Władze Badenii-Wirtembergii zamierzają zmuszać młodych lekarzy do wykonywania aborcji

Rząd niemieckiego kraju związkowego Badenia-Wirtembergia rozważa podjęcie działań w kierunku zmuszania lekarzy do wykonywania aborcji. Przyczyną jest niski wskaźnik wykonywanych aborcji w tym landzie oraz stale zmniejszająca się niewielka grupa starzejących lekarzy, która się tej procedury w ogóle podejmują.

Członek rządu stanowego Bärbl Mielich powiedziała: Głównym problemem jest to, że musimy zmusić młodych lekarzy do wykonania aborcji. Liczymy na to, że dzięki dalszym fachowym szkoleniom zostaną oni uświadomieni, że jest to część ich pracy.

Według Mielich zauważalna jest zmiana pokoleniowa. Okazuje się, że duża liczba aborcjonistów w Badenii-Wirtembergii ma obecnie więcej niż 60 lat i nie ma wielu lekarzy, którzy byliby skłonni pójść tą samą drogą.

Mielich wyraziła zdziwienie z faktu, że wielu młodych, niemieckich lekarzy nie chce brutalnie zabijać i usuwać dziecka z łona matki. Pytała: – czy dzieje się tak, ponieważ młodzi o tym nie myślą i nie widzą problemu [braku wystarczającej liczby aborcjonistów], czy też nie chcą tego robić z powodów osobistych, etycznych, albo może boją się szykanowania i złego wizerunku w społeczeństwie? Wielu z tych, którzy to robili i nadal to robią, uczestniczyło w dyskusjach na ten temat w latach 80. i 90. XX wieku i dzięki temu robili to z powodu przekonań politycznych

Mielich opowiedziała się za uchyleniem §218 niemieckiego kodeksu karnego, który mówi: Ktokolwiek przerywa ciążę, podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności na okres nieprzekraczający trzech lat. Akty, których skutki wystąpią przed zakończeniem ciąży, nie są uważane za zakończenie ciąży w rozumieniu tego przepisu.

Przez wiele dziesięcioleci niemiecki rząd jednak nie egzekwował tego paragrafu prawa karnego. Natomiast dodano zapis, że § 218 nie ma zastosowania w przypadku, gdy kobieta brzemienna prosi o przerwanie ciąży i przedstawia lekarzowi zaświadczenie, że odbyła konsultacje z innym specjalistą co najmniej trzy dni przed wykonaniem aborcji, którą wykonuje lekarz pod warunkiem, że od poczęcia upłynęło nie więcej niż 12 tygodni.

Ponadto aborcje w Niemczech praktycznie nie są karane: jeżeli, biorąc pod uwagę obecną i przyszłą sytuację kobiety w ciąży, dokonanie aborcji z medycznego punktu widzenia jest konieczne, aby zapobiec zagrożeniu życia lub poważnemu ubytkowi zdrowia fizycznego lub psychicznego kobiety brzemiennej i jeżeli niebezpieczeństwo to nie może być odwrócone w inny sposób, który jest dla niej rozsądny. Istnieją również wyjątki dotyczące ciąży powstałej na skutek gwałtu czy kazirodztwa.

Jak widać dla rządu kraju związkowego Badenia-Wirtembergia, kierowanego obecnie przez Partię Zielonych i wspieranego przez chadeków, całkowite podważenie § 218 nie jest już wystarczające.

Cornelia Kaminski, prezes znanej niemieckiej organizacji pro-life „Aktion Lebensrecht für Alle” (ALfA), nazwała ten plan władz Badenii-Wirtembergii zdecydowanie nagannym. Podkreśliła, że jest to działanie mające na celu celowe wymuszenie na lekarzach wykonywanie aborcji, która jest głęboko sprzeczna z przysięgą Hipokratesa.

Sięgająca ponad 4 wieki przed narodzeniem Chrystusa, przysięga Hipokratesa zawsze stanowiła fundament etyki lekarskiej. Mówi ona między innymi: Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.

Jak zauważyła Cornelia Kaminski z ALfA, „działania medyczne zawsze powinny mieć na celu leczenie chorób, ochronę i zachowanie życia - ale nigdy nie powinny polegać na działaniach zabójczych. Zwłaszcza, gdy osobą, która ma zostać zabita, jest bezbronnym dzieckiem.

Kamiński zaznaczyła, że jest ważny powód, dla którego liczba lekarzy chętnych do wykonywania aborcji stale maleje. – Każdy, kto kiedykolwiek obserwował nienarodzone dziecko w łonie matki na ekranie USG, kto widział, jak macha nóżkami i ssie swój palec, ma problem z wyssaniem go, pocięciem na kawałki czy wstrzyknięciem śmiertelnej trucizny – dodała.

Podkreśliła też, że zmuszanie lekarzy do wykonywania jakichkolwiek procedur medycznych może być „przestępstwem kryminalnym, na przykład, gdy są oni zmuszani do czynów nieetycznych, a nawet morderstwa. [...] To jest groteskowe, że rząd państwa związkowego Badenii-Wirtembergii powinien teraz badać, w jakim stopniu i którzy lekarze powinni zostać zobowiązani do takich działań. Ponadto narusza to Europejską Konwencję Praw Człowieka, której art. 9 jednoznacznie gwarantuje wolność sumienia.

Dodała, że ​​rząd nie powinien ułatwiać wykonywania aborcji, a jego zadaniem i obowiązkiem jest zapewnienie oferty rzeczywistej pomocy i wsparcie finansowego dla młodych matek i rodzin, co umocni je i zapewni pozytywną perspektywę urodzenia i wychowania poczętego dziecka.

Źródło: Life Site News/ ALfA, opracowanie własne – 8 lipca 2020 r.

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.