Śladami prof. Włodzimierza Fijałkowskiego

Od kilku lat zdążam tą samą drogą do niezmiennego celu: jakim jest Prawda. Słowo to napisałem z dużej litery z dwóch powodów. Jeden z nich jest oczywisty: to oryginalna nazwa wsi, odległej o osiemnaście kilometrów od mego miasta. (…) Nie brakuje też Piękna, wystarczy rozejrzeć się dookoła. Harmonia nas otacza, ona jest stworzona; odnajdując ją możemy się do niej włączyć.

 5Różne drogi wiodą do Prawdy.

Droga, zwana tu „moją” drogą, zaczyna się u bramy domu, w którym mieszkam, a kończy na furtce wprowadzającej w obręb posesji oznaczonej numerem 3a, usytuowanej na samym początku wsi. Na całą trasę składa się wiele odcinków różnych dróg: miejskich ulic, międzynarodowej szosy, dróg wiejskich i dróżek całkiem prywatnych. Jakkolwiek nie ma tu ani odrobiny mojej własności, cała ta droga jest przecież moją drogą do Prawdy. Przez całe lata nie spotkałem nikogo, kto podążałby obok mnie tą samą drogą od początku do końca.

Do mojej Prawdy prowadzi wiele dróg. Tutaj także słowo „moja" nie oznacza własności. Owszem, mieszkańcy wsi nazywają przyległe do ich domostw grunty – swoją ziemią. I słusznie. 1Syn mój, Paweł, w ten sam sposób określa teren, na którym zbudował domek rodzinny, oraz przy­ległe do niego pola. Wystarczy jednak nieco szerzej otworzyć oczy i po­myśleć chwilkę, by odkryć głębsze prawo własności. (…)

Pierwszy odcinek drogi do „mojej" Prawdy nazwałbym treningiem sprawnego poruszania się po zatłoczonych jezdniach. To trening uwagi, szybkich skrętów szyi i roztropności. Odcinek drugi, to odkrywanie piękna. Rozpoczyna go aleja wysadzana drzewami, przedłuża ścieżka okalająca skrawek pola obsianego żytem, uzupełnia przeskok przez tory tramwajowe i wjazd na teren parku miejskiego. 2Biegnący wśród zieleni chodniczek prowadzi na most przerzucony nad zaporą spiętrzającą wo­dę w stawach. Ostry zapach wodorostów przywołuje na pamięć dzieciń­stwo związane z wodą. Wisła, jezioro Czarne w okolicy Włocławka, sta­wy rybne dzierżawione przez wujka Franciszka...

Odtąd znajduję się już na łonie natury. Wsłuchuję się w szum spada­jącej wody, jakże różny od warkotu silników i zgrzytu tramwajów na zwrot­nicach. Z ciszy wyłaniają się subtelne odgłosy przyrody: świergot ptaków, pluskanie ryb, szelest dzikich kaczek w szuwarach. Z parku wjeżdżam na drogę biegnącą przez wieś o sympatycznej nazwie Nowa Gadka.

W połowie wsi wyboista droga zmienia nawierzchnię na gładki asfalt. Od razu zjawia się miłe odczucie komfortu jazdy. Pusto.

4Można oderwać wzrok od jezdni i rozejrzeć się po okolicznych polach. Jest wczesna wiosna. Zieleni się żyto. Pachną łąki. Najwyraźniej słyszę śpiew ptaków. Wypatruję ich jednak na próżno. Czy muszę koniecznie doszukiwać się we wszystkich zjawiskach zależności przyczynowo-skutkowych? Czy nie mam tego dość na co dzień? Odbieram to zwyczajnie: słyszę, jak pola i łąki śpiewają, i poszerzam w sobie strefę ciszy.

Wkrótce wyłaniają się pierwsze domy następnej wioski. Po prawej metalowy krzyż przywołuje wspomnienie męki Pańskiej. Za najbliższym zakrętem ukazuje się - z dala widoczna - kapliczka z figurą Niepokala­nej, ozdobiona wstążkami rozchodzącymi się promieniście od szczytu postumentu do obramowania płotu. Wargi zaczynają szeptać „pod Two­ją obronę..." Odtąd, jak okiem sięgnąć, już tylko pola i rzędy drzew na miedzach. Ziemia pachnie. Cisza.

