Udało się uratować kolejne dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży w termicznej torebce na kanapki

Cayce i Dennis Lee, którzy mieszkają w stanie Północna Karolina w USA, są bardzo szczęśliwi obserwując swoją córeczkę Eis, która właśnie skończyła roczek. Nazywają ją swoją małą wojowniczką, ponieważ dzielnie pokonała wszystkie trudności, jakie miała na starcie, rodząc się przedwcześnie w 22. tygodniu ciąży. Metro News podało, że dziewczynka była tak mała i delikatna, iż ​​dla zrównoważenia ciepłoty jej małego ciałka lekarze umieścili małą w termicznej torbie na kanapki, co dało bardzo dobre rezultaty.

Cayce Lee urodziła już jedno martwe dziecko i kiedy kolejny raz zaszła w ciążę razem z mężem bardzo się obawiali, że je także mogą stracić. Podjęła zalecaną przez lekarzy terapię podtrzymania ciąży m. in otrzymała uzupełniającą dawkę progesteronu. Później założono jej szew na szyjce macicy.

- W 19. tygodniu ciąży lekarz stwierdził, że poród może się zacząć w każdej chwili, gdyż mam już rozwarcie szyjki na 2 cm – opowiada Cayce . Musiałam leżeć w szpitalu i udało mi się przetrwać kolejne trzy tygodnie. Tym samym został przekroczony próg przeżywalności dziecka, czyli możliwość ratowania jego życia, jeżeli się przedwcześnie urodzi.

Eris urodziła się 22 tygodniu ciąży i ważyła zaledwie 453 gramy.

Starając się zapobiec utracie ciepła przez takie maleństwo, lekarze zastosowali innowacyjną technikę, termiczną torebkę do kanapek owiniętą luźno wokół większości jej małego ciałka. Walka o życie Eris była bardzo ciężka. Lekarze robili wszystko, co tylko było możliwe, ale wielokrotnie ostrzegali jej rodziców, że mała może nie przeżyć.

- Eris czterokrotnie przechodziła zapalenie płuc. Wczesnym rankiem o godz. 6:30 dostawaliśmy telefony, aby przyjść i się z nią pożegnać, ponieważ szpital był bardzo zaniepokojony jej złym stanem – powiedziała Cayce. – Wiele razy myśleliśmy, że nie zdążymy, że już nie da się jej uratować, ale za każdym razem Eris dawała radę.

Maleńka Eris spędziła wiele czasu w inkubatorze na oddziale intensywnej terapii walcząc z licznymi powikłaniami – doświadczyła infekcji gronkowcem, kilkakrotnie miała zapalenie płuc, a nawet była zagrożona sepsą. Jej rodzice z wiarą i nadzieją obserwowali, jak mała dzielnie walczy o życie, więc nazwali ją małą wojowniczką.

Obecnie Eris ukończyła roczek. Mogła już opuścić szpital i jest w domu ze swoimi rodzicami. Nadal jest podłączana do respiratora, który pomaga jej oddychać. Jej mama podkreśla jednak, że sytuacja zdrowotna jej córeczki jest już ustabilizowana.

- Zdarzały się takie chwile – mówi Cayce Lee – kiedy byłam przerażona, że ją stracimy, ale ona każdego dnia udowadniała, że się mylę. – Teraz jej płuca dojrzewają i mała z każdym dniem robi postępy. Ona jest naszym małym cudem!

Dzięki wielkiemu postępowi medycyny coraz więcej młodszych wcześniaków przeżywa i rozwija się prawidłowo. Granica tzw. przeżywalności zdecydowanie się obniżyła. Jeszcze kilka lat temu w ogóle nie próbowano ratować wcześniaków urodzonych poniżej 24 tygodnia ciąży, zakładając, że się to nie uda. Dzisiaj procedura wobec przedwcześnie urodzonego dziecka nakazuje ratowanie go, gdy urodzi się w 22, a nawet w 21.tygodniu ciąży.

Ma to olbrzymie znaczenie dla toku postępowania w Sądzie Najwyższym USA, który rozpatruje sprawę obniżenia wieku dozwolonej aborcji poniżej 24 tygodnia.

Przypadki uratowania tak wcześnie urodzonych dzieci zdarzają się coraz częściej. W listopadzie Księga Rekordów Guinnessa uznała chłopca, Curtisa Meansa, urodzonego w 21.. tygodniu ciąży i jeden dzień, za najmłodszego wcześniaka, jaki przeżył. Urodził się on w lipcu 2020 roku ważąc zaledwie 420 gramów

 

Więcej informacji na temat najmłodszego wcześniaka utrzymanego przy życiu TUTAJ

 

Źródło: Life News, opracowanie własne – 7 grudnia 2021 r.

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.