Skandal w Kolumbii – ojciec przegrał sprawę w sądzie o uratowanie swojego syna w ósmym miesiącu ciąży

Na początku lutego Juan Pablo Medina stał się sławny w Kolumbii, gdyż nagłośnił w mediach swoją batalię o powstrzymanie jego dziewczyny przed abortowaniem swojego syna w ósmym miesiącu ciąży.

Medina, 25-letni student prawa, przez 14 miesięcy „chodził” ze swoją dziewczyną, 22-letnią Angie Tatianą Paltą. Wspólnie podjęli decyzję, że chcą mieć dziecko. Medina twierdzi, że wspierał swoją narzeczoną przez cały czas ciąży i nie było żadnych problemów ze zdrowiem. Badanie USG, wykonane 6 grudnia wykazało, że dziecko w wieku prenatalnym ok. 8 miesięcy jest w pełni zdrowe.

Problemy zaczęły się 27 grudnia, gdy o ciąży dowiedziała się rodzina Palty i zaczęła wywierać potężną presję na kobiecie, aby abortowała to dziecko. Ojcu dziecka powiedziano, że Palta jest w szpitalu i znajduje się w stanie krytycznym z powodu wielkiego stresu oddziałującego na jej psychikę, a dziecko jest zdeformowane. Po prostu szukano argumentów dla przeprowadzenia legalnej aborcji, która w Kolumbii jest dostępna tylko w określonych przypadkach.

Trybunał Konstytucyjny Kolumbii zalegalizował aborcję w 2006 roku w przypadkach gwałtu, choroby dziecka poczętego oraz gdy lekarz stwierdzi, że istnieje ryzyko dla życia lub zdrowia (również psychicznego) matki. W orzeczeniu z 2018 roku TK potwierdził swoją decyzję z 2006 r. oraz dodatkowo stwierdził, że aborcja jest „prawem człowieka” oraz zwrócił się do rządu o wydanie dalszych przepisów określających prawne warunki legalnej aborcji. Ministerstwo Zdrowia obecnie pracuje nad opracowaniem tych zasad.

Podczas wywiadu dla serwisu Semana.com w dniu 31 stycznia Medina powiedział: - Wydało mi się to nieprawdopodobne, ponieważ ostatnie badanie USG, wykonane 6 grudnia wykazało, że dziecko jest całkowicie zdrowe. W takiej sytuacji zastanawiasz się, o co właściwie chodzi.

Udało mu się odwiedzić Paltę w szpitalu, gdzie powiedziano mu, że dziecko jest zdrowe, ale matka prosi o dokonanie aborcji z powodu zagrożenia jej zdrowia psychicznego. Podkreślił jednak, że badanie psychiatryczne przeprowadzone w szpitalu nie potwierdziło urazu psychicznego, ale ogólne rozkojarzenie i dezorientację kobiety.

Po wyjściu Palty ze szpitala Medina stracił z nią kontakt przez osiem dni. Zdeterminowany zdecydował się na podjęcie kroków prawnych w celu ochrony swojego nienarodzonego syna. Złożył więc skargę z powództwa karnego dotyczącą próby zabójstwa i apel o przyznanie mu opieki nad dzieckiem. Kupił łóżeczko i inne niezbędne rzeczy dla noworodka, spodziewając się, że będzie zmuszony podjąć nad nim opiekę jako samotny ojciec.
31 stycznia Medina opublikował informację na Twitterze, że próbuje uratować przed aborcją w ósmym miesiącu ciąży swojego syna, którego nazwał Juan Sebastián lub w skrócie JuanSe. W efekcie jego sprawa stała się niezwykle nagłośniona, gdyż wielu Kolumbijczyków stanęło po jego stronie. Historia ta stała się nagłówkową informacją najważniejszych wiadomości w kolumbijskich mediach.

W jednym z wywiadów Medina stwierdził, że ​​Palta nie chce z nim rozmawiać i stracił z nią kontakt. Potwierdził też, że dzięki informacji od krewnych, dowiedział się, że ona chce przerwać ciążę, gdyż nie jest gotowa na przyjęcie dziecka i twierdzi, że nie stać ją na dziecko.
W międzyczasie Palta pojchała do kliniki aborcyjnej ProFamilia (blisko współpracującej z Planned Parenthood). Tam postawiono diagnozę, że cierpi z powodu stresu psychicznego i ma myśli samobójcze.
W dniu 11 lutego ojciec dziecka powiedział w Blu Radio, że dowiedział się, iż aborcja została już wykonana 7 lutego. Dowiedział się o tym, gdy otrzymał dostęp do akt sprawy, która założył w sądzie.
Będąc studentem prawa czasowo zawiesił studia, aby poradzić sobie z zaistniałą sytuacją.  Przegrał jednak sprawę także w sądzie. Sędzia poprosił świadczeniodawcę aborcji o dostarczenie wyniku badania psychiatrycznego pacjentki, które uzasadniłoby wykonanie przerwania ciąży.  Wcześniej sąd otrzymał jedynie orzeczenie ze szpitala, które mówiło, że nie stwierdzono u niej urazu psychicznego, ale jest jedynie zdezorientowana. W odpowiedzi centrum aborcyjne ProFamila przesłało sędziemu opis badania psychicznego pacjentki, wykonany przez ginekologa-aborcjonistę a nie psychiatrę, który stwierdzał, że aborcję u tej pacjentki można przeprowadzić na podstawie problemów zdrowia psychicznego.
Sędzia orzekł, że ocena ta jest niewystarczająca i zarządził ponowne badanie. Jednak ProFamilia zignorowała ten nakaz i wykonała tę późną aborcję twierdząc, że realizuje podstawowe prawo kobiety, zgodnie z wytycznymi Narodowej Służby Zdrowia, że należy ją wykonać najpóźniej w ciągu 5 dni.
W oświadczeniu z 11 lutego Konferencja Biskupów Kolumbii oświadczyła: - Oprócz bólu związanego z faktem, że Juan Sebastián osiągnął  już wiek ośmiu miesięcy życia prenatalnego i był całkowicie zdrowy, byliśmy zaskoczeni tym, w jaki sposób instytucje naszego kraju nie zagwarantowały praw ojca, który uparcie i wytrwale walczył o życie swojego syna. Biskupi nazywali też aborcję niesprawiedliwością, która woła do nieba.
Zbulwersowanie społeczne w tej sprawie spowodowało, że 11 lutego organizowano liczne spotkania modlitewne oraz manifestacje pod klinikami ProFamilia w Bogocie, Kartagenie, Medellin i innych kolumbijskich miastach.

