Trochę „ploteczek” o Abby Johnson, bohaterce filmu „Nieplanowane”

W ostatnich dniach na ekranach polskich kin pojawił się znakomity, amerykański film „Nieplanowane”. Budzi wielkie zainteresowanie, więc z pewnością wielu Polaków już go obejrzało. Naprawdę warto go zobaczyć! Film ten jest oparty na faktach. To sfilmowana biograficzna książka Abby Johnson, która przez osiem lat pracowała w największej, amerykańskiej korporacji aborcyjnej, dochodząc do stanowiska dyrektorki dużej placówki w Teksasie.

Najpierw była studentką-wolontariuszką, a później dostała etat konsultantki. Mało kto wie, że Abby ukończyła studia psychologii na Texas A&M University oraz podyplomowe studium dla konsultantów na Uniwersytecie Houston. Pracę w placówce Planned Parenthood rozpoczęła w 2001 roku. Zawsze chciała doradzać i pomagać kobietom i robiła to z pełnym przekonaniem. Nagrodę dla najlepszego pracownika Planned Parenthood otrzymała w 2008 roku.

Abby porzuciła pracę w placówce aborcyjnej, gdy na ekranie USG zobaczyła aborcję 13 tygodniowego dziecka. Zdarzyło sie to we wrześniu 2009 roku.  Chodziła do pracy jeszcze przez 9 dni, ale podjęła zdecydowaną decyzję i odeszła, co nie było łatwe.

Grupa pro-life, która modliła sie pod jej placówką i bardzo jej pomogła w kryzysowej sytuacji nazywała się Coalition for Life. Z czasem przekształciła się w „40 Dni dla Życia”. Organizuje ona nieustanna modlitwę w intencji nienarodzonych dzieci przez 40 dni Wielkiego Postu. Obecnie stała się bardzo popularna w wielu krajach na całym świecie.

Planned Parenthood kwestionowało prawdziwość świadectwa Abby Johnson twierdząc, że monitoring w placówce nie pokazuje żadnych aborcji pod kontrolą USG, wykonanych w tym dniu. Aborcjonista, który pracował w tej placówce aborcyjnej stwierdził, że Johnson nigdy nie została poproszona o asystowanie przy aborcji. Ona zaś argumentowała, że ta rozbieżność była spowodowana złym prowadzeniem dokumentacji i możliwą manipulacją rejestrami. Sprawę sądową, którą jej wytoczono, wygrała.
Obecnie Abby Johnson jest szczęśliwą żoną i matką ośmiorga dzieci. Rodzina nadal mieszka w Teksasie.

Jej rodzina zawsze miała poglądy pro-life. Należeli do Kościoła Południowej Konwencji Baptystów. Opuściła go jednak, ponieważ sprzeciwiał się aborcjom. Nie chodzili z mężem do kościoła ponad dwa lata. On pochodził z rodziny luterańskiej, ale oboje przeszli do Kościoła episkopalnego. To odłam anglikański, który jest najbardziej liberalny ze wszystkich protestanckich kościołów chrześcijańskich na świecie. Niedawno kapłanka tej kongregacji, Katherine Ragsdale, ożeniona z inną kapłanką, została wybrana na szefową Narodowej Federacji Aborcyjnej. Od lat błogosławiła kobiety wybierające się na dokonanie aborcji.

Po swoim nawróceniu Abby stwierdziła, że w tym kościele nie czuje się akceptowana, więc po przemyśleniach i modlitwie w 2012 roku oboje z mężem przeszli na katolicyzm.

Dzisiaj Abby Johnson jest liderką założonej przez siebie organizacji And Then There Were None (I potem nie było niczego), która służy pomocą pracownikom placówek aborcyjnych w porzuceniu tej pracy. Dotychczas udało się jej pomóc prawie 450 pracownikom tych placówek opuścić przemysł aborcyjny. Założyła też nową organizację „ProLove Ministries” (Służba Miłości), której zadaniem jest przygotowanie obrońców życia w zakresie działań marketingowych oraz innych wyzwań, które stawia przed tego typu organizacjami współczesny świat.  Podczas prezentacji filmu „Nieplanowane” otrzymywała wiele świadectw o nawróceniach i uratowanych dzieciach.

Jej świadectwo zmienia świat, to swoisty fenomen. Obecnie wiele podróżuje, dając świadectwo swojego życia. Spodziewamy się, że na początku nowego roku odwiedzi także Polskę.

 

Źródło: Wikipedia,  informacje i opracowanie własne – 9 listopada 2019 r.

 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.