Skazany na śmierć na oczach całego świata

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jechał na motorze. Wypadek pozbawił go świadomości. Trafił do szpitala, gdzie od ponad 10 lat znajduje się w stanie wegetatywnym na oddziale opieki paliatywnej w szpitalu uniwersyteckim w Reims.

Nie jest jednak podłączony do respiratora, oddycha samodzielnie. Jego serce bije normalnie bez wspomagania. Nie rusza się, nie mówi, ale matka potrafi nawiązać z nim kontakt. Więzień we własnym ciele! Jak każdy powinien mieć prawo do życia! Zdarzały się przecież przypadki wybudzenia ze śpiączki nawet po wielu latach.

Rodzice walczą o jego życie, ale żona i rodzeństwo uważają, że powinien przestać „się męczyć” i wreszcie umrzeć. To wszystko dzieje się we Francji, gdzie eutanazja i wspomagane samobójstwo są nadal nielegalne. Tymczasem kilkakrotnie decydowano o zaprzestaniu zabiegów podtrzymujących życie tego 42-letnego mężczyzny, czyli o pozbawieniu go podawanego pokarmu i wody. Podtrzymywanie elementarnego karmienia i pojenia ciężko chorego pacjenta nie jest uznawane za stosowanie uporczywej terapii. Każdy człowiek pozbawiony pokarmu i wody jest skazany na śmierć. Jest to tzw. utajona eutanazja.

Po raz pierwszy decyzję o zaprzestaniu karmienia i pojenia Vincenta Lamberta podjęto w kwietniu 2013 roku. Jednak sąd administracyjny uznał, że opieka musi być wznowiona, gdyż o tej decyzji szpital nie powiadomił rodziców. Karmienie przywrócono miesiąc po jego przerwaniu. 

Cały czas trwa walka o życie Vincenta. Zdeterminowani rodzice wynajęli adwokatów, którzy zagrozili lekarzom, że oskarżą ich o morderstwo z premedytacją.

Lekarze z kolei złożyli wniosek do sądu o zezwolenie na zaprzestanie terapii pacjenta. Należy tu zwrócić uwagę, że karmienie i pojenie uznają oni za terapię, gdyż nie jest on w stanie sam zaspokoić swoich potrzeb, ale wymaga specjalistycznej pomocy. Są pierwszej instancji wyraził zgodę, ale 20 maja procedura odłączenia znowu została powstrzymana przez sąd apelacyjny w Paryżu.

W ubiegły piątek 28 czerwca najwyższa instancja sądownicza we Francji uchyliła to postanowienie, zezwalając lekarzom na pozbawienie pacjenta pożywienia i wody. Procedura medyczna  w takim przypadku przewiduje nie tylko powstrzymanie karmienia i leczenia, ale także  „głęboką i nieprzerwaną sedację”, czyli kontrolowane ograniczanie świadomości, stosowane w celu łagodzenia cierpienia na skutek śmierci głodowej.

Lekarz prowadzący Vincent Sanchez, ordynator oddziału opieki paliatywnej szpitala uniwersyteckiego CHU w Reims, oświadczył, że od wtorku 2 lipca 2019 roku Vincent Lambert zgodnie z wyrokiem sądu zostanie pozbawiony terapii i pożywienia w celu doprowadzenia do jego śmierci. Rodzice chcieli przenieść syna do specjalistycznego ośrodka, zajmującego się paliatywnie chorymi, ale szpital odmówił wydania pacjenta.

Jeszcze w poniedziałek 1 lipca matka Viviane Lambert przemawiała na forum ONZ w Genewie i prosiła międzynarodową opinię publiczną o pomoc w ratowaniu życia swojego syna. – Przychodzę do was z matczynym sercem na dłoni – mówiła. Vincent nie mówi, ale to nie oznacza, że nie może się porozumiewać. Nie jest rośliną. Reaguje, nawiązuje relacje, płakał, kiedy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy – mówiła na forum ONZ Viviane Lambert.

Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych zażądał od Francji kontynuacji opieki w oczekiwaniu na zbadanie sprawy pod względem merytorycznym. Chociaż Francja jest  sygnatariuszem Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych i uznaje kompetencje wspomnianego Komitetu, rząd francuski odmówił zastosowania się do tego wniosku.

Vincent Lambert został skazany na okrutną, powolną śmieć z głodu w pełnym majestacie prawa. Jego cierpienie trwa. Módlmy się za niego!

W 2019 roku Munira Abdulla, pochodząca ze jednoczonych Emiratów Arabskich została wybudzona ze śpiączki po 17 latach od wypadku drogowego w 1991 roku. – Chcę powiedzieć innym ludziom, żeby nie tracili nadziei na to, że ich bliscy się obudzą. Pomimo że są w śpiączce, to nie umarli – dodał jej syn Omar Webair.  

W Polsce znana jest historia Jana Grzebskiego z Działdowa, który wybudził się ze śpiączki po 29 latach. Takich przypadków jest więcej. Znana aktorka Ewa Błaszczyk, której córka Ola jest  w stanie wegetatywnym od 17 lat, założyła fundację „AKOGO” oraz klinikę „Budzik” najpierw dla dzieci, a następnie dla dorosłych, gdzie wybudzono ze śpiączki już ponad 50 osób.

Można też obejrzeć poruszającą historię Martina Pistoriusa, który znajdował się w stanie wegetatywnym przez 12 lat. Po odzyskaniu świadomości twierdził, że miał świadomość wszystkiego, co się dookoła niego działo. youtube.com/watch?v=yY7vO-72W8w

Źródła: Life Site News, Katolicka Agencja Informacyjna, wPolityce.pl, TVP INFO

Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.