W środę 26 sierpnia br, w StatNews ukazał się artykuł dr. Davida Hackneya, profesora biologii prokreacyjnej na Uniwersytecie Case Western Reserve, w którym poinformował on, że pomimo wielu propagandowych, czarnych prognoz zwolenników legalnej aborcji wygłaszanych po decyzji Sadu Najwyszego USA podważającego proaborcyjne orzeczenie w sprawie Roe przeciwko Wade nie nastąpił gwałtowny przyrost tragicznych przypadków śmierci okołoporodowej kobiet w tych stanach, gdzie aborcji zakazano.
Dr Hackney nie jest bezstronnym obserwatorem. Trzeba zauważyć, że jest on aktywnym zwolennikiem prawa do aborcji. Wielokrotnie zeznawał w sądach popierając legalną aborcję w prawach stanowych. W 2019 roku dr Hackney napisał również artykuł dla Columbus Dispatch, w którym jednoznacznie opowiedział się za prawem do aborcji.
W swoim nowym artykule redakcyjnym w StatNews dr Hackney wyraźnie stwierdza: wiele najgorszych przewidywań się nie sprawdziło. Dalej pisze, że nie potwierdzono wzrostu śmiertelności kobiet związanych z ciążą, porodem i połogiem.
W tym przypadku dr Hackney ma rację, ponieważ wielokrotne analizy trendów śmiertelności okołoporodowej matek w USA nie wykazują statystycznie istotnej różnicy pomiędzy stanami chroniącymi życie poczętych dzieci a stanami, w których obowiązuje liberalne prawo w tej kwestii.
Dr Hackney potwierdza również, że stosunkowo niewielu praktykujących ginekologów-położników zdecydowało się opuściło stany, gdzie prawo zabrania aborcji. Zaznacza jednak, że obawiano się ogólnokrajowego exodusu, co jednak się nie dzieje.
Hackney jednak twierdzi, że prawa pro-life zwiększyły wskaźnik śmiertelności noworodków. W tej kwestii trzeba jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych zagadnień:
- Po pierwsze – ogólne wskaźniki śmiertelności noworodków w całych Stanach Zjednoczonych spadły od pierwszego kwartału 2023 roku.
- Po drugie – niektóre badania wykazały spadek śmiertelności matek w stanach, w których wprowadzono prawo pro-life.
Ponadto badania, które wykazały wzrost śmiertelności noworodków, wskazują na wzrost liczby zgonów z przyczyn naturalnych. Krótko mówiąc, prawo broniące życia dzieci w okresie prenatalnym zapobiegają też abortowaniu ich w przypadku wystąpienia wad wrodzonych.
Podsumowując należy stwierdzić, że ogólne trendy w zakresie zdrowia publicznego, które utrzymują się po decyzji Sądu Najwyższego nie są zaskakujące. W wielu krajach zachodnich, w których obowiązują przepisy chroniące życie dzieci w łonach matek, również odnotowuje się pozytywne wyniki w zakresie zdrowia publicznego.
Polska chroni życie poczętych dzieci od 993 roku i konsekwentnie ma jeden z najniższych, jeśli nie najniższy, wskaźnik śmiertelności okołoporodowej matek w Europie. Kiedy wprowadzano ustawę chroniącą życie propagatorzy aborcji także wieścili katastrofę i zwiększoną śmiertelność. Nic takiego się nie stało, wręcz przeciwnie wskaźniki pokazały znaczną poprawę sytuacji.
Kiedy w Irlandii obowiązywała poprawka do konstytucji chroniąca dzieci w łonach matek, kraj ten osiągał znacznie lepsze wskaźniki w zakresie ochrony zdrowia i życia w okresie ciąży, porodu i połogu niż Anglia, Walia i Szkocja.
Podobnie w Chile odnotowano spadek śmiertelności okołoporodowej matek po wejściu w życie prawa pro-life w 1989 roku.
Dr Hackney zachęca zwolenników legalnej aborcji do przedstawiania argumentów opartych na autonomii i wolności człowieka. Tutaj to założenie nie zgadza się z faktami.
Zwolennicy legalnej aborcji zazwyczaj lubią prezentować swoje argumenty odnoszące się do następstw dla zdrowia publicznego. Dzieje się tak, ponieważ łatwo mogą prezentować swoje tezy i badania w nastawionych proaborcyjnie czasopismach, poświęconych zdrowiu publicznemu. Tezy tych artykułów są często bezkrytycznie relacjonowane również w mediach głównego nurtu.
Niestety obrońcy życia mają zazwyczaj niewielkie szanse na ripostę w mediach głównego nurtu.
Podsumowując: pomimo fałszywej głównej, proaborcyjnej tezy prezentowanej przez dr Hackneya, warty zauważenia jest fakt, że nawet zagorzały zwolennik legalnej aborcji musi przyznać publicznie, że prawa broniące życia nie spowodowały lawiny poważnych przypadków zagrożenia i śmierci w opiece okołoporodowej kobiet, a tym samym nie spowodowały przepowiadanego wielkiego kryzysu dla zdrowia publicznego.
Autor artykułu dr Michael New jest profesorem na Uniwersytecie Ave Maria. byłym profesorem nauk politycznych na Uniwersytecie Michigan w Dearborn oraz posiada doktorat Uniwersytetu Stanforda. Jest stypendystą Instytutu Witherspoon w Princeton w stanie New Jersey.
Źródło: Life News, wg art. dr Michaela New, opracowanie własne – 27 sierpnia 2026 r.














Deutsch (Deutschland)
Українська (Україна)
Русский (Россия)
Polski (PL)
English (United Kingdom)
