Urszula Walijewska

 

 

 

Wychowanie i pedagogika na tle przemian kulturowych

 

Sytuując wychowanie i pedagogikę jako naukową refleksję, intelektualny namysł nad wychowaniem, na tle przemian cywilizacyjno-kulturowych, podjęłam się zadania znacznie przekraczającego ramy czasowe i objętościowe tego referatu. Z konieczności ograniczę się do zasygnalizowania spraw tylko najbardziej zasadniczych i dla tematu konferencji, jak mniemam, ważnych.

Gwałtowne przeobrażenia cywilizacyjno-kulturowe, które zasadniczo zmieniły warunki bytu, i to na całej naszej planecie, pojawiły się już u progu XX wieku, powodując coraz dalej idące nieustanne zmiany. Jednakże wyjątkowo głębokie i szybkie przemiany kulturowe, które niosły ze sobą radykalną zmianę wielu wartościowań oraz tworzyły dziedzinę nowych wyzwań w kierunku pedagogiki i wychowania obserwujemy w ostatnich dziesięcioleciach. Wśród nich należy wymienić m.in. rewolucję w środkach informacji
z szerokimi zastosowaniami internetu, upadek systemu komunistycznego w Europie Wschodniej, procesy związane z globalizacją, rewolucję biomedyczną związaną
z zastosowaniami technologii prowadzącymi do nowych form zniewolenia człowieka (np. klonowanie) i zwłaszcza dominację wpływów nihilistycznych będących odpowiedzią na rozczarowanie ideami i dziedzictwem oświeceniowego humanizmu. Wszystkie te zmiany rodziły w wielu środowiskach poczucie zagubienia i niepewności. Ukształtowała się mentalność postmodernistyczna z charakterystyczną dla niej absolutyzacją subiektywizmu
i relatywizmu. Mentalność ta najbardziej jest widoczna w kulturze masowej,
tzw. popkulturze, która dominuje w życiu codziennym współczesnych społeczeństw Zachodu.

Zbyszko Melosik, jeden z polskich teoretyków wychowania w ponowoczesności, stwierdza, że to właśnie kultura popularna staje się jednym z najważniejszych czynników socjalizacji młodego pokolenia. Charakteryzują ją następujące zjawiska:

Idąc za myślą Z. Melosika spróbuję przybliżyć wybrane przez niego konteksty kultury współczesnej, które mają znaczący wpływ na kształtowanie tożsamości młodzieży i jej stylu życia.

Kultura konsumpcji

Konsumpcja w rozwoju współczesnej kultury w krajach Zachodu przyjęła rolę, którą przez długi czas pełniła produkcja. Świat konsumpcji stał się dla młodego pokolenia (czy tylko młodego?) światem normalnym, naturalnym, obowiązującym. Podstawową kategorią ideologii konsumpcji jest przyjemność i radość, bycie szczęśliwym. Idea szczęścia, oparta na udanym życiu rodzinnym, duchowości religijnej, sukcesie zawodowym itd., zastąpiona została, jak twierdzi autor, “euforią supermarketu”. “Szczęście, w umysłach milionów ludzi, utożsamiane jest z natychmiastową gratyfikacją, związaną ze stylem życia typu shopping
(z udanymi zakupami, byciem na czasie oraz interesującym i ekscytującym stylem życia)”. Jednocześnie nie trudno zauważyć, że owo szczęście nosi znamiona niespełnienia, niedopełnienia. Konsument nieustannie odczuwa przemijalność i zmienność celu do jakiego dąży, żyje w ciągłym “konsumpcyjnym niepokoju”, który staje się stanem normalnym
i obowiązującym.

Kultura instant

Metaforę “kultura typu instant” Z. Melosik odnosi do typowego dla naszych czasów nawyku i konieczności życia w “natychmiastowości”. Za symbol tej kultury przyjmuje triadę: fast food, fast sex, fast car. Fast food to kuchenka mikrofalowa, gorący kubek,
Mc Donald’s i coca-cola jako natychmiastowa forma skondensowanej przyjemności). Fast sex to natychmiastowa satysfakcja seksualna, instant sex bez zobowiązań i zaangażowania emocjonalnego (który niekiedy może przynieść w rezultacie zarażenie się HIV, potem AIDS i śmierć). Fast car to symbol kurczenia się czasu i przestrzeni (dzięki Concorde “natychmiast jest się w Nowym Yorku)”.

