Ambasador USA w Genewie kontruje proaborcyjne ekspertki ONZ

Andrew Bremberg, ambasador USA w Genewie, 11 sierpnia wysłał ostry list do ekspertek Grupy Roboczej ONZ ds. Dyskryminacji Kobiet i Dziewcząt, krytykując popieranie przez nie aborcji. Skrytykowały one bowiem Stany Zjednoczone, że w czasie pandemii COVID-19 nie zaakceptowały „usług reprodukcyjnych” jako „niezbędnej” usługi zdrowotnej.

Jest to wypaczenie zarówno praw człowieka, jak i podstawowych założeń Organizacji Narodów Zjednoczonych – stwierdził ambasador Bremberg w oficjalnej odpowiedzi Stanów Zjednoczonych na stawiane zarzuty. Pismo zostało skierowane do Grupy Roboczej ONZ ds. Dyskryminacji Kobiet i Dziewcząt (Working Group by the Human Rights Council), którą reprezentowało pięć niezależnych ekspertek, mianowanych przez Radę Praw Człowieka ONZ na trzyletnią kadencję.

Oskarżenie dotyczyło stanowiska USA, które nie uznały aborcji za „niezbędną” usługę zdrowia reprodukcyjnego w okresie pandemii, co zostało uznane za łamanie praw reprodukcyjnych kobiet.

Ambasador Bremberg nazwał tę ingerencję ekspertów ONZ w politykę Stanów Zjednoczonych „dziwaczną”, „absurdalną” i „niewytłumaczalną”.

Oskarżył również ekspertki ONZ o ignorowanie nieustannych naruszeń praw człowieka, których dopuszcza się Komunistyczna Partia Chin w Xinjiangu, w tym stosując przymusowe aborcje, sterylizacje i kontrolę urodzeń. To są rzeczywiste naruszenia praw człowieka, które obejmują miliony kobiet i dziewcząt oraz naruszają ich zdrowie na wielką skalę, a są wymierzone w bezbronną mniejszość etniczną i religijną – czytamy w piśmie przedstawiciela USA.

Zarzucił on także ONZ stosowanie podwójnych standardów dotyczących praw człowieka. Wszystkie organy ONZ, zajmujące się prawami człowieka, w tym Sekretarz Generalny, Rada Praw Człowieka i Biuro Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka w tym temacie zachowywały szczególnie milczenie, mimo że mają wiele okazji do wyrażenia opinii. na temat amerykańskiej polityki wewnętrznej – stwierdził ambasador Bremberg.

Podkreślił też, że ingerencja Grupy Roboczej ONZ ds. Dyskryminacji Kobiet i Dziewcząt w krajową politykę USA dotyczącą aborcji, jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego tak wiele osób postrzega system praw człowieka ONZ jako „całkowicie załamany”. Ekspertki te nazwał „samozwańczymi opiekunkami” i ostrzegł, że podważają one prawa człowieka i demokrację, traktując swoje preferencje polityczne jako „prawa”.

Jeżeli naprawdę martwicie się o integralność systemu praw człowieka ONZ, zachęcamy do ponownego rozważenia podejścia, które doprowadziło Was i Waszych współpracowników do tak smutnego punktu, który jest bardzo daleki od szlachetnego celu, dla którego Organizacja Narodów Zjednoczonych została założona 75 lat temu – kończy swój list amerykański ambasador.

List ten jest ostatnią salwą w trwającej batalii pomiędzy administracją prezydenta Trumpa a urzędnikami ONZ w sprawie promowania aborcji przez ONZ podczas pandemii COVID-19.

W czerwcu sekretarz generalny USA, Antonio Guterres, zapewnił rząd USA, że nie będzie promować aborcji podczas pandemii COVID-19. Powiedział wówczas pełniącemu obowiązki dyrektora Amerykańskiej Agencji ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) Johnowi Barsie, że reakcja ONZ na wirusa COVID-19 nie promuje, a tym bardziej nie narzuca nikomu aborcji, ani nie ma takich zamierzeń. Oświadczył również, że wszelkie wysiłki ONZ w zakresie opieki zdrowotnej są realizowane z pełnym poszanowaniem prawa krajowego.
To pełne przeprosin wystąpienie Guterresa nastąpiło po mocno sformułowanym liście od Barsy w imieniu USAID, w którym skarżył się, że ONZ promuje podręcznik dotyczący „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”, który traktuje aborcję jako prawo człowieka jako „niezbędne” w reakcji ONZ na pandemię COVID-19. Podręcznik ten wzywa również do zmuszania lekarzy i pracowników służby zdrowia do wykonywania aborcji bez zważania na ich sprzeciw sumienia.

Źródło: Wiadomości ze strony C-Fam / Life, opracowanie własne - 27 sierpnia 2020 r.

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.