Litwa nie przestraszyła się „europejskich” pogróżek - ustawa o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami właśnie weszła w życie. Mają do niej zastrzeżenia m.in. Amnesty International i Rada Europy.
W lipcu ubiegłego roku litewski Seimas przyjął ustawę, zgodnie z którą każdą informację publiczną, która propaguje stosunki homoseksualne, biseksualne i poligamiczne, uznano za wpływającą negatywnie na zdrowie psychiczne oraz rozwój fizyczny, intelektualny i moralny małoletnich.
Ustawa ta wywołała „oburzenie opinii światowej”. Naciski na litewskie władze były na tyle silne, że parlament przyjął kilka poprawek do ustawy, eliminując zapisy o całkowitym zakazie upubliczniania treści erotycznych.
Jednym z najgłośsniejszych krytyków ustawy jest Amnesty International. Solą w oku jest dla niej stwierdzenie, że negatywny wpływ na nieletnich ma informacja negująca wartości rodziny oraz propagująca inne niż zakłada konstytucja wartości małżeństwa.
Litewską ustawę skrytykował również komisarz praw człowieka Rady Europy Thomas Hammarberg, były sekretarz generalny AI. W liście skierowanym do premiera Andriusa Kubiliusa i przewodniczącej Sejmu Ireny Diegutiene zaznaczył, że należy podjąć działania na rzecz uwrażliwienia opinii publicznej na sytuację "grup dotkniętych dyskryