Wywiad red. Andrzeja Kaczyńskiego dla KAI z socjologiem, senatorem VI i IX kadencji Antonim Szymańskim na temat Dnia Ojca

– Jeśli dążymy do pełnego dowartościowania ojcostwa, to zabiegajmy o to duchowo 19 marca, ale pozwólmy rodzinom cieszyć się Tatą również 23 czerwca – mówi Antoni Szymański, socjolog i znany działacz na rzecz obrony życia, na temat pomysłu przeniesienia Dnia Ojca na uroczystość św. Józefa.

A.K.: Zajmuje się Pan tematyką rodzinną, w tym promocją ojcostwa. Jak Pan ocenia pomysł przeniesienia Dnia Ojca na święto św. Józefa, co proponuje Centrum Życia i Rodziny?

Antoni Szymański: Inicjatorzy przeniesienia święta Dzień Ojca z 23 czerwca na 19 marca, czyli w święto św. Józefa, trafnie oceniają, że Dzień Ojca jest mniej rozpoznawalny, np. w porównaniu z Dniem Matki, oraz że osłabione i zmarginalizowane ojcostwo potrzebuje wzmocnienia i trzeba do tego wykorzystać różne środki, czyli zadbać, aby święto Dzień Ojca, było bardziej znaczące. Niestety za słuszną diagnozą nie idzie propozycja, która nie spełni – moim zdaniem – oczekiwania projektodawców.

A.K.: – Dlaczego?

A.Sz.: Ponieważ Dzień Ojca, usytuowany 23 czerwca, ma kilkudziesięcioletnią tradycję, jest też świętem, który obchodzić mogą wszyscy. W Polsce Dzień Ojca obchodzony jest od 1965 roku, a jego znaczenie z każdym rokiem wydaje się rosnąć wraz ze świadomością, że ojciec to nie mama bis, ale pełnowartościowy rodzic, niezastąpiony dla swoich dzieci.

W tym dniu najczęściej dzieci wyrażają szacunek dla swoich ojców, przekazują im życzenia i dobre myśli. Przeniesienie na dzień 19 marca, który jest ważną w kościele katolickim uroczystością św. Józefa, nie spowoduje, że będzie go obchodziło więcej ludzi. A powinno nam zależeć, aby ten dzień był okazją do świętowania dla jak największej liczby osób, bo rzeczywiście ojcostwo jest bardzo osłabione. Przejawem tego osłabienia jest coraz częstsze wychowywanie dzieci tylko przez jednego rodzica – przeważnie przez matkę – czy malejący wpływ wychowawczy ojców. Tymczasem dzieci do dobrego rozwoju potrzebują i matki, i ojca – oboje są niezastąpieni.

Święty Józef jest postacią szczególną i wzorem dobrego, troskliwego ojca, dlatego jest naturalnym patronem święta ojców. Dla mnie to postać wyjątkowa i jestem wdzięczny, że Ojciec Święty Franciszek wydobywa ją w ostatnim czasie przez wyjątkowo piękny list o Św. Józefie i ogłoszenie 2021 roku – Rokiem Św. Józefa.

A.K.: – Ale jednak Dzień Ojca 23 czerwca jest istotnie mało rozpoznawalny…

A.Sz.: Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby obudowanie tematyką ojcowską Święta św. Józefa, ale też obchodzenie go podczas Dnia Ojca 23 czerwca z długoletnią tradycją. Pomyślmy też nad nowymi, nowoczesnymi formami jego świętowania, bo przecież wszyscy mamy ojców. Czerwiec to ciepły miesiąc, to może być gril z tatą, spotkanie rodzinne, może spacer rodzinny z przewodnikiem w osobie ojca? Nic przecież nie zastąpi osobistego spotkania. A gdy ono nie jest możliwe, to trzeba pamiętać o życzeniach czy wspomnieniu tych ojców, którzy już odeszli.

Wzorem może tu być obchodzenie w Polsce Narodowego Dnia Życia (24 marca) i Dnia Świętości Życia (25 marca). One się uzupełniają i dają szansę na dotarcie ze swoim przesłaniem znacznie szerzej, niż gdyby było tylko jedno święto. Oczywiście trzeba bardzo dbać o nadawanie im żywej treści, ale były takie lata, że w oba dni działo się bardzo wiele wyjątkowych wydarzeń.

Jeśli dążymy do pełnego dowartościowania ojcostwa, to zabiegajmy o to duchowo 19 marca i pozwólmy rodzinom cieszyć się Tatą również 23 czerwca. Czy nie jest to wspaniałe dopełnienie?!

Przy okazji chciałbym powiedzieć ojcom: jesteście niezastąpioną wartością i dobrem dla Waszych dzieci, rodzin i społeczeństwa. Nie traćcie wiary w Waszą misję i traktujcie ją, jako najważniejszą karierę w swoim męskim życiu!

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.