Kanadyjski ksiądz złamał biodro. W szpitalu w Vancouver dwukrotnie zaproponowano mu… „pomoc medyczną w umieraniu”. Choć ks. Larry Holland skończył 79 lat, to nie był „u kresu życia”, a jedynie w wyniku upadku w Boże Narodzenie złamał biodro.
Trafił do Vancouver General Hospital na leczenie i rehabilitację. W trakcie rekonwalescencji przedstawiono mu jednak inną opcję.
Pierwszy raz stało się to podczas rozmowy z lekarzem. Wspominając o możliwym pogorszeniu stanu zdrowia, lekarz zaproponował mu możliwość skorzystania z pomocy medycznej w umieraniu (MAiD). Ksiądz wyznał, że jest oszołomiony tą propozycją, po czym stanowczo odmówił, opierając się na przekonaniu, że nikt nie może rozporządzać ludzkim życiem, nawet w imię ulgi w cierpieniu. W odpowiedzi lekarz nazwał swe słowa udzielaniem informacji o dostępnych usługach.
Kilka tygodni później, gdy ból biodra nie ustępował, ponownie poruszyła ten temat pielęgniarka. W rozmowie z The B.C. Catholic, ks. Holland zaznaczył, że była ona „zawstydzona i niepewna, wydawała się działać z litości”.
Kanada zalegalizowała wspomagane samobójstwo za czasów premiera Justina Trudeau w 2016 roku. Od tego czasu do połowy 2024 roku liczba zgonów w wyniku MAiD w Kanadzie wzrosła trzynastokrotnie, jak donosił portal LifeSite News w sierpniu 2024 roku, cytując badanie kanadyjskiego think tanku Cardus z tego samego miesiąca. Dzięki temu kanadyjski program MAiD stał się najszybciej rozwijającym się programem wspomaganego samobójstwa na świecie.
[Za: eKAI.pl z 05.05.2026, zdj. Unsplash/marcelo-leal]














Deutsch (Deutschland)
Українська (Україна)
Русский (Россия)
Polski (PL)
English (United Kingdom)
