Wielu rodziców dzieliło się w swoich świadectwach po stracie tym, że o działalności hospicjów nie zostali w żaden sposób poinformowani przez lekarzy, tylko dowiadywali się o niej z internetu lub od znajomych.
Coraz częściej podkreślamy iż powinien powstać przymus prawny obowiązku informowania rodziców dzieci z wadami letalnymi o możliwości skorzystania z pomocy hospicjum perinatalnego oraz o wystawianie stosownych skierowań.
„Lekarze nie dawali Tomkowi żadnych szans na przeżycie. Miał nie dożyć nawet połowy ciąży. (…) Aż w końcu trafiliśmy pod opiekę hospicjum perinatalnego. Od tego momentu zaczęliśmy być coraz bardziej spokojni, poczuliśmy się zaopiekowani” – wspominają Alicja i Michał Zyznarscy, rodzice chłopca, który pomimo dramatycznych prognoz lekarskich żyje i dziś ma sześć lat. Ich historia pokazuje, jak ważną rolę pełnią hospicja perinatalne i jak wielu rodzinom ratują one nadzieję.]
Wspomnienia Mamy: „Miałam piękny sen – trwał 40 tygodni i 4 dni.
Chcę go zapamiętać jak najlepiej, w jak najmniejszych, najliczniejszych szczegółach. Mój sen, moje marzenie, mój najdroższy syn dziś jest w niebie i na mnie spogląda, opiekuje się mną ten »mój mały rodzinny święty«. Obdarzył nas czymś szczególnym – wiarą, że cuda się zdarzają, że miłość zwycięża, a ludzie są dobrzy”.
Mieszko urodził się z bardzo rzadką wadą genetyczną.
Rodzice wiedzieli, że synek odejdzie niedługo po porodzie, ale bardzo chcieli się z nim spotkać choćby na chwilę. Przyszli do nas w 2013 r., gdy jeszcze nie prowadziliśmy hospicjum perinatalnego wspominają w Fundacji Gajusz. To właśnie ich historia zmotywowała nas do wypracowania modelu pomocy dla rodzin mierzących się z łamiącą serce diagnozą.
W hospicjum perinatalnym oferujemy opiekę psychologa, lekarza, księdza – jeśli taka jest wola rodziców. Pomagamy podczas współpracy ze szpitalem, w którym odbywa się poród. Dbamy o pamiątkowe zdjęcia i odciski małych stópek.
Dziecko odchodzi spokojnie, w ramionach rodziców, otoczone miłością.
Hospicja perinatalne to kompleksowa pomoc dla rodziców, udzielają one rodzinom kompleksowego wsparcia medycznego, psychologicznego, socjalnego i duchowego. Działalność hospicjów perinatalnych postrzegam jako coś niezwykle ważnego i pięknego. Dlatego bolesnym jest, że– niestety – wielu rodziców dzieliło się w swoich świadectwach tym, że o działalności hospicjów nie zostali poinformowani przez lekarzy, tylko dowiadywali się o niej z internetu lub od znajomych. Tak być nie powinno!,
„Nie możemy się tak łatwo poddać. Trzeba w każdy możliwy sposób przygotować postulaty o zobowiązaniu lekarze do informowania o działalności hospicjów i wystawiają do nich stosowne skierowania
Świadectwa rodziców opublikowane przez Fundację pokazują, że lekarze często proponują wyłącznie aborcję, nie oferując żadnej alternatywy. „Pacjentki, które do nas trafiają, z reguły dowiadują się z portali. W gabinecie słyszały, że lepiej będzie rozwiązać problem za granicą, niż się męczyć” – mówił w rozmowie z prasą o. dr Filip Leszek Buczyński, dyrektor Hospicjum Małego Księcia w Lublinie i przewodniczący Ogólnopolskiego Forum Opieki Paliatywnej.
Dlatego obowiązkiem państwa jest zadbanie, by każda rodzina w tak dramatycznej sytuacji miała realny wybór i dostęp do pomocy. „Rodzice nie muszą korzystać z hospicjum, ale powinni wiedzieć, że taka możliwość istnieje” – apeluje Fundacja.
[Za:: opracowanie własne za eKAI.pl/opoka.pl, FB/Fundacja Gajusz zdj. Unsplash/janko-ferlic]














Deutsch (Deutschland)
Українська (Україна)
Русский (Россия)
Polski (PL)
English (United Kingdom)