Kultura typu instant to także natychmiastowość komunikacji: telefon komórkowy, fax, e-mail, stacje telewizyjne MTV i CNN. To także Internet – możliwość natychmiastowego przemieszczania się przez informacje, kultury, społeczeństwa.

Współczesna młodzież nie chce i nie umie czekać. Aprobowanym przez nią przekazem tej ideologii jest: carpe diem – żyj chwilą, nie odkładaj życia na później.

Prymat zmiany i szybkiego życia

W świecie, który jeszcze niedawno zmieniał się wolno, dziś zaobserwować można gwałtowne przyspieszenie tych zmian. ”Każdego dnia pojawiają się (i wkrótce znikają bez śladu) nowe dyskursy, nowe idee i ideologie, nowe mody, nowe gadżety kulturowe, nowe gwiazdy mediów, nowe wersje tożsamości i ciała.” Przed trzydziestoma laty Alvin Toffler przestrzegał przed “szokiem przyszłości”, zjawiskiem zagubienia jednostki w obliczu permanentnej zmiany. Współczesne społeczeństwa nie tylko znakomicie przystosowały się do “szoku przyszłości”, ale brak owego kulturowego zawirowania wywołuje frustrację i panikę, że nic się nie dzieje. Młodzież ma umiejętność i nawyk, więcej - potrzebę, nieustannej zmiany, co przejawia się m.in. w tymczasowości, powierzchowności, nierzadko anonimowości nawiązywanych kontaktów, relacji bez zobowiązań, bez konsekwencji.

Koniec ideałów – triumf codzienności

Ideologia konsumpcji, ideologia przyjemności, przymus życia w natychmiastowości - wszystko to powoduje, że zanika styl życia oparty na refleksji nad życiem i poszukiwaniu sensu życia, następuje odwrót od wielkich idei do codzienności. To drobne codzienne momenty, wydarzenia, czynności, pochłaniają większość naszej psychicznej energii, stanowią cel naszych fascynacji i zabiegów – wyznaczają rytm życia.

Poczucie mocy i rekonstrukcja wolności

Młodzi ludzie – twierdzi Z. Melosik - nie czują się zagubieni ani bezradni
w świecie bez wartości i ideałów, bez drogowskazów. Przeciwnie, “Młodzi ludzie nie boją się żyć, mają poczucie sprawstwa, mocy, kontroli nad rzeczywistością. Od wczesnego dzieciństwa uczą się bowiem żyć w świecie, w którym nie ma ostatecznych prawd
i odpowiedzi. (…) Wyznają pragmatyczną koncepcję prawdy; prawda to jest to, co się sprawdza, co pozwala iść do przodu”.

Niewątpliwie na poczucie mocy młodych ludzi wpływa kontakt ze współczesnymi mediami. Szczególną rolę maja tu interakcyjne gry komputerowe. Młodzi ludzie budują
w nich i niszczą całe imperia, wygrywają bitwy, wyścigi, podróżują po całym świecie.

Równocześnie w kulturze współczesnej uległo przewartościowaniu pojęcie wolności. Nie stanowi ona już wartości absolutnej i uniwersalnej. Wolność wyborów do parlamentu, wolność słowa, mediów, stowarzyszania się traktuje się jako dane i naturalne, pojawiła się natomiast nowa forma wolności – wolność do konsumpcji; wolność wyboru oferowanych przez rynek i media towarów, gadżetów kulturowych, stylów życia, wolność konstruowania własnej przyszłości.

Kultura upozorowania

Nie ulega wątpliwości, że współczesny świat zdominowany jest przez mass media, które stały się najpotężniejszym instrumentem kształtowania wartości i źródłem życiowych doświadczeń uczestnika medialnej kultury. Można zgodzić się z twierdzeniem, iż “…media nie tyle reprezentują rzeczywistość, ile ją wytwarzają. (…) W konsekwencji mamy do czynienia z wyłanianiem się kultury upozorowania, w której rzeczywistość społeczna miesza się z medialną do granic nierozróżnialności.” Człowiek, który utracił zdolność odróżnienia pozoru od rzeczywistości przyjmuje iluzję za prawdę: nie ma znaczenia, czy coś jest prawdziwe, czy fałszywe, jeśli jest w mediach, jest wiarygodne.

Logikę upozorowania wzmacnia fakt, iż telewizja jest bardziej interesująca, niż codzienna rzeczywistość zwykłych ludzi; miłość, nienawiść, bogactwo, sława, podróże
i egzotyka splatają się z emocjami i tęsknotami telewidza w jedno wielkie upozorowanie.

