Straszna śmierć z głodu na oczach świata – Vincent Lambert nie żyje

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Vincent Lambert, którego 3 lipca br. pozbawiono pojenia i karmienia, zmarł w czwartek 11 lipca o godz. 8:24 rano na oddziale paliatywnym w szpitalu w Reims we Francji – poinformowała najbliższa rodzina.

Przez 11 lat na skutek wypadku na motorze znajdował się on w stanie wegetatywnym. Nie był to jednak stan pełnej śpiączki, gdyż otwierał oczy, oddychał samodzielnie, a rodzice twierdzili, że mają możliwość kontaktu z nim. Na skutek ostatecznej decyzji Sądu Kasacyjnego skazano go na śmierć głodową. Matka twierdziła, że gdy powiedzieli mu o tym,  zaczął płakać.

Dostarczanie picia i pożywienia osobie niepełnosprawnej, która sama nie jest w stanie zaspokoić swoich potrzeb, nie jest uznawane za terapię uporczywą. Jest natomiast obowiązkiem opiekujących się chorym. Każdy człowiek pozbawiony wody i pokarmu jest skazany na śmierć.

W oparciu o decyzje lekarzy, którzy autorytatywnie twierdzili, że Victor nie ma szans na odzyskanie świadomości, został dokonany akt eutanazji w wyjątkowo drastyczny sposób. Lekarze wykonując polecenie sądu, czyli wprowadzając chorego na ścieżkę śmierci, twierdzili, że jest to rozwiązanie najlepsze dla niego. Nie była to jednak tzw. dobra śmierć. W tym kontekście media nic nie mówią o znanych przypadkach odzyskania świadomości nawet po ponad 20. latach.

Śmierć z głodu i pragnienia łączy się z wielkim cierpieniem chorego, więc lekarze zapewnili Vincentowi opiekę paliatywną, polegającą na podawaniu środków przeciwbólowych i wprowadzających w stan zmniejszenia świadomości, które przy braku wody także musiały  prowadzić do przyspieszenia śmierci pacjenta.

Viktor Lambert zmarł po ośmiu dniach od odłączenia go od aparatury. To jeszcze jeden dowód na to, że jego organizm był jeszcze dosyć silny. Nieuchronna śmierć z odwodnienia następuje najczęściej po 3 – 6 dniach.

Rodzice Vincenta zrobili wszystko, co możliwe, aby go uratować, włącznie z odwołaniem się do Komisji ds. Niepełnosprawnych ONZ i sądów. Jednakże rodzeństwo było przeciwne zachowaniu go przy życiu, aby „się nie męczył”, a jego stan uznano za „niewarty przeżycia”. To są argumenty stosowane przez zwolenników eutanazji.

Sprawa Vincenta Lamberta przypomina podobny dramat Terri Schiavo na Florydzie, którą sąd skazał na śmierć z wygłodzenia i odwodnienia. Mąż, który był jej opiekunem prawnym, dążył do jej śmierci, natomiast rodzina walczyła o zachowanie jej przy życiu. Po ostatecznej decyzji sądu strażnicy pilnowali, aby nikt nie podał jej nawet łyżeczki wody, a Najświętszy Sakrament pozwolono jej podać w postaci najwyżej trzech kropli wina. Sprawa ta zbulwersowała wiele osób na całym świecie. Rodzina Terri po jej śmierci założyła fundację, która pomaga rodzinom w podobnych przypadkach.

Źródła: Informacje własne, Polska Agencja Prasowa, Interia.

 

Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.