Ojciec abortowanego dziecka, chce się dowiedzieć, co się stało z ciałem jego zabitego syna, gdyż pragnie je odzyskać, aby zorganizować chrześcijański pochówek. Na razie bez powodzenia.

Jesús Magaña, prezes organizacji „United for Life”, w wywiadzie dla agencji ACI Prensa (hiszpańskiego partnera CNA) powiedział: – znaleźliśmy się w bardzo poważnej sytuacji promowanej i wspieranej przez siedmiu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. I dodał: -
Wzywamy Kongres Republiki Kolumbii do podjęcia działań w tej sprawie. Wzywamy też Trybunał Konstytucyjny do zaprzestania działań w kierunku pełnej legalizacji aborcji oraz do poszanowania naszej konstytucji.

Natalia Bernal Cano, doktor prawa konstytucyjnego, w ubiegłym roku złożyła do sądu dwa pozwy o uznanie dzieci w okresie prenatalnym za posiadające prawa człowieka oraz o wprowadzenie zakazu aborcji, gdyż wyrządza to poważną szkodę dzieciom i matkom w ciąży. Oświadczyła, że złożyła te pozwy o osiągnięcie równych praw dla nienarodzonych, opierając się na badaniach, które prowadziła od 2014 roku na temat ryzyka aborcji dla życia i zdrowia kobiet oraz dzieci. Powiedziała, że ​​jej badania pokazują różnorodne zagrożenia dla zdrowia związane z aborcją, w tym zespół stresu pourazowego, perforację macicy, infekcje, obfite krwotoki oraz śmierć matki. Dzieci, które przeżyją próbę aborcji, mogą mieć poważne niepełnosprawności, w tym porażenie mózgowe. U kobiet zaś mogą później występować  przedwczesne porody i poronienia. Wskazała również, że aborcja ze względu na zdrowie psychiczne matki jest niewłaściwie wykorzystywana, aby uzasadnić przerwanie ciąży z innych przyczyn. – Kobiety, tymczasowo zaniepokojone niechcianą ciążą, konsultują się z lekarzem, który z tego powodu zaleca im przerwanie ciąży, zamiast zajmować się leczeniem depresji, zaburzeń psychicznych i silnego niepokoju – powiedziała. – Artykuł w kodeksie karnym, który zaskarżyłam, nie zawiera żadnych sankcji karnych za prowadzenie miejsc, w których dokonuje się nielegalnych aborcji – dodała.

Procesy te utknęły w martwym punkcie, gdy sąd zwrócił się do władz publicznych o fachową wiedzę na temat legalnej i nielegalnej praktyki aborcji. Bernal twierdzi, że ​​sąd i naukowcy odmawiają przyjęcia dowodów medycznych i naukowych, które przedstawiła sądowi  na podstawie ekspertyz medycznych dostarczonych przez lekarzy, zeznających w trakcie postępowania.

Bp Elkin Fernando Alvarez Botero, sekretarz generalny Episkopatu Kolumbii powiedział: -  Magisterium Kościoła uczy nas, że aborcja w każdej sytuacji stanowi poważne naruszenie świętego prawa [do życia], które posiada każdy człowiek. Jest ono fundamentem wszystkich praw – stwierdził biskup Elkin w oświadczeniu z 29 stycznia 2020. – Tego uczy Kościół i nawet jeżeli przepisy prawa stanowionego przewidują inne sytuacje, przesłanie Kościoła pozostaje niezmienne – podkreślił.

Sprawa dramatycznego pozbawienia ojca jego praw do ochrony życia poczętego syna, który został zabity przez aborcję w ósmym miesiącu ciąży, wpisuje się w ogólnonarodową kampanię przeciwko legalizacji aborcji, narzuconej decyzją Trybunału Konstytucyjnego Kolumbii.

Upowszechnij te historię.

Źródło: ACI Prensa/ Catholic News Agensy (CNA), opracowanie własne  –  23 lutego 2020 r.

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.