Dr med. Szymon Wojtylak

Biologiczne skutki stosowania antykoncepcji

Wśród czynników zmieniających niekorzystnie pierwotne środowisko człowieka tj. ustrój matki i jej narząd rodny, należy wymienić biologiczne skutki aktualnie propagowanej antykoncepcji.

Presja reklamowa firm farmaceutycznych oraz liberalnie sterowana polityka społeczna ograniczają, szczególnie w mass mediach, informacje edukacyjne w zakresie skutków biologicznych antykoncepcji hormonalnej, chemicznej czy mechanicznej. Mass media od szeregu lat lansują model stylu życia seksualnego z pigułką hormonalną. Okrojone informacje producentów polegają na reklamie środka “bezpiecznego” i to jeszcze przydatnego “od pierwszej do ostatniej miesiączki”. Zależności hormonalne cyklu miesięcznego cechuje obecność sprzężeń zwrotnych, przy czym prawidłowe funkcjonowanie całego systemu uwarunkowane jest balansem fizjologicznych stężeń poszczególnych hormonów. System ten jak wiadomo, dojrzewa wolno a pojawienie się pierwszej miesiączki nie oznacza dojrzałej
i sprawnej czynności osi: podwzgórze – przysadka - jajnik. Wprowadzenie do ustroju nastolatki pigułki hormonalnej oznacza wprowadzenie do systemu sprzężeń zwrotnych fałszywej informacji, co powoduje rozchwianie niedojrzałej homeostazy hormonalnej dziewcząt. Grozi to ciężkimi powikłaniami, aż do wygaśnięcia hormonalnej czynności jajników włącznie.

Obserwacje kliniczne powikłań bezpośrednich i odległych, występujących u kobiet po zastosowaniu doustnej antykoncepcji hormonalnej, zmusiły nawet taką organizację jak International Planned Parenthood Federation (IPPF) z Londynu do przyznania, ale dopiero w roku 1995, że hormonalne środki antykoncepcyjne wywołują liczne zaburzenia przemiany metabolicznej i krzepliwości krwi, choroby układu krążenia a także mogą stanowić czynniki patogenne rozrostów złośliwych w gruczole sutkowym.

Liczne badania wskazują, że hormonalne środki antykoncepcyjne zwiększają trzy- do sześciokrotnie ryzyko zakrzepicy żylnej i zatoru tętnicy płucnej, a w grupie kobiet będących nosicielkami mutacji czynnika V stosujących środki trzeciej generacji ryzyko to może być nawet większe. Wśród pozostałych powikłań stosowania hormonalnej antykoncepcji wymienia się gruczolaka wątroby i kamicę pęcherzyka żółciowego.

Należy przypomnieć że nasza wiedza o cyklu miesięcznym kobiety, szczególnie mniej znanych hormonach, nie jest pełna i stale ulega poszerzaniu. Zagrożeniem dla prawidłowego funkcjonowania osi podwzgórze-przysadka-jajnik jest również stres, jak i nadmierny wysiłek fizyczny [np. u biegaczek długodystansowych, u których po dłuższych treningach występuje amenorrhoea (ustanie miesiączkowania)]. Tkanką wrażliwą na poziomy estrogenów czy progesteronu w warunkach fizjologicznych jest nabłonek gruczołowy sutka. Dziś nie ulega wątpliwości, że progestageny, tj. związki syntetycznie znajdujące się w preparatach hormonalnych mogą wykazywać działania estrogenne (wywoływanie reakcji rozrostowych przez receptory progesteronowe). Zjawisko to potwierdzają wcześniejsze obserwacje dotyczące zwiększonej zapadalności na raka sutka kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną. Ryzyko wystąpienia raka sutka wzrasta u kobiet stosujących hormonalne środki antykoncepcyjne poniżej 25 roku życia, nierodzących, a szczególny wzrost ryzyka obserwuje się w grupie kobiet z rakiem piersi w wywiadzie rodzinnym oraz nosicielek mutacji genu BRCA1 i BRCA2 (dziedziczny rak piersi). W piśmiennictwie istnieją także liczne doniesienia dotyczące zwiększonej wrażliwości tych kobiet na czynniki infekcyjne.

Propagowane w mass mediach pojęcie “zapobieganie ciąży” nie oddaje istoty mechanizmów działania środków antykoncepcyjnych. Mechanizmy te mają charakter patogenetyczny, gdyż zadaniem tych środków jest z reguły uszkodzenie prawidłowych czynności ustroju. Wyjątek stanowią w pewnym sensie spermicydy stosowane dopochwowo. Zadaniem tych środków jest zniszczenie męskich komórek płciowych (plemników). Obserwacje wskazują, iż taka forma antykoncepcji dwukrotnie zwiększa ryzyko wad rozwojowych u płodów, gdyż fertylizacji może dokonać plemnik częściowo uszkodzony.