Kultura kultu ciała i seksualności

Swobodne podejście młodego pokolenia do seksu, “luźna obyczajowość” to postawa, którą “ …można bez trudu wyprowadzić z pewnych, wyraźnie zaznaczających się w kulturze współczesnej tendencji: orientacji na ciało i seksualizacji konsumpcji oraz przymusu udanego życia seksualnego”.

W przeszłości w systemie norm i wartości uznawana była tendencja do przezwyciężenia ciała i podporządkowania go wyższym celom duchowym. Tożsamość człowieka symbolizowały przede wszystkim cechy umysłu i serca, pozycja społeczna, trwałe więzi międzyludzkie. W społeczeństwie konsumpcji natomiast ludzie coraz częściej postrzegani są przez pryzmat swoich ciał. Tożsamość jest stopniowo wymywana z tego co głęboko osobowe i przenoszona na powierzchnię – zaczyna być redukowana do ciała. “Tożsamość ciała staje się ciałem tożsamości – jak zauważa autor analizowanego tekstu. Tożsamość jest wówczas uosabiana poprzez różnorodne wizualne reprezentacje. (…) Jednostka tworzy swoją tożsamość poprzez konstruowanie wizualnego image’u swojego – estetycznego i seksualnego, odpowiednio przystrojonego - ciała.” W takiej logice człowiek tworzy swoją tożsamość nie poprzez ćwiczenie umysłu i charakteru, lecz poprzez dietę
i superdietę, siłownię, solarium, modne stroje, operacje plastyczne, perfekcyjny makijaż itp. Kobiety i mężczyźni, wciągani przez media i reklamy w grę bez szans na wygraną, pełni desperacji, pasji i obsesji, poszukują sposobów urzeczywistnienia ideałów i standardów kulturowych i coraz częściej wpadają w anoreksję lub bulimię, tragiczną parodię młodości
i piękna, symbolizowanego przez szczupłe ciało. Warto zauważyć, iż społeczno-kulturowy kontekst tego zjawiska ujawnia ewidentną sprzeczność całej ideologii konsumpcji. Oto w tych samych polskich czasopismach, które propagują szczupłość i różnorodne środki odchudzające, zamieszczają dziesiątki reklam wspaniałych restauracji, a także setki kuszących przepisów kulinarnych z działającymi na wyobraźnię zdjęciami. Sprzeczność ta aktualizuje się w czystej postaci w zjawisku bulimii, która wyraża z jednej strony pragnienie nieograniczonej konsumpcji, z drugiej zaś pragnienie kontroli nad swoim ciałem.

Kolejną tendencją występującą w społeczeństwie konsumpcji i związaną z kultem ciała jest zjawisko seksualizacji życia. Niewątpliwie istotną rolę odgrywa tu pornografia, ale bodaj ważniejszą wydaje się erotyzacja konsumpcji, przede wszystkim reklam. Ciało i seks stanowią nieodłączny element tysięcy przekazów reklamowych.

Reklamy wykorzystujące ciało kobiece, a coraz częściej także i męskie, odwołują się nie tyle do potrzeb konsumenta, co do jego pragnień seksualnych; seksualizujące reklamowany towar ciała kobiet i mężczyzn same stają się towarem.

Kolejnym zjawiskiem związanym z seksualizacją społeczeństwa konsumpcji jest odarcie seksu z wszelkiej intymności i prywatności. “Seks staje się dosłowny i konkretny – superrealny, pokazywany i opisywany do najmniejszego szczegółu”. Jakże się dziwić w tej sytuacji, że seks jest sprowadzany najczęściej do procesów fizjologicznych, depersonalizując całą tę sferę życia człowieka. Dla potwierdzenia tego zjawiska Z. Melonik posłużył się przykładem, jak to sam określił logiki dyskursu Viagry. Zauważył mianowicie, że “W medialnych opisach przedstawiających jej działanie seks przestaje polegać na interakcji dwóch osób, polega już tylko na interakcji dwóch narządów. Głównym bohaterem artykułów o Viagrze jest bowiem męski narząd płciowy i jego wydajność”.

