Human Life International - Polska

Polski serwis pro-life

Test czcionek

Obecnie jest taka czcionka (Verdana):
Ruth, matka Melissy, zaszła w ciążę gdy miała 19 lat. Była w ósmym miesiącu, gdy jej matka, która była pielęgniarką, wywarła na nią olbrzymią presje, aby przerwała tę ciążę. Ruth broniła się mówiąc, że nie chce aborcji, ale jej matka mocno nalegała. Praktycznie przymusiła ją do pójścia do szpitala i tam się nią zajęła. Po aborcji, gdy Melissa się wybudziła, powiedziała jej, że wszystko się powiodło, a szczątki jej dziecka zostały uznane za odpady medyczne i utylizowane. Tak więc Ruth nie wiedziała, że jej dziecko przeżyło.

Melissa powiedziała: - Zostałem odłożona na bok, jak nikomu niepotrzebny przedmiot, ale dwie pielęgniarki widząc, że żyję, postanowiły mnie uratować. Wzięły mnie na ręce i zaniosły na oddział intensywnej terapii noworodków, gdzie cudownie przeżyłam.

Została adoptowana przez kochającą rodzinę. Jak stwierdziła podczas wywiadu, jej przybrani rodzice nie ukrywali przed nią, że została adoptowana. Jednak o tym, że przeżyła aborcję dowiedziała się dopiero, gdy skończyła 14 lat.
- Ukryłam swój ból, gdy się o tym dowiedziałam i pozwoliłam kochającym mnie rodzicom adopcyjnym myśleć, że wszystko jest ze mną w porządku. W środku jednak byłam zdruzgotana Szarpałam się sama ze sobą i nie umiałam sobie z tym poradzić. Zaczęłam pić. Nie mogłam pogodzić się z tym, jak przyszłam na świat i zaczęłam się bać.

W wieku 19 lat zaczęła szukać swoich biologicznych rodziców. Podczas wywiadu dla The Sun Ohden powiedziała, że minęło ponad 10 lat zanim odnalazła swojego naturalnego ojca. Niedługo później dowiedziała się, że zmarł.
W 2013 roku do Ohden zadzwonił kuzyn jej biologicznej matki. Dzięki temu mogły nawiązać kontakt.


Nowa czcionka 1 (Book Antiqua):
Ruth, matka Melissy, zaszła w ciążę gdy miała 19 lat. Była w ósmym miesiącu, gdy jej matka, która była pielęgniarką, wywarła na nią olbrzymią presje, aby przerwała tę ciążę. Ruth broniła się mówiąc, że nie chce aborcji, ale jej matka mocno nalegała. Praktycznie przymusiła ją do pójścia do szpitala i tam się nią zajęła. Po aborcji, gdy Melissa się wybudziła, powiedziała jej, że wszystko się powiodło, a szczątki jej dziecka zostały uznane za odpady medyczne i utylizowane. Tak więc Ruth nie wiedziała, że jej dziecko przeżyło.

Melissa powiedziała: - Zostałem odłożona na bok, jak nikomu niepotrzebny przedmiot, ale dwie pielęgniarki widząc, że żyję, postanowiły mnie uratować. Wzięły mnie na ręce i zaniosły na oddział intensywnej terapii noworodków, gdzie cudownie przeżyłam.

Została adoptowana przez kochającą rodzinę. Jak stwierdziła podczas wywiadu, jej przybrani rodzice nie ukrywali przed nią, że została adoptowana. Jednak o tym, że przeżyła aborcję dowiedziała się dopiero, gdy skończyła 14 lat.
- Ukryłam swój ból, gdy się o tym dowiedziałam i pozwoliłam kochającym mnie rodzicom adopcyjnym myśleć, że wszystko jest ze mną w porządku. W środku jednak byłam zdruzgotana Szarpałam się sama ze sobą i nie umiałam sobie z tym poradzić. Zaczęłam pić. Nie mogłam pogodzić się z tym, jak przyszłam na świat i zaczęłam się bać.

W wieku 19 lat zaczęła szukać swoich biologicznych rodziców. Podczas wywiadu dla The Sun Ohden powiedziała, że minęło ponad 10 lat zanim odnalazła swojego naturalnego ojca. Niedługo później dowiedziała się, że zmarł.
W 2013 roku do Ohden zadzwonił kuzyn jej biologicznej matki. Dzięki temu mogły nawiązać kontakt.


Nowa czcionka 2 (Times New Roman):
Ruth, matka Melissy, zaszła w ciążę gdy miała 19 lat. Była w ósmym miesiącu, gdy jej matka, która była pielęgniarką, wywarła na nią olbrzymią presje, aby przerwała tę ciążę. Ruth broniła się mówiąc, że nie chce aborcji, ale jej matka mocno nalegała. Praktycznie przymusiła ją do pójścia do szpitala i tam się nią zajęła. Po aborcji, gdy Melissa się wybudziła, powiedziała jej, że wszystko się powiodło, a szczątki jej dziecka zostały uznane za odpady medyczne i utylizowane. Tak więc Ruth nie wiedziała, że jej dziecko przeżyło.

Melissa powiedziała: - Zostałem odłożona na bok, jak nikomu niepotrzebny przedmiot, ale dwie pielęgniarki widząc, że żyję, postanowiły mnie uratować. Wzięły mnie na ręce i zaniosły na oddział intensywnej terapii noworodków, gdzie cudownie przeżyłam.

Została adoptowana przez kochającą rodzinę. Jak stwierdziła podczas wywiadu, jej przybrani rodzice nie ukrywali przed nią, że została adoptowana. Jednak o tym, że przeżyła aborcję dowiedziała się dopiero, gdy skończyła 14 lat.
- Ukryłam swój ból, gdy się o tym dowiedziałam i pozwoliłam kochającym mnie rodzicom adopcyjnym myśleć, że wszystko jest ze mną w porządku. W środku jednak byłam zdruzgotana Szarpałam się sama ze sobą i nie umiałam sobie z tym poradzić. Zaczęłam pić. Nie mogłam pogodzić się z tym, jak przyszłam na świat i zaczęłam się bać.

W wieku 19 lat zaczęła szukać swoich biologicznych rodziców. Podczas wywiadu dla The Sun Ohden powiedziała, że minęło ponad 10 lat zanim odnalazła swojego naturalnego ojca. Niedługo później dowiedziała się, że zmarł.
W 2013 roku do Ohden zadzwonił kuzyn jej biologicznej matki. Dzięki temu mogły nawiązać kontakt.


 

 

 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.

Należymy do:

Wyszukiwarka
wiadomosci pro-life

Zapisz się, aby otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie!


Media społecznościowe

Pomoc Rzeczowa

POMOC RZECZOWA3

Domy Samotnej Matki w Polsce

Okna Życia w Polsce

artykulOknaZycia

wspomoz obrone zycia

1. Przez internet za pośrednictwem PayU (PLN):

_
Kartą płatniczą Visa, MasterCard, albo przelewem online, możesz wspomóc naszą działalność w obronie życia dowolną kwotą.

2. Przez internet za pośrednictwem PayPal:

PayPal (PLN)

PayPal € (Euro)

 

3. Wpłać przelewem bankowym na konto:

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
ul. Jaśkowa Dolina 47/1a
80-286 Gdańsk
Nr rachunku: 05 1240 1242 1111 0000 1587 7356

 

materialy pro-life
BELKASKLEPIK3
BELKAULOTKI3
BELKAEBOOKI3
fromoceantoocean
 
 
logo GV
 
duszpasterstworodzinag