Homeostazę determinują indywidualnie zróżnicowane zdolności adaptacyjne ustroju, stąd reakcje ustrojowe czy tkankowe mogą mieć różnorodny charakter. Błona śluzowa jamy macicy (endometrium) może reagować na wkładkę wewnątrzmaciczną (IUD, intrauterine device) zapaleniem ostrym, ropnym lub przewlekłym śródmiąższowym, nadżerkami prawdziwymi lub rozrostem. W wyniku stosowania wkładki błona śluzowa jamy macicy zostaje pozbawiona elementów ochronnych, na jej powierzchni kruszy się ciało obce, upośledzenie czynności wydzielniczej na skutek zniszczenia komórek uniemożliwia wydalenie z jamy macicy elementów sztucznego tworzywa. Dłuższe stosowanie wkładek powoduje korozję drutu, zazwyczaj miedzianego. Podwyższone stężenie jonów miedzi stwierdzono nie tylko w zawartości jamy macicy, lecz także w świetle jajowodów. Zjawisko to może tłumaczyć wystąpienie ciąży ektopowej (pozamacicznej) w jajowodzie zmienionym zapalnie. Ciąża ektopowa jest zresztą częstym powikłaniem stosowania wkładki. Według ginekologów fińskich, w ciągu 20 lat stosowania antykoncepcji w postaci wkładek wewnątrzmacicznych liczba przypadków ciąży pozamacicznej wzrosła w ich kraju 8-krotnie.

Szczególnym rodzajem zapalenia narządu rodnego kobiet stosujących wkładkę jest zakażenie Actinobacterium. Nieznana jest przyczyna lokalizacji zapalenia promieniczego w endometrium tych kobiet. Zazwyczaj ta choroba dotyczy skóry okolicy żuchwy i szyi. Autorzy amerykańscy ostatnio obserwują zmniejszenie liczby przypadków promienicy i wiążą to ze znacznym zmniejszeniem użytkowania wkładek przez kobiety amerykańskie.

Niektóre modele wkładek zawierają progestageny, które stopniowo uwalniane w jamie macicy mają wywierać działanie miejscowe; chodzi o uniknięcie ogólnoustrojowego, szkodliwego wpływu hormonów. Jednak transformacja prodoczesnowa (tzw. efekt progestagenowy), trwająca dłuższy czas, powoduje utrudnione złuszczanie się endometrium w czasie miesiączki, w następstwie przemian włóknistych na granicy warstwy podstawnej błony śluzowej.

Zmiany zapalne w przebiegu stosowania wkładki domacicznej dotyczą nie tylko błony śluzowej lecz także mięśnia macicy, przydatków, przymacicz, a niekiedy także otrzewnej.

Obserwacje autorów a także publikowane w piśmiennictwie, wskazują, że ciężkie powikłania zapalne, powstałe w wyniku stosowania wkładek, mogą makroskopowo naśladować obraz choroby nowotworowej. Niekiedy jest to przewlekłe guzkowe zapalenie otrzewnej, ropniaki przydatków czy jamy macicy, w innych przypadkach - desmoplastyczna, destrukcyjna reakcja zapalna, szczególnie pozaotrzewnowa, co stwarza duże trudności diagnostyczne, tak dla zespołu operującego, jak i dla patomorfologa.

Reakcje rozrostowe endometrium typu gruczołowego lub gruczolakowatego dotyczą 10-15% kobiet stosujących wkładki. Obraz rozrostu endometrium obserwowany u młodej kobiety winien budzić czujność przede wszystkim ginekologa rozważającego rodzaj terapii.

Szczególnym zjawiskiem patologicznym jest reakcja nabłonka kanału szyjki macicy na plastikową nitkę stanowiącą część wkładki. Niekiedy przemianie płaskonabłonkowej nabłonka gruczołowego (metaplazja) towarzyszy zmiana wyglądu komórek, imitujących komórki dysplastyczne. Dlatego wykonywanie badań cytodiagnostycznych u kobiet stosujących wkładkę jest bezcelowe, gdyż wyniki mogą być fałszywie dodatnie.

Z biegiem lat stosowania antykoncepcji doustnej czy też wkładek wewnątrzmacicznych coraz wyraźniej rysuje się kolizja etyczna między stosowaną antykoncepcją a podstawową zasadą deontologii lekarskiej “Primum non nocere”. Wiąże się z tym ograniczenie informacji edukacyjnych. Na przykład przekazana w Biuletynie IPPF informacja o podwyższonej śmiertelności kobiet stosujących środki hormonalne winna docierać nie tylko do lekarzy, lecz do całego społeczeństwa. Ofiarami manipulowanej informacji zostają nieraz i 30-letnie kobiety, u których ciężkie powikłania zmuszają ginekologów do operacyjnego usunięcia narządu rodnego, co skazuje te chore na przedwczesną menopauzę. Utrata płodności w następstwie infekcji dróg rodnych czy amputacji narządu rodnego stanowi istotny czynnik zagrożenia dobrostanu psychicznego par małżeńskich.