Human Life International - Polska

Polski serwis pro-life

Odmówiła aborcji swojego chorego synka. Dramat z pozytywnym zakończeniem!

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

To wydarzyło się w Glasgow w Szkocji. Taylor Barnes była młodą matką, miała zaledwie 22 lata i bardzo cieszyła się, że w jej łonie rozwija się nowe życie – jej dziecko. Była już w 21 tygodniu ciąży, gdy dowiedziała się, że jej synek jest dzieckiem niepełnosprawnym  Badania prenatalne wykazały, że maleństwo nie rozwija się prawidłowo.

Zgodnie z „procedurą”, stosowaną w takich przypadkach w Wielkiej Brytanii, zaoferowano jej terminację ciąży. Dla tych lekarzy aborcja wydawała się czymś oczywistym i bezproblemowym. Zestresowana matka dowiedziała się, że jej poczęty synek ma końsko-szpotawe stopy oraz problemy z nerkami. Podejrzewano także, że może być obciążony zespołem Edwardsa. Ona jednak od razu bardzo zdecydowanie odmówiła dokonania aborcji. Odrzuciła nawet propozycję rozważenia takiego rozwiązania. Lekarze przyszłość przestawiali w zdecydowanie czarnych barwach i wywierali na nią dużą presję. Ona jednak nie traciła nadziei.

Powiedziano jej, że prawdopodobnie dziecko nie będzie zdolne do życia. Dowiedziała się, że końsko-szpotawa stopa jest wadą wrodzoną, która polega na utrwalonym zagięciu podeszwowym stopy i przywiedzeniu przystopia. Terapia jest długotrwała i uciążliwa, ale przynosi dobre rezultaty. Choroba nerek była bliżej nieokreślona. Znacznie gorsze były rokowania zespołu Edwardsa, czyli choroby genetycznej – trisomii chromosomu 18, która prowadzi do powstania zespołu złożonych wad wrodzonych. Jej synek był już w wieku 21 tygodni życia prenatalnego, a chłopcy z tą wadą najczęściej giną na skutek poronienia. To dawało nadzieję.

Barnes dała synkowi na imię Presley i postanowiła go bronić. Powiedziała: Byłam niesłychanie zestresowana. Wiedziałam, że dziecko może być bardzo chore i umrzeć po kilku miesiącach. Zapytano mnie czy chcę zakończyć tę ciążę, ale ja oczywiście tego nie zrobiłam. Miałam przeczucie, że nic mu nie będzie.

Presley urodził się w marcu. rzeczywiście miał problemy ze stopami i nerkami, ale objawów zespołu Edwardsa nie stwierdzono. – Kiedy go dostałam do rąk, wydawało się, że wszystko jest dobrze. Poród także był prawidłowy. Wiedziałam już, że ma stopy końsko-szpotawe, ale później zabrano mi go i nie mogłam go mieć przy sobie obok mojego łóżka, jak inne matki swoje dzieci. Presleya zabrano na oddział specjalnej opieki dla noworodków, gdzie zapewniono mu odpowiednią opiekę. Nie wiedzieliśmy, co dzieje się z jego nerkami. Konieczne było wykonanie wielu badań krwi. Dostał antybiotyki. Przezywałam prawdziwy koszmar, bo nie mogłam mieć go przy sobie –  mówi Barnes.

Presley musiał pozostać w szpitalu. Po czterech tygodniach urósł i wzmocnił się na tyle, że można go było zabrać do domu. 

W czasie, gdy mały znajdował się w szpitalu, Barnes razem ze swoją 3-letnią córeczką Harper mieszkały w Ronald McDonald House, Dzięki temu codziennie mogły razem odwiedzać Presleya. – Nigdy nie zapomnę tego, co tak dla mnie zrobili – powiedziała Barnes – To co wydawało się koszmarnym, przerażającym czasem, udało się przemienić w czas błogosławiony, gdy mogłam mieć Harper przy sobie i jednocześnie opiekować się maleńkim Presleyem.

Po powrocie do domu Presley nadal musiał przyjmować leki, aby ułatwić funkcjonowanie i rozwój nerek. Na nóżki założono mu specjalny aparat ortopedyczny. Mama jest przekonana, że wszystko będzie dobrze.

- Dowiedziałam się, że sławny piłkarz Steven Gerrard, menedżer Rangersów i legenda Liverpoolu, także urodził się ze stopami końsko-szpotawymi. To daje mi wielką nadzieję! – podkreśla Barnes. – Jestem bardzo dumna z mojego synka Presleya, ze wszystkiego co zniósł przez pierwsze tygodnie swojego życia.

I dodaje: - Rodzicom dzieci, u których zdiagnozowano niepełnosprawność w okresie prenatalnym, zazwyczaj proponuje się aborcję, jako „rozwiązanie” problemu.  Jednak aborcja nigdy nie jest ani lekarstwem dla chorego dziecka, ani okazaniem mu współczucia. Każde poczęte dziecko w łonie matki zasługuje, aby realizować swoje prawo do życia. bez względu na jego kondycję zdrowotną i potencjalne możliwości, tak jak każda osoba, która się już urodziła.

Źródło: Life News International, opracowanie własne – 19 grudnia 2019

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.

Należymy do:

Pomoc Rzeczowa

POMOC RZECZOWA3
wiadomosci pro-life

Zapisz się, aby otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie!


Domy Samotnej Matki w Polsce

Okna Życia w Polsce

artykulOknaZycia

Media społecznościowe

materialy pro-life
BELKASKLEPIK3
BELKAULOTKI3
BELKAEBOOKI3

wspomoz obrone zycia

1. Przez internet za pośrednictwem PayU (PLN):

_
Kartą płatniczą Visa, MasterCard, albo przelewem online, możesz wspomóc naszą działalność w obronie życia dowolną kwotą.

2. Przez internet za pośrednictwem PayPal:

PayPal (PLN)

PayPal € (Euro)

3. Pobierz przekaz pocztowy (pdf), wydrukuj i wypełniony nadaj na poczcie lub w banku.

4. Wpłać przelewem bankowym na konto:

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
ul. Jaśkowa Dolina 47/1a
80-286 Gdańsk
Nr rachunku: 05 1240 1242 1111 0000 1587 7356

fromoceantoocean
 
logoFKP 01
 
logo GV
 
duszpasterstworodzinag