Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

7 września w sobotę o godz. 14:00 przed budynkiem Parlamentu Irlandii Północnej w Belfaście rozpoczął się wielki „Marsz dla Ich Życia”, w którym udział wzięło ponad 20 tys. ludzi. Jak na maleńką Irlandię Północną, mającą zaledwie 1,8 mln mieszkańców, był to potężny protest.

Ludzie przyszli, aby wyrazić swój sprzeciw przeciwko narzucaniu Irlandii Północnej przez Parlament Brytyjski prawa legalizującego aborcję. W lipcu br. Parlament w Londynie (328 głosów za i 65 przeciwko) uchylił paragrafy 58 i 59 irlandzkiej ustawy z 1861 roku o przestępstwach przeciwko osobie ludzkiej, co w praktyce legalizuje aborcję aż do 28 tyg. ciąży. Żaden z posłów, reprezentujących w Parlamencie Brytyjskim Irlandię Północną, nie głosował za wprowadzeniem tych zmian. Dotychczas prawo całkowicie zabraniało dokonywania aborcji z wyjątkiem ratowania życia i zdrowia matki.

W latach 2016–2017 na terenie Irlandii Północnej dokonano 13 aborcji, podczas gdy w tym samym czasie w Anglii i Walii liczbę aborcji szacuje się na ok. 200 000.

Irlandczycy są oburzeni naruszeniem ich suwerenności Twierdzą, że nikt nie zapytał ich o zdanie, a Irlandię Północną, która jest autonomiczną prowincją Zjednoczonego Królestwa,  Brytyjczycy potraktowali jak jedną z podległych kolonii.

Problem polega też na tym, że na skutek lokalnych konfliktów Parlament Irlandii Północnej tzw. Stormont w 2017 roku został zawieszony na dwa lata, czyli obecnie nie funkcjonuje. Oburzeni Irlandczycy podkreślają, że brytyjska lewica wykorzystała fakt, że nastąpił kryzys, który do dzisiaj uniemożliwił sformowanie nowego rządu. W lipcu Parlament w Londynie przyjął ustawę o Irlandii Północnej, która znacznie zwiększa uprawnienia sekretarza stanu ds. Irlandii Północnej. Doprowadzili także do tego, że w tej ustawie znalazły się zapisy zmuszające go do legalizacji małżeństw jednopłciowych i znacznej liberalizacji prawa aborcyjnego. Ustawa ta wejdzie w życie, o ile  Stormont nie zacznie ponownie funkcjonować do 21 października, jednak są małe szanse, że tak się stanie.

Organizatorami marszu były ruchy obrony życia „Precious Life”, „Life Institute” i „Youth for Life Nothern Ireland”. W marszu uczestniczył ks. abp Eamon Martin z diecezji Armag, była szefowa północnoirlandzkiej policji Nuala O’Loan i szefowa partii DUP Arlene Foster.

The Independent w swoim sprawozdaniu podał, że zgromadzeni na „Marszu dla Ich Życia”, przez 6 minut skłonili głowy w geście milczącego świadka.

Zorganizowaliśmy to wydarzenie, które było otwarte dla ludzi wszystkich wyznań, wszystkich opcji politycznych i wszystkich środowisk kulturowych, abyśmy mogli się zjednoczyć w tej sprawie oraz stanąć w milczącym proteście - powiedziała Sarah Crutchley, organizatorka marszu.

W tym samym czasie przez centrum Belfastu przeszedł tzw. Rally for Choice (Manifestacja za Wolnym Wyborem), skupiająca kilkaset krzykliwych feministek i ich sojuszników, wspierający prawo aborcyjne. Wiele mediów w pierwszej kolejności pokazywały tę proaborcyjną manifestację, a dopiero w tle „Marsz dla Ich Życia”, starając się tworzyć wrażenie, że były to dwa „znoszące” się protesty. Nie pokazywano natomiast proporcji 20 000 do kilkuset osób.


Źródło: Catholic News Agency, Life Site News – 10 września 2019  r.