Papieski apel o ocalenie Alfie Evansa

O empatii i solidarności z rodzicami 2-letniego Alfie Evansa zapewnił Ojciec Święty w swoim wpisie na Twitterze. Chłopczyk cierpi na nierozpoznaną zwyrodnieniową chorobę ośrodkowego układu nerwowego. Brytyjski sąd orzekł, że lekarze, wbrew wyraźnemu życzeniu rodziców, mogą zaprzestać podtrzymywania życia dziecka. Alfie jest hospitalizowany w Szpitalu Dziecięcym Alder Hey w Liverpoolu.

Stan małego pacjenta określono jako "pół-wegetatywny". W opinii lekarzy, dziecko żyje tylko dzięki podłączeniu do aparatury podtrzymującej podstawowe funkcje życiowe. Szpital argumentuje, że dalsze wysiłki w ratowaniu chłopca są bezcelowe. Choć nie udało się postawić jednoznacznej i konkretnej diagnozy, lekarze uznali, że najlepszą opcją będzie odłączenie dziecka od aparatury i zapewnienie mu "godnej śmierci". Szpital zwrócił się do sądu o zgodę.

Sąd uznał, że "Alfie potrzebuje teraz dobrej opieki paliatywnej... Potrzebuje spokoju, ciszy i stabilności, aby mógł zakończyć swoje życie tak, jak je przeżył”. Z tą decyzją całkowicie nie zgadzają się rodzice chłopca Kate James i Tom Evans. Domagają się przeniesienia synka do szpitala pediatrycznego Bambino Gesu w Rzymie, w celu dalszego diagnozowania i ewentualnego leczenia.
 
Sytuacja Alfiego przypomina przypadek Charliego Garda, śmiertelnie chorego niemowlęcia, które zmarło w lipcu 2017 r. po tym, jak odłączono je od aparatury medycznej wbrew życzeniu rodziców. Lekarze ze szpitala Great Ormond Street, gdzie leczony był Charlie, również udali się do sądu, aby uzyskać prawo do odstąpienia od podtrzymywania życia dziecka. Przed sądem utrzymywali, że decyzja rodziców o kontynuowaniu leczenia dziecka ”nie leży w jego interesie”. Sąd Najwyższy wydał szpitalowi zgodę na faktyczną eutanazję.

[Na podstawie serwisu informacyjnego: eKAI, twitter.com – 05.04.2018 r.; także: HLI PL]

Zdjęcie: MorgueFile (GaborfromHungary) - FP

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.