Planned Parenthood „pomaga” dzieciom w zmianie płci i zarabia na tym krocie!

Pracownica Planned Parenthood, która zastrzegła sobie anonimowość, wypowiedziała się przeciwko polityce zarządu tej korporacji aborcyjnej. Wyraziła bowiem swój sprzeciw wobec nowych procedur polegających na oferowaniu hormonów trans płciowych nastolatkom, które deklarują chęć zmiany płci, zwłaszcza dziewczętom w trudnej sytuacji życiowej.

Osoba ta, prosząc o zachowanie dyskrecji, aby nie wyrzucono jej z pracy, w rozmowie z dziennikarką Abigail Shrier opowiedziała, że czuje się skonfliktowana moralnie z powodu nowej procedury stosowanej wobec dużej liczby młodych w większości klientek, które twierdzą, że są transpłciowe, chociaż na pierwszy rzut oka widać, że mają symptomy problemów ze zdrowiem emocjonalnym i psychicznym. Wyraziła też duże zaniepokojenie ekspresowym tempem, w jakim przepisuje się im i wydaje hormony, takie jak testosteron.

Młodym klientkom przypisuje się preparaty hormonalne, w zasadzie bez badania ich podstawowych problemów, a nadzór medyczny praktycznie nie istnieje – stwierdziła. Dodała też, że osobiście ​​w pełni popiera prawo do aborcji, chociaż zdaje sobie sprawę, że przynosi to olbrzymie zyski dla placówek Planned Parenthood. Podkreśliła też, że obecnie dzieci o zakłóconej identyfikacji płciowej traktowane są jak „dojne krowy”. Po prostu są trzymane na łańcuchu uzależnienia, gdyż wiadomo, że nadal będą korzystać z kolejnych wizyt, warsztatów czy spotkań, stając się stałym źródłem dochodów. Tymczasem aborcje są najczęściej wydarzeniem jednorazowym.

Abigail Shrier jest współredaktorką Wall Street Journal oraz autorką wydanej w ubiegłym roku książki Irreversible Damage: The Transgender Craze Seducing Our Daughters, (Nieodwracalne uszkodzenia: Transgenderyzm szalonym uwodzeniem naszych córek), która powstała w wyniku dochodzenia dziennikarskiego. Przedmiotem tego śledztwa było zbadanie, dlaczego po raz pierwszy od około 100 lat historii diagnostyki większość młodych, u których zdiagnozowano dysforię płciową, to nastoletnie dziewczyny. Do niedawna ten niezwykle rzadki stan występował prawie wyłącznie u młodych chłopców.

Fakt, że osoba dotychczas zajmująca się przeprowadzaniem aborcji w placówce Planned Parenthood, obecnie prowadzi dystrybucję hormonów transpłciowych dla nastolatek, nie jest zaskoczeniem dla liderów obrony życia. Przypisują to szerszemu, destrukcyjnemu planowi. – Główny orędownik cywilizacji śmierci, Planned Parenthood, nie ma żadnych skrupułów z wyciąganiem pieniędzy od ludzi – w e-meilu do Christian Post oświadczyła Mary Szoch, dyrektor Center for Human Dignity (Centrum Ludzkiej Godności) w Family Research Council. – Przez lata Planned Parenthood wykorzystywało kobiety i zabijało nienarodzone dzieci w celu osiągania wielkich zysków. Zaprzeczali naukowemu faktowi, że aborcja odbiera życie nienarodzonemu dziecku. Nie powinno więc nikogo szokować, że po raz kolejny Planned Parenthood przedkłada zyski nad dobro pacjentek. I dodała: - Gigant aborcyjny uznał, że jeśli uda im się nakłonić nastolatkę do rozpoczęcia przyjmowania hormonów transpłciowych, będą mieli stałą klientkę, a przy każdej kolejnej wizycie ich zyski będą rosły.

- Kolejny raz Planned Parenthood jest skłonne zaprzeczać naukowym faktom – tylko tym razem neguje, że ​​dziecko z chromosomami XX to dziewczynka, a dziecko z chromosomami XY to chłopiec. Dla organizacji, która czerpie olbrzymie zyski z zaprzeczania, że ​​istota ludzka jest osobą, takie podejście do sprawy płci młodych dziewczyn nie stanowi żadnego problemu – powiedziała Szoch. - Planned Parenthood zaczęło swoją działalność jako organizacja o podłożu eugenicznym, nastawiona na zyski. To korporacja, która wykorzystuje osoby bezbronne. Ich obecny status jednego z największych dostawców hormonów płciowych dla kobiet poszukujących medycznej zmiany płci jest po prostu dowodem na to, że ich misja rozpowszechniania kultury śmierci zupełnie się nie zmieniła – podkreśliła.

