Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Od początku 2024 r. zamknięto już przynajmniej 21 oddziałów porodowych, jako przyczynę podając oszczędności oraz małą liczbę porodów. To swoisty absurd i dowód na antypopulacyjną politykę rządu. W sytuacji dramatycznie narastającej dziury demograficznej zamiast wspierać polskie kobiety, które rodzą dzieci, zamyka się oddziały porodowe, wywołując w ten sposób silne poczucie zagrożenia w sytuacji porodu, co zwiększa prawdopodobieństwo powikłań.

Pojawiły się także propozycje, aby kobiety rodziły na SOR-ach bez zachowania intymności, opieki lekarza ginekologa i właściwego sprzętu. Może to być bardzo niebezpieczne, zwłaszcza w sytuacji trudnych do przewidzenia komplikacji.

Na ten temat częściej wypowiadali się mężczyźni, którzy podkreślali, że nie wyobrażają sobie, aby ich zona rodziła w takich warunkach. Inni szydzili z absurdalnej sytuacji. Szpitale jednak są silnie zadłużone i kolejne odziały porodowe przestają istnieć.

Ministerstwo zadeklarowało więc program TOP Mama, Nazwa programu pochodzi od słów: transport, opieka, poród. Miał on polegać na wymuszeniu na szpitalach, aby rodzącą kobietą zawiozły do odległego szpitala, gdzie taki oddział porodowy istnieje. W niektórych regionach jest to ponad 50 km. Zapomniano, że w sytuacji toczącego się już porodu liczy się także czas.

Program TOP Mama miał zacząć funkcjonować na początku roku. Ciągle go nie ma. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że ruszy jeszcze w styczniu, ale wcześniej obiecywano listopad 2025 r. O opóźnieniu poinformowało radio RMF FM. Resort zdrowia zapewnia, że rozporządzenie powstanie jeszcze w tym tygodniu. Do dziś jednak nie ma takiego rządowego rozporządzenia, na podstawie którego miałyby działać szpitale.

Powstaje pytanie: Czy TOP Mama – jeżeli wreszcie ruszy – zastąpi funkcjonowanie zamkniętych oddziałów położniczych?

- Nie możemy myśleć w kategoriach takich, że  zawsze będzie wolna karetka – uważa ginekolog Jacek Tulimowski, zapytany o sprawę przez RMF. – Mówimy i tak o wersji optymalnej. Pacjentka przyjeżdża, kto ma ją zbadać? Musimy wiedzieć, w jakim czasie mamy ją zawieźć do szpitala oddalonego o 50 kilometrów. Skąd ginekolog-położnik na SOR-ze, skoro nie ma tam ginekologii i położnictwa?

Zdaniem Tulimowskiego, program – skoro nie ma porodówek – jest potrzebny, ale musi być sprawdzony i bezpieczny, bo inaczej będziemy działać do pierwszej skuchy i będziemy płakać nad rozlanym mlekiem.

Komentarz Human Life International – jeszcze nie tak dawno temu feministki żądające prawa do aborcji, nagłaśniały w mediach swoją absurdalną tezę, że Polki nie chcą rodzić dzieci, ponieważ nie mają swobodnego dostępu do aborcji (czyli ich zabijania w okresie prenatalnym). Dzisiaj, gdy kobiety brzemienne mają poważne podstawy, aby obawiać się czy podczas porodu otrzymają właściwą, kompetentną opiekę – CISZA!!! Ciekawe dlaczego?

Źródło: Dorzeczy.pl, opracowanie własne – 14 stycznia 2026 r.

Wspomóż obronę życia

BLIK_LOGO_RGB