Kryzys demograficzny w Chinach zmusza rząd do promowania większej liczby dzieci w rodzinach

Chińskie, państwowe media informują, że władze Chin złagodzą „politykę dwojga dzieci” i udzielą „szerokiego wsparcia”, aby zachęcić mieszkańców do prokreacji i złagodzić poważne problemy spadku siły roboczej i starzenia się społeczeństwa. To wręcz niesłychana zmiana kierunku polityki ludnościowej Chin.

Od 1978 roku komunistyczne władze Chin prowadzą rygorystyczną politykę jednego dziecka w rodzinie. Kontrola urodzeń w Chinach była niezwykle brutalna i bezwzględna. Na urodzenie jednego dziecka małżonkowie musieli dostać specjalne pozwolenie. Wszystkie pozostałe dzieci były przymusowo zabijane w łonach matek. Brygady kontroli planowania rodziny łapały kobiety w „nielegalnej” ciąży na ulicach, w pracy, a nawet w ich domach, zaciągały do specjalnych gabinetów, gdzie pomimo protestów matki dokonywano często bardzo późnych aborcji.

Więcej informacji TUTAJ

Najbardziej zdumiewający jest fakt, że większość chińskiego społeczeństwa zaakceptowała politykę jednego dziecka. Drastyczna kontrola populacji stała się stylem życia, co z kolei doprowadziło do zapaści demograficznej, która obecnie stała się faktem.

Więcej informacji TUTAJ

W 2015 roku sytuacja demograficzna Chin była już tak alarmująca, że od początku 2016 roku Chińczycy mogą już mieć dwoje dzieci. Jednak to częściowe ustępstwo nie rozwiązało narastających problemów. Przejście do „polityki dwojga dzieci” nie odwróciło trendu spadającej liczby urodzeń, a kraj wciąż mierzy się z poważnym problemem starzenia się społeczeństwa i zmniejszania się siły roboczej. W tym roku Chiny zanotowały najniższy wskaźnik urodzeń od 1949 roku, kiedy powstała Chińska Republika Ludowa.

Jest już za późno, gdyż w społeczeństwie brakuje 71 milionów kobiet, które zabito w wieku prenatalnym. Obecnie mężczyźni nie są w stanie znaleźć sobie żon. Pojawiły się nawet poważne propozycje, aby wprowadzić bigamię, aby jedna kobieta miała dwóch lub trzech mężów.

Więcej informacji TUTAJ

Równoległym problemem jest utrwalone w procesie wychowawczym przekonanie młodego pokolenia Chińczyków, że niszczenie płodności i aborcja są czymś normalnym, koniecznym i powszechnie akceptowanym, do czego z powodów patriotycznych muszą się dostosować. Rodzina bez dzieci, lub tylko z jedynakiem, stała się społeczną normą. Także narastający hedonizm młodego pokolenia powoduje, że oni wcale nie chcą mieć więcej dzieci. Nie mają wzorców licznej rodziny i nie ma kto tych dzieci rodzić, bo miliony mężczyzn nigdy nie znajdą dla siebie żon. Tak więc wprowadzenie łaskawego pozwolenia władz na posiadanie dwójki dzieci wcale nie przyniosło poprawy i nie mogło spowodować baby boomu.

W 2019 roku w Chinach urodziło się 14,65 mln dzieci, co przekłada się na współczynnik urodzeń na poziomie 10,5 na 1000 mieszkańców – najniższy od 1952 roku. Pod koniec zeszłego roku w kraju mieszkało 254 mln osób w wieku co najmniej 60 lat i stanowiły one 18,1% wszystkich mieszkańców. Według prognoz demograficznych liczba takich osób wzrośnie do 300 mln przed 2025 rokiem i do 400 mln przed rokiem 2035, zwiększając obciążenie krajowej służby zdrowia i systemu opieki społecznej. Do 2050 roku liczba Chińczyków w wieku produkcyjnym może się natomiast obniżyć o 200 milionów.

Zapaść demograficzna zaczyna poważnie zagrażać przyszłości Chin. Im dłużej to będzie trwało, tym depopulacja będzie większa. Naród nie ma siły witalnej, aby się odrodzić. Brakuje młodych do pracy w przemyśle i w wojsku, a to oznacza koniec taniej chińskiej siły roboczej i zagrożenie bezpieczeństwa państwa.

Z tych powodów chińskie media już otwarcie mówią, że w najbliższym czasie władze Chin zamierzają wprowadzić program wspierający dzietność. Te poważne zmiany mają zostać uwzględnione w pięcioletnim planie rozwoju gospodarczego na lata 2021-2025. Dziennik „China Daily” poinformował, że program ten prawdopodobnie zostanie zatwierdzony na sesji chińskiego parlamentu na początku przyszłego roku. Według cytowanych przez tę gazetę ekspertów w ciągu najbliższych pięciu lat spodziewane jest dalsze rozluźnienie kontroli urodzeń oraz „szerokie wsparcie społeczne i ekonomiczne”.

Wiceprzewodniczący Chińskiej Agencji Populacji Yuan Xin stwierdził: - . Powszechna polityka drugiego dziecka nie oznacza pod żadnym względem końca optymalizacji polityki planowania rodziny. Kolejne inkluzywne środki demograficzne zostaną wprowadzone, aby poprawić dzietność, jakość siły roboczej i strukturę populacji.

Niestety należy się spodziewać, że chińskie programy pronatalistyczne nie będą obejmować mniejszości etnicznych, głównie Ujgurów, którzy aktualnie są poddawani brutalnej akcji depopulacyjnej w starym chińskim stylu. Więcej informacji TUTAJ

 

Źródło: TVP INFO, opracowanie własne – 23 listopada 2020 r.

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.