Chociaż Shrier nie była w stanie uzyskać danych liczbowych na temat tego, ile pieniędzy Planned Parenthood zarabia na sprzedaży hormonów płciowych, nie ulega wątpliwości, że znacząco podnosi to ich wyniki finansowe. Planned Parenthood nie ukrywa swojego poparcia dla opieki „afirmującej płeć” z wyboru. Chwali się także w swoich publicznych komunikatach, że jest wiodącym dostawcą takich usług.

Pracownica Planned Parenthood na podstawie osobistych wspomnień opowiedziała, że wiele dziewcząt przychodziło na zajęcia w grupach rówieśniczych, a jedna czy dwie dziewczynki pojawiały się codziennie, aby otrzymywać hormony. Stwierdziła, że ​​nigdy nie widziała, by ktoś odmawiał dostępu do tych hormonalnych preparatów, z zaledwie jednym wyjątkiem.

Shrier zapytała, czy personel kliniki kiedykolwiek wyrażał zastrzeżenia co do sposobu, w jaki hormony są przepisywane dziewczętom i czy jest to najlepszy sposób leczenia ich problemów. Pracownica Planned Parenthood odpowiedziała: - Tak. Codziennie mieliśmy wiele zastrzeżeń. I dodała: - To byłaby to jedna z tych rzeczy, o których rozmawiają profesjonaliści. Widzisz, my kiwamy głowami i robimy to aż do końca dnia. Nie możemy poruszać tego tematu w dyskusji z kierownictwem lub dyrektorami naszych placówek ani z kimkolwiek, ponieważ oni mają wytyczne na temat tych procedur z góry.

Jej relacja o względnej łatwości, z jaką młodzi ludzie są w stanie kupować hormony transpłciowe, pokrywa się z wcześniejszymi doniesieniami Christian Post. Opisano tam historię 57-letniej zaniepokojonej matki, która pod pretekstem transpłciowości poszła do placówki Planned Parenthood w stanie Waszyngton. Z łatwością otrzymała receptę na testosteron, a zadano jej zaledwie kilka pytań. Kilka tygodni wcześniej jej 18-letnia córka, która jest opóźniona w rozwoju, również otrzymała testosteron w Planned Parenthood, co niezwykle zaniepokoiło matkę. - Byłam całkowicie pewna, że ​​mojej córce lekarze tego nie zrobią, biorąc pod uwagę jej problemy ze zdrowiem psychicznym i fizycznym oraz lekką niepełnosprawność w uczeniu się, myliłam się! – powiedziała.

Wszystko, co jest wymagane przez Planned Parenthood od pacjentek, to zgodne z obowiązkiem wyrażenie świadomej zgody, czyli podpisanie dokumentu stwierdzającego, że rozumieją ryzyko. Wówczas Planned Parenthood przestaje być prawnie odpowiedzialne za jakiekolwiek szkodliwe i trwałe skutki przepisywanych hormonów.

W 2015 roku U.S. Food and Drug Administration (FDA) wydała oświadczenie dotyczące bezpieczeństwa, które zawierało ostrzeżenie: Produkty testosteronu na receptę są zatwierdzane tylko dla mężczyzn, którzy mają niski poziom testosteronu spowodowany niektórymi schorzeniami. Korzyści i bezpieczeństwo tych leków nie zostały ustalone w leczeniu niskiego poziomu testosteronu z powodu starzenia się, nawet jeśli objawy u mężczyzny wydają się być z tym związane.

FDA stwierdziła, że ​​istnieje potencjalne zwiększone ryzyko sercowo-naczyniowe związane ze stosowaniem testosteronu. (...) Niektóre badania wykazały zwiększone ryzyko zawału serca, udaru mózgu lub śmierci związane z leczeniem testosteronem. Przepisy federalne w USA dodatkowo nakładają na producentów zatwierdzonych do stosowania produktów testosteronowych obowiązek przeprowadzania badań klinicznych w celu ustalenia, czy wśród użytkowników tych produktów istnieje zwiększone ryzyko zawału serca lub udaru mózgu. Matka tej niepełnosprawnej dziewczyny powiedziała Christian Press, że przepisano jej taką samą dawkę testosteronu, jak jej córce. - Cała ta sprawa to zupełne szaleństwo i zupełnie nie wiem, co można z tym zrobić – powiedziała dodając, że napisała do pięciu różnych organizacji, aby je ostrzec o tym, co robi Planned Parenthood.

Dziennikarka w imieniu Christian Post zadzwoniła wówczas do regionalnego Planned Parenthood na Pacific Northwest w Waszyngtonie i zapytała, jakie są skutki uboczne stosowania hormonów płciowych w układzie trans, szczególnie w aspekcie literatury naukowej, która wykazuje, że kora przedczołowa mózgu nie jest w pełni rozwinięta przed 25. rokiem życia. Przedstawicielka Planned Parenthood powiedziała wówczas, że brzmiało to jak dym wydobywający się znikąd, a rozwój mózgu nie ma znaczenia dla uruchomienia hormonów zmiany płci (!).

 

Źródło: Christian Post, Brandon Showalter, opracowanie własne – 11 lutego 2021 r.

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.