„Podważenie prawa do wolności słowa” – tak obrońcy życia w Słowenii nazywają decyzję sądu o zakazie publicznego prezentowania treści pro-life

Sprawa dotyczy sytuacji z 2018 roku, gdy władze miejskie Lubljany nakazały usunąć reklamy pro-life, umieszczone w autobusach miejskich. Państwowa firma autobusowa, zawarła umowę z organizacją pozarządową Zavod ŽIV!M, w której godziła się wyświetlać te reklamy przez kilka miesięcy. Zawierały one zdjęcie rodziców całujących dziecko, kobietę z testem ciążowym i płaczącą matkę, z hasłami Kochamy życie, Nie jesteś sama i Opłakuję moje dziecko.

Władze miejskie uznały te hasła wraz ze zdjęciami za nietolerancyjne. Nakazały więc miejskiej firmie autobusowej szybkie zlikwidowanie tych reklam, która jednostronnie zerwała umowę i usunęła je nieco po ponad tygodniu. W związku z tym organizacja Zavod ŽIV!M wystąpiła o zadośćuczynienie i wniosła sprawę do słoweńskiego Rzecznika ds. Równości w Krajowym Urzędzie ds. Równości Republiki Słowenii.

Urząd ten stwierdził wówczas, że organizacja Zavod ŽIV!M była dyskryminowana. Jednak firma autobusowa pozwała do sądu słoweńskiego Rzecznika ds. Równości. Obecnie wyrok sądu podważył jego wcześniejsze oświadczenie i nakazał ponowne rozpatrzenie tej sprawy.

- Każde życie jest cenne. Chcemy wspierać kobiety w nieplanowanej ciąży w sytuacjach kryzysowych oraz te, które cierpią po utracie dziecka. Nasze reklamy w miejskich autobusach miały tym kobietom uświadamiać, że nie są same, pozbawione pomocy. Jesteśmy mocno rozczarowani, że sąd zgodził się z władzami miasta i firmą autobusową, która usunęła nasze reklamy. Nasze pozytywne przesłanie, które ochrania ludzkie życie, powinno zostać uszanowane, tymczasem doświadczamy dyskryminacji – stwierdziła Darja Pečnik, dyrektor organizacji Zavod ŽIV!M.

To jest cenzurowanie wypowiedzi w obronie życia. W demokratycznym społeczeństwie każdy powinien mieć możliwość swobodnego dzielenia się informacjami, bez obawy o ingerencję cenzury. Orzeczenie słoweńskiego sądu narusza prawo do wolności wypowiedzi. Dzieląc się swoimi przekonaniami i potwierdzając przyrodzoną godność życia, organizacja Zavod ŽIV!M korzystała z tego podstawowego prawa. Jej liderzy są przekonani, że każde poczęte ludzkie życie jest wartościowe i nie ma podstaw, aby ten przekaz traktować jako dyskryminujący kogokolwiek – powiedział Tomaž Pisk, główny prawnik reprezentujący Zavod ŽIV!M.

- Mamy nadzieję, że po ponownej ocenie słoweński Rzeczniczk ds. Równości potwierdzi, że usunięcie reklam autobusowych stanowiło dyskryminację i naruszało prawo organizacji Zavod ŽIV!M do wolności wypowiedzi – powiedziała Adina Portaru, starszy radca prawny

ADF International, organizacji praw człowieka, wspierającej Zavod ŽIV!M.

Słowenia nie jest dużym krajem, ma zaledwie 2,1 miliona ludności. Około 72% mieszkańców to katolicy. Należy do Unii Europejskiej. Opisana sytuacja mocno przypomina ingerencje cenzury w latach siedemdziesiątych, gdy w krajach tzw. bloku wschodniego nie wolno było publikować jakichkolwiek treści podważających prawo do przerywania ciąży. Nawet określenie dziecko w łonie matki przymusowo zamieniano na wyrażenie przyszłe dziecko. Wprowadzanie dyskryminującej cenzury wobec aktywności ruchów pro-life na terenie Unii Europejskiej jest bardzo niepokojące i pokazuje powrót do myślenia kategoriami typowymi dla komunistów i skrajnej lewicy.

 

Źródło: ADF International/ CNA , opracowanie własne – 9 grudnia 2021 r.

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.