Ta trywializacja seksualności człowieka łączy się jeszcze z jedną tendencją – przymusu udanego życia seksualnego, tzw. “adekwatności seksualnej”. Przy czym popularne czasopisma propagują ideę seksu dla rozrywki, sportu, ekscytacji, abstrahując całkowicie od kontekstu więzi emocjonalnej. W tej sytuacji trudno się dziwić – zauważa Melosik, “że Viagra wyjściowo przeznaczona dla mężczyzn z problemami – stała się (jak pokazały to sondaże amerykańskie, kanadyjskie i brytyjskie) hitem dla nastolatków, środkiem zwiększenia intensywności życia seksualnego…”

Z drugiej strony łatwo zauważyć, że to podejście do seksu zamyka młodych ludzi w swoistej pułapce: z jednej strony ogromna presja na rzecz prowadzenia intensywnego i to udanego, ekscytującego życia seksualnego, z drugiej zaś jasny przekaz, że niekontrolowany, niepohamowany seks może przynieść śmierć. Paradoksalnie AIDS staje się argumentem na rzecz surowych restrykcji w dziedzinie seksualności.

Amerykanizacja

Fenomen amerykanizacji polega na tym, że proces globalizacji, który polegałby na wzajemnej wymianie idei i wzorów kulturowych przez różne narody, jest wypierany przez jednostronny przepływ wartości i wzorców kulturowych ze Stanów Zjednoczonych do reszty świata. Krytycy kultury współczesnej stawiają pytania, czy Ameryka stała się już kulturowym standardem dla świata? Podają dziesiątki przykładów dominacji amerykańskiej kultury na wszystkich kontynentach. Pod wpływem amerykańskiego image’u obserwuje się następujące przesunięcia w ramach różnych kultur: “od orientacji na społeczność do podejścia bardziej indywidualistycznego, od odpowiedzialności przed społeczeństwem do samorealizacji, od koncentracji na pracy zawodowej do koncentracji na konsumpcji, od otwarcia na ludzi do pogoni za zyskiem, od zakorzenienia do ruchliwości, od dominacji w życiu społecznym kategorii równości, sprawiedliwości i współpracy do eksponowania znaczenia wolności, możliwości i współzawodnictwa, od rzeczywistości do marzenia, od społecznego bezpieczeństwa do przygody, od obawy przed niedostatkiem do poszukiwania królestwa obfitości”.

Dla mieszkańców świata Ameryka to wolność i miejsce nieograniczonych możliwości, to szansa na lepsze życie. I nieważne, że takie marzenia kreuje amerykański przekaz medialny, w dużej mierze fikcyjny, będący wersją upozorowania, obliczony na sprzedawanie produktów amerykańskiej kultury popularnej.

Globalny nastolatek

Globalny nastolatek (the global teenager) to postać w niewielkim stopniu kształtowana przez wartości narodowe, państwowe i historyczne, w znacznie większym – przez kulturę popularną i ideologię konsumpcji. Upraszczając można powiedzieć, że globalny nastolatek uczęszcza do przyzwoitej szkoły średniej bądź wyższej – bez entuzjazmu, ale stara się nie mieć kłopotów. Ogląda MTV, słucha brytyjskiej i amerykańskiej mużyki, jeździ na deskorolce, chodzi do McDonald’s, pije coca-colę itd. Łatwo się komunikuje, jest tolerancyjny dla wszelkich odmienności i nawet paradoksów

, identyfikuje się z nastolatkami całego globu chłonąc image popularnej kultury amerykańskiej.

Generacja X

Pokolenie X w Stanach Zjednoczonych stało się już kategorią socjologiczną. To pokolenie młodych ludzi pozbawionych złudzeń, obojętnych, pasywnych, nieufnych. Negują sukces, karierę, małżeństwo, rodzinę. Mogą mieć zawód, mogą pracować, tyle, że praca, podobnie, jak wcześniej nauka nie daje im żadnej satysfakcji.

Kult sukcesu

Kult sukcesu to zupełnie odmienna tożsamość współczesnej młodzieży, niż tożsamość Generation X. Tożsamość konstruowana przez społeczne przekazy, propagowane przez media, które głoszą przymus sukcesu. Propaguje się tu dwa podstawowe kierunki sukcesu. Pierwszy z nich jest wyznaczony przez dążenie do władzy, stanowiska, pieniędzy, drugi – do uzyskania “popularnej sławy”, głównie poprzez obecność w mediach. Sukces musi być zatwierdzony przez rozgłos.

