miesiące i nadal nic nie słychać na temat wprowadzenia tej propozycji pod głosowanie Senatu, którego głos jest ostateczny. Układ sił jest obecnie dokładnie po połowie. Tylko, że jest dwoje senatorów z Partii Demokratycznej, którzy głosują pro-life. Są to Joe Minchin i Kyrsten Sinema. Ostatnio nie podporządkowali się nakazom swojej partii i głosowali przeciwko zniesieniu tzw. filibuster (obstrukcja parlamentarna), czyli konieczności uzyskania 60% w Senacie w sprawach najwyższej wagi państwowej. Podobnie było w wielu sprawach dotyczących wykorzystywania pieniędzy podatników do finansowania biznesu aborcyjnego, np. w budżecie na 2022 rok i in. Można się spodziewać, że i tym razem nie poprą tak krańcowej ustawy, tym bardziej, że tego absolutnie nie oczekują ich wyborcy.

Więcej na temat propozycji ustawy totalnej aborcji w USA TUTAJ

 

Źródło: Life News - 22.01.2022 r.