W niedzielę 2 sierpnia br. w UE zaczęły obowiązywać pierwsze przepisy Aktu o Sztucznej Inteligencji (AI Act) dotyczące przejrzystości systemów AI. Oznacza to m.in., że użytkownicy muszą być informowani o tym, że komunikują się ze sztuczną inteligencją, a treści wygenerowane przez AI muszą być oznaczane.
Od 2 sierpnia użytkownicy muszą być wyraźnie informowani, jeśli komunikują się AI, a nie człowiekiem, chyba że wynika to jasno z okoliczności, bo internauta świadomie korzysta, np. z ChatGPT. Dostawcy muszą też oznaczać obrazy, nagrania audio i wideo wygenerowane przez sztuczną inteligencję lub przez nią zmanipulowane, mowa tu o tzw. deepfejkach. Treści wygenerowane przez AI muszą zresztą zawierać nie tylko oznaczenia widoczne gołym okiem, lecz także oznaczenia techniczne, np. w postaci metadanych zapisanych w pliku, żeby mogły być automatycznie wyłapywane, np. przez wyszukiwarki internetowe.
Nowe uprawnienia Biura ds. Sztucznej Inteligencji
Od niedzieli nowe uprawnienia zyskało też Biuro ds. Sztucznej Inteligencji Komisji Europejskiej, które będzie mogło egzekwować przestrzeganie przepisów od dostawców tzw. modeli AI ogólnego przeznaczenia, takich jak ChatGPT, Gemini czy Claude. Biuro będzie teraz mogło prowadzić postępowania wyjaśniające, żądać informacji i dokumentów, przeprowadzać kontrole oraz nakładać kary, w tym finansowe, jeśli uzna, że dana technologia może stwarzać zagrożenie. Od niedzieli możliwe jest też egzekwowanie przepisów dotyczących zakazanych praktyk AI, w tym wykorzystywania technologii manipulujących lub wprowadzających w błąd użytkowników.
Część przepisów odroczonych
Mimo pierwotnych zapowiedzi nie wszystkie zapisy Aktu udało się wprowadzić w tym samym czasie. Nowelizacja przepisów, czyli tzw. omnibus cyfrowy, który wszedł w życie 27 lipca, przesunęła część terminów. I tak, o rok, czyli do 2 sierpnia 2027 r., odroczono m.in. obowiązek utworzenia krajowych piaskownic regulacyjnych do testowania systemów AI, a do 2 grudnia 2027 r. – wejście w życie części obowiązków dotyczących niektórych systemów wysokiego ryzyka, np. wykorzystywanych w rekrutacji czy bankowości. Nowelizacja wprowadziła też nowe zakazy dotyczące systemów AI generujących materiały o charakterze jednoznacznie seksualnym bez zgody osób na nich widocznych oraz treści przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci; te zaczną obowiązywać 2 grudnia tego roku.
Za naruszenie obowiązków przewidzianych w Akcie AI dostawcom grożą kary do 15 mln euro lub 3 proc. światowego rocznego obrotu przedsiębiorstwa – w zależności od tego, która z tych kwot jest wyższa.
Tymczasem ukazał się brytyjski raport AI Security Institute, w którym podano, że aż jedna trzecia mieszkańców Wielkiej Brytanii wykorzystuje sztuczną inteligencję w celu uzyskania wsparcia emocjonalnego, towarzystwa lub kontaktu społecznego.
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 2028 osób. Jak podaje The Guardian: prawie jedna osoba na dziesięć co tydzień szuka rozwiązania swoich emocjonalnych problemów w kontakcie ze sztuczną inteligencją, a 4 proc. Brytyjczyków robi to codziennie. Przeważnie korzystają z ogólnych asystentów, takich jak ChatGPT.
Instytut podkreśla, że potrzebne są dalsze badania nad sytuacjami, w których relacja z chatbotem może pogłębiać kryzys lub uzależnienie emocjonalne. Pytanie brzmi, na ile użytkownicy chatbotów-towarzyszy faktycznie rozumieją, że chociaż AI odpowiada bez zniecierpliwienia i osądzania, to przecież nie kocha, nie chce ponosić odpowiedzialności i nie uczestniczy naprawdę w cierpieniu człowieka.
Źródło: PAP/ Opoka/ Watykan News, oprac. własne – 29 lipca 2026 r.














Deutsch (Deutschland)
Українська (Україна)
Русский (Россия)
Polski (PL)
English (United Kingdom)