Nietrudno zauważyć, że wielu młodych ludzi w Polsce to globalni nastolatkowie, niekiedy zarażeni ideologią Generacji X rzadziej zauroczeni kultem sukcesu; poddani procesowi amerykanizacji oraz kultowi ciała i seksualności, skutecznie wpisujący się w kulturę konsumpcji. Tradycyjne instytucje socjalizacji (rodzina, szkoła, Kościół) stopniowo tracą w życiu młodych ludzi na znaczeniu, ich rolę przejmują grupy rówieśnicze, mass media, szeroko rozumiana kultura popularna. To nie rodzice i nauczyciele, lecz supergwiazdy filmu
i estrady – bohaterowie popkultury, kształtują wzory osobowe. Tematem rozmów na przerwach w szkole jest nie treść takiej czy innej lektury, lecz artykułu drukowanego w “Cosmopolitan” lub strategie przetrwania w ostatniej przebojowej grze komputerowej.

Powstaje zatem pytanie: w jaki sposób powinniśmy reagować na zarysowujące się tendencje w rozwoju współczesnej kultury jako rodzice i jako pedagodzy?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, choćby z tego powodu, że ludzie dorośli podlegają tym samym wpływom, co młodzież. Wychowanie z konieczności dokonuje się
w sytuacji nadmiaru różnorodnych propozycji kulturowych, kulturowego chaosu i sporów. Wychowawcy niejednokrotnie czują się zagubieni - nie wiedzą, co należy cenić, przekazywać i promować, a co jedynie tolerować lub zwalczać. Oczekują nowoczesnej teorii pedagogicznej, która przygotowywałaby do właściwych działań wychowawczych, wskazywałaby drogę w aktualnej sytuacji społeczno-kulturowej. Tymczasem pedagogika współczesna nie jest w stanie udzielić im intelektualnego i emocjonalnego wsparcia. Proponując wielość paradygmatów, modeli, koncepcji, podejść i teorii, zarazem ignorując lub wręcz odrzucając kanony tradycyjnej nauki o wychowaniu, niejednokrotnie staje się bezużyteczna lub nawet szkodliwa.

Ilustracją tego stanu rzeczy mogą być wskazane przez Z. Melosika alternatywne koncepcje pedagogiczne, jako możliwe sposoby działania pedagogicznego:

Sam autor opowiada się za czwartą z wskazanych możliwości. Daje ona, jak twierdzi, pedagogice i pedagogom “możliwość realnego uczestniczenia w kształtowaniu tożsamości, marzeń i życia współczesnej młodzieży”. Urzeczywistnienie tej idei pojmuje w następujący sposób: “Nauczyciel rezygnuje z – tak częstej w edukacji polskiej – postawy władcy oświeconego, który uważa, iż przekazuje wychowankom absolutną mądrość, prawdę
i wiedzę, a w zamian za to żąda absolutnego posłuszeństwa i szacunku. Nie wchodzi
w paternalistyczną rolę rzekomego liberała, który manipuluje wychowankami – po to, aby osiągnąć z góry założone cele. Próbuje natomiast stworzyć warunki do edukacyjnej rozmowy, w której – wspólnie ze swoimi wychowankami – usiłuje odnaleźć drogi przez krętą rzeczywistość społeczną.” Warunki te to “uwolnienie się od pułapki narzuconych sposobów postrzegania i pojmowania świata (zarówno tych, które mają charakter fundamentalistyczny, jak i tych, które tworzy popkultura)...”, w efekcie czego “...młody człowiek może sam tworzyć świat, w którym żyje, może sam wybierać swoją tożsamość.”

W praktyce oznacza to taki model szkoły, która otwiera się na wszelkie możliwe punkty orientacyjne, lecz nie prezentuje żadnego z nich jako obowiązującego. Informuje się młodych ludzi o wszystkim, lecz niczego się nie promuje, niczego nie potępia. Rezygnuje się i podważa możliwość istnienia obowiązujących ideałów, zwłaszcza zawierających elementy etyczne. Miejsce wychowania religijnego zajmuje religioznawstwo, w miejsce wychowania moralnego wprowadza się lekcje etyki z etyczno-filozoficznymi pojęciami abstrakcyjnymi. W konsekwencji pedagogika postmodernistyczna, nie uznając obiektywnych prawd, wartości i powinności, które wynikają z natury i godności osoby ludzkiej proponuje “...życie spontaniczne, zawężone do egoistycznie i naiwnie rozumianej samorealizacji. Życie bez potrzeby dyscypliny i bez potrzeby Zbawiciela. Życie, w którym wszystko jest subiektywne
i w którym niczego nie powinno traktować się poważnie. Życie, w którym nie ma miłości
i odpowiedzialności, bo ona ograniczałaby cielesną i emocjonalną spontaniczność człowieka”. R. Legutko, proponowany przez ponowoczesnych pedagogów styl życia określa jako “Życie na próbę”, egzystencję prowizoryczną, niepewną co do znaczenia ludzkich działań, nieokreśloną i nie dającą się ująć w sensowne normy.