Przejeżdżam mostek na Dobrzynce i skręcam w lewo na ostatni od­cinek drogi. Droga wyboista, ale ze ścieżką na poboczu. Z dala widzę słup, a na nim tablicę z nazwą wsi. Jestem w Prawdzie. (Moja droga do Prawdy, W. Fijałkowski, Wydawnictwo Rubikon, Kraków 2002, s. 9-11)

Kilka dni temu otrzymaliśmy list od Pana Pawła, syna śp. Prof. Włodzimierza Fijałkowskiego. Oto jego treść:

 

Prawda, maj 2016 r.

Pragnę poinformować o nowej inicjatywie związanej z osobą mojego Ojca prof. Włodzimierza Fijałkowskiego. Pod koniec ubiegłego roku wpadłem na pomysł, aby nowopowstałej drodze w Prawdzie – niewielkiej podłódzkiej miejscowości – nadać nazwę prof. Włodzimierza Fijałkowskiego. 3Zostało to wręcz entuzjastycznie przyjęte przez mieszkańców, którzy w większości pamiętają jeszcze charakterystyczną sylwetkę rowerzysty, który kilka razy w tygodniu przez ponad dwadzieścia lat przemierzał trasę z Łodzi do Prawdy. Równie przyjaźnie odniosły się lokalne władze i 23 grudnia uchwalono wnioskowany patronat dla nowej, ponad kilometrowej ulicy.

Działania te spowodowały duże zainteresowanie osobą mojego Ojca. W rezultacie, z pomocą instytucji gminy Rzgów zrealizowany został kolejny pomysł – reaktywacja, w nowej formule, rodzinnego rajdu rowerowego do Prawdy. Zaledwie w ciągu miesiąca udało się zorganizować bardzo przyzwoitą imprezę plenerową. Okazało się przy tym, że są chętni do włączenia się w kontynuację tego pomysłu. Pismem tym pragnę rozszerzyć entuzjazm, jakiego doświadczam w związku z przypomnieniem sylwetki Profesora. Okazuje się bowiem, że dzieło i przekaz życia Włodzimierza Fijałkowskiego może nabierać mocy. Władze i społeczność gminy Rzgów po tegorocznej edycji pragną, by wspomniana impreza była imprezą coroczną i rosła w siłę.

W czerwcu 2017 roku przypada 100. rocznica urodzin prof. Włodzimierza Fijałkowskiego.

6Zdecydowaliśmy, że 17 czerwca 2017 roku odbędzie się w Prawdzie w kilkuhektarowym plenerze przy ulicy Prof. Włodzimierza Fijałkowskiego drugi Rodzinny Zjazd Rowerowy „Droga do Prawdy” – śladami prof. Włodzimierza Fijałkowskiego. Ponieważ będzie to sobota po Bożym Ciele, jest szansa na wygospodarowanie kilku dni wolnych od pracy. Harcerze na te dni założą obóz z kuchnią polową i namiotami, również dla ewentualnych gości, np. grup rowerowych z terenu Polski. Zapewniona będzie potrzebna infrastruktura, także scena z dobrym nagłośnieniem.

Ślady, jakie pozostawił po sobie mój ojciec Prof. Włodzimierz Fijałkowski są tak zaskakujące i jest ich tak wiele w tak różnych miejscach, że nie próbuję nawet za nimi podążyć. Piszę zatem ten otwarty tekst, jako zachętę i szansę do włączenia się w próbę przekazania innym, zwłaszcza młodzieży, tego co było nam dane zrozumieć dzięki spotkaniu na swej drodze tego prawdziwego Świadka Prawdy.

 

Pozostaję do dyspozycji

Paweł Fijałkowski

[oprac. własne HLI – Polska, zdjęcia dzięki uczestnikom imprezy]

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.