Oddała życie, by ratować dziecko

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

U Chiary Corbella Petrillo zdiagnozowano raka, gdy była w piątym miesiącu ciąży. Bardzo chciała urodzić upragnione dziecko i zrezygnowała z chemioterapii. Po narodzinach synka podjęła leczenie, ale choroba była już zbyt zaawansowana. Chiara doczekała pierwszych urodzin synka i zmarła 13 czerwca 2012 r. W Rzymie rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny.

„Świecka kobieta i matka rodziny, żona i mama o ogromnej wierze w Boga” – czytamy w oficjalnym dokumencie ogłaszającym rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego sługi Bożej Chiary Corbella Petrillo. „Jej ofiara jest latarnią światła nadziei, świadectwem ogromnej wiary w Boga, który jest dawcą życia, a także przykładem miłości większej od lęku i od śmierci”.

Dokument podkreśla, że w ciągu minionych lat znacznie umocniła się opinia o świętości tej prawdziwie bohaterskiej matki. Już w czasie ceremonii pogrzebowej wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej, kard. Agostino Vallini, nazwał ją „drugą Joanną Berettą Mollą".

Chiara Corbello Petrillo bardzo pragnęła zostać matką. Przed zachorowaniem na raka urodziła już dwoje dzieci – Marię i Dawida. Niestety, dzieci urodziły się z wadami letalnymi i zmarły wkrótce po porodzie. Gdy po raz trzeci zaszła w ciążę lekarze powiedzieli jej, że dziecko rozwija się prawidłowo i Chiara ma szansę urodzić zdrowego maluszka.

Nieszczęście przyszło z innej strony. W piątym miesiącu ciąży u Chiary zdiagnozowano złośliwego raka jamy ustnej. Musiała wybierać kto ma przeżyć – albo ona, albo dziecko. Tego wyboru dokonała bardzo szybko - za wszelką cenę pragnęła ocalić dziecko. Młoda kobieta zrezygnowała całkowicie z terapii ratującej jej życie. Postępy choroby nowotworowej spowodowały, że straciła oko.

Po narodzinach synka poddała chemioterapii i naświetlaniom. Niestety, było już za późno. Przed śmiercią napisała list do synka: „Idę do nieba, aby zaopiekować się Marią i Dawidem, ty zostajesz tutaj z tatusiem. Będę się za ciebie modlić”. Jej mąż podkreśla, że nigdy nie miała wątpliwości co do tego, że podjęła słuszną decyzję.

28-letnia matka oddała życie, by ratować swe nienarodzone dziecko.

[Na podstawie serwisu informacyjnego Vatican News/ PL – 18.07.2018 r.]

Zdjęcie: Fragment okładki jednej z książek opisującej życie Chiary Corbella Petrillo

Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.