Zupełnie odmiennym sposobem myślenia we współczesnej pedagogice, odcinającym się od postmodernistycznych idei, jest koncepcja pedagogiczna nawiązująca do tradycyjnych, uznanych wartości kulturowych. Jej zwolennikiem i wyrazicielem jest niemiecki pedagog, Wolfgang Brezinka. Odnosząc się do wychowania w zdezorientowanym społeczeństwie zakłada, iż w interesie każdej społeczności leży troska o własne normatywne punkty orientacyjne oraz ich przekazywanie następnym pokoleniom. Wskazuje tu na oczywisty
i relatywnie trwały podstawowy konsensus co do elementów kultury zewnętrznej
i wewnętrznej, które dana wspólnota uważa za najważniejsze i najcenniejsze. Tradycja jest według Brezinki nieodzowna w procesie wychowawczym. Wychowawcy, powinni mieć możliwość odwoływania się do żywych tradycji wspólnych ideałów, wartości i wzorców życiowych. Uważa on bowiem, że im szybciej zmieniają się materialno-techniczne warunki życiowe, tym bardziej potrzebne są elementy tradycji, gdyż zapewniają ciągłość
w zmieniającym się świecie, chronią osoby i grupy przed wyobcowaniem. Są również spoiwem łączącym pokolenia. . “Jeśli komuś zależy, aby młodzież umiała żyć i zachowała zdrowego ducha, będzie troszczył się o jej zakorzenienie w dobrach tradycji, a nie przyczyniał się do jej wykorzenienia; będzie stymulował zadomowienie się, a nie alienację, dobre relacje, a nie totalną emancypację, aksjologiczny nihilizm i unikanie zależności”.

Propagandzie na rzecz antypedagogiki i końca wychowania przeciwstawia hasło: miejcie odwagę wychowywać, miejcie odwagę dobrze wychowywać.

Na dobre wychowanie – zdaniem autora - składa się działanie różnych podmiotów wychowania: rodziny, państwa, wspólnot religijnych (ideologicznych). “Wszyscy muszą jednak opierać się na dobrach tradycji i troszczyć się o to, aby stały się one osobistą wytyczną postępowania.”

Państwo, jako organizator publicznej oświaty, winno zapewnić miejsce w programach dla podstawowych wartości, punktów orientacyjnych wspólnych dla wszystkich obywateli, “gdyż od nich zależy ład społeczny i trwałość całego narodu”. W sytuacji pluralizmu wartości i tradycji konieczne staje się zachowanie przez nauczycieli bezstronności i tolerancji w sprawach religijno-światopoglądowych, nie dotyczy to jednak cnót obywatelskich, podstawowych obowiązków wobec drugiego człowieka, czy zalet uczniowskich, takich np. jak: pilność, punktualność, przestrzeganie zasad współpracy, porządku, odpowiedzialność, posłuszeństwo i in.

Szkoła w zsekularyzowanym państwie musi zachować postawę relatywistyczną wobec religijnego stylu życia, ale nie obowiązuje to rodziców. Rodzice nie mają żadnych ograniczeń w pielęgnowaniu tradycyjnych wartości i tworzeniu nowych, które umożliwiają duchowe zakorzenienie w wielu sferach życia: od zabawy i pracy przez znajomość literatury i sztuki aż po modlitwę i świętowanie.

“Wpływ aksjologicznych nihilistów na młodzież jest również ograniczony. Już dzieci wyczuwają dobro, piękno, oparcie i bezpieczeństwo niektórych, zasługujących na zaufanie, stylów życia. W okresie dojrzewania młodzież odkrywa – zgodnie z prawami natury – własne “ja”, poznaje wartości, wybiera ideały, szkicuje plany życiowe”. Czy wolno zaprzepaścić te ciągle obecne, choć mocno przytłumione marzenia i aspiracje młodych ludzi?

Wielkie spotkania Jana Pawła II z młodzieżą na całym świecie są jednoznaczną odpowiedzią na różnorodne wersje nihilistycznego podejścia w wychowaniu oraz przesłaniem nadziei ukazującym godność osoby ludzkiej, tak wychowanka jak i wychowawcy.