Jestem babcią. Jestem dziadkiem. Coraz później

Zmiany demograficzne wpływają na zmianę czasu pełnienia określonych ról rodzinnych. Wydłużające się przeciętne trwania życia ludzkiego i spadek umieralności dają większe szanse długiego bycia babcią albo dziadkiem. Niestety, w tylko w teorii. Wielu seniorów nie może z tej szansy skorzystać. Z powodu odraczania rodzicielstwa, małodzietności, a nawet bezdzietności z wyboru przez ostatnie dwa pokolenia.
 
Badania prof. Rachel Margolis, kanadyjskiej socjolog z University of Western Ontario, pokazują zmiany w długości bycia babcią albo dziadkiem. Badaczka analizowała zjawisko na przestrzeni jednego pokolenia. Podjęła również próbę określenia czynników wpływających na czas bycia babcią albo dziadkiem.
 
Wyniki badań pokazały, że jeśli Kanadyjczycy w ogóle zostają dziadkami to coraz później. Przede wszystkim z powodu odraczania rodzicielstwa przez samych respondentów oraz ich dzieci. Średnia długość pełnienia roli babci nieco spadła – o kilka miesięcy. Natomiast czas bycia dziadkiem wzrósł o prawie dwa lata. Kobiety żyją jako babcie około 25 lat, a mężczyźni są dziadkami o pięć lat krócej.
 
Opóźniający się wiek zostania babcią/dziadkiem i czas pełnienia tej roli ma poważne konsekwencje dla więzi rodzinnych, relacji międzypokoleniowych oraz transferu wiedzy i doświadczeń między pokoleniami.
 
[Tłumaczenie i opracowanie własne HLI Polska na podstawie abstraktu artykułu źródłowego]
 
Zdjęcie: MorgueFile (VirginiaMol) - FP
 
Materiał źródłowy:
Rachel Margolis, „The Changing Demography of Grandparenthood”, in: “Journal of Marriage and Family”, June 2016, Volume 78, Issue 3, pp. 610–622.

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.