USA: stan Tennessee debatuje nad wprowadzeniem prawa pozwalającego ojcu ochronić swoje dziecko przed aborcją

Dwóch prawodawców ze stanu Tennessee w tym tygodniu przedstawiło projekt ustawy, która dawałaby ojcom prawo do ochrony ich nienarodzonych dzieci przed śmiercią na skutek aborcji.

Law & Crime informuje, że ustawa 1079 Izby Reprezentantów i 494 Senatu jest promowana przez republikańskiego członka stanowej Izby Reprezentantów Jerry'ego Sextona i senatora Marka Pody'ego. Jej uchwalenie umożliwiłoby ojcom zwrócenie się do sędziego o zakazanie matce ich poczętego dziecka dokonania aborcji.

Aktywiści aborcyjni i lewicowe serwisy informacyjne natychmiast potępili tę propozycję ustawę jako niebezpieczną i obraźliwą dla kobiet. Trzeba jednak przyznać, że niektóre zapisy w tej propozycji ustawy są niejednoznaczne. Najbardziej kwestionowaną sprawą jest problem, w jaki sposób mężczyzna może udowodnić, że jest ojcem poczętego dziecka. Huffington Post zauważa, że projekt ustawy wymaga od mężczyzny jedynie złożenia pisemnego oświadczenia, w którym potwierdza on swoje ojcostwo. Test DNA ma nie być wymagany.

Ustawa ta w takiej firmie raczej nie ma szans na uchwalenie. Niewątpliwe ustalenie ojcostwa przed urodzeniem się dziecka wymagałoby przeprowadzenia badań genetycznych. O ile pobranie próbki od ojca nie stanowi problemu, to w przypadku poczętego dziecka musiałaby być wykonywana amniopunkcja w celu pobrania próbki łożyska. Jest to badanie inwazyjne, które nie jest bezpieczne dla dziecka. Robi się je tylko w uzasadnionych przypadkach medycznych i za zgodą matki.

Wielki krzyk o naruszaniu praw kobiet, jaki podnoszą w tej sprawie feministki, zwraca jednak uwagę społeczeństwa na ewidentną dyskryminację i łamanie praw ojców, którzy często cierpią po aborcji ich dziecka, przed którą nie byli w stanie go obronić.

Każde dziecko ma zarówno matkę, jak i ojca. Wielu mężczyzn cierpi na męską odmianę zespołu poaborcyjnego, po potężnym urazie, jakim było zabicie ich dziecka w okresie prenatalnym, zwłaszcza gdy stało się to wbrew ich woli.

W USA działa organizacja Men and Abortion Network (MAN), która prowadzi terapię dla ojców po aborcji ich dziecka. Reakcje, emocje i zachowania mężczyzn po aborcji ich dziecka są zdecydowanie inne niż kobiet. Poczucie bezsilności niszczy osobowość mężczyzny. Usiłuje on tłumić swoje bardzo silne emocje i zupełnie o tym nie mówi. Milczenie mężczyzn lub trywializowanie problemu wobec otoczenia jest bardzo typowe i wyniszczające wewnętrznie. Oni nie są w stanie mówić o własnych emocjach i o zmarłym dziecku, więc zamykają się i chowają ten uraz w sobie. Temu samotnie przeżywanemu sekretowi towarzyszą stłumione uczucia, które od czasu do czasu wybuchają i bywają agresywni. Pozostają lęki, wątpliwości i wewnętrzny ból, który usiłują „siłowo” przezwyciężyć w sobie nie skarżąc się nikomu. Stają się podejrzliwi wobec nauczania Kościoła, mają problemy z wiarą. \

Z czasem, gdy ból narasta, niektórzy mężczyźni odczuwają potrzebę wyrzucenia z siebie nagromadzonych emocji. Są wtedy skłonni do uczestniczenia w grupach wsparcia, gdzie mogą pozwolić sobie na okazanie i odreagowanie smutku i emocji, powiedzenie sobie trudnej prawdy oraz wejście na drogę nawrócenia i duchowego uleczenia.

Udostępnij tę informację

Źródło: Life News/ Care Net, opracowanie własne – 13 lutego 2021 r.

 

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.