Parlament Chile odrzucił propozycję przyjęcia ustawy legalizującej zabijanie dzieci w okresie prenatalnym

Chile nadal będzie chronić prawo nienarodzonych dzieci do życia. Parlament Chile odrzucił we wtorek 30 listopada propozycję ustawy, która miała zalegalizować aborcję. Agencja Breitbart podała informację, że niższa izba parlamentu Chile – Izba Deputowanych – przegłosowała odłożenie propozycji ustawy aborcyjnej na później. Za było 66 posłów, przeciwko 59. Przyjęcie tej propozycji ustawy zalegalizowałoby zabijanie nienarodzonych dzieci na życzenie z jakiegokolwiek powodu do 14 tygodnia ciąży.

Podobnie jak większość krajów Ameryki Południowej, Chile chroni nienarodzone dzieci przed aborcją w prawie wszystkich okolicznościach. Przerwanie ciąży jest dopuszczone tylko do 12 tygodnia ciąży w przypadku gwałtu, zagrożenia życia matki czy wad letalnych u dziecka.

Reuters informował, że we wrześniu chilijska Izba Deputowanych przegłosowała przeprowadzenie debaty nad proponowaną ustawą legalizująca aborcję. Jednak wynik obecnego głosowania oznacza, że ​​parlament musi odczekać co najmniej rok, zanim będzie mógł ponownie rozważyć możliwość przyjęcia tej ustawy.

Chilijscy działacze aborcyjni obiecali, że będą kontynuować walkę o wprowadzenie w Chile aborcji na żądanie. – Będziemy to wielokrotnie podejmować. Tyle razy przegramy, ile to będzie konieczne, aby ostatecznie wygrać bezpłatną, legalną i bezpieczną aborcję dla wszystkich kobiet – powiedziała po głosowaniu proaborcyjna posłanka Maite Orsini. – Nie wiem, kiedy to wprowadzimy, ale obiecuję, że będziemy to robić tak często, jak to konieczne.

Jednak obrońcy życia także są bardzo aktywni. Constanza Saavedra, orędowniczka obrony życia w Chile, po wygranym głosowaniu radośnie ogłosiła wspaniałą wiadomość, wzywając jednocześnie do udzielania jeszcze większego wsparcia dla potrzebujących matek.

To jest potwierdzenie, że w Chile prawo do życia nadal jest chronione. Musimy jednak poprawić system edukacyjny oraz wspierać macierzyństwo. Mamy dużo do zrobienia! – zaznaczyła na Twitterze.

Grupy proaborcyjne, finansowane przez najbogatszych ludzi na świecie, wywierają potężną presję na wiele krajów Ameryki Środkowej i Południowej, aby zalegalizowały zabijanie nienarodzonych dzieci.

Presję wywiera także Organizacja Narodów Zjednoczonych, wiele rządów krajów europejskich oraz administracja prezydenta Bidena. Dotychczas ugięły się tylko Argentyna i Meksyk. Są to kraje uznawane za wrota do Ameryki Południowej, więc zwolennicy aborcji kontynuują naciski na kolejne kraje tego regionu, które tradycyjnie chronią poczęte dzieci.

Przez wiele lat aktywiści aborcyjni pracowali nad złamaniem prawa Chile w obronie życia. W 2017 roku Sąd Najwyższy kraju orzekł, że aborcje w przypadkach gwałtu, śmiertelne anomalie płodu i zagrożenia życia kobiety są zgodne z konstytucją, co obowiązuje do dzisiaj. Reporterzy opisywali sytuacje, gdy broniące życia kobiety. po ogłoszeniu tego wyroku płakały.

Więcej informacji na temat batalii przeciwko wprowadzeniu prawa legalizującego aborcję w Chile TUTAJ

 

Źródło: Life News, opracowanie własne – 30 listopada 2021 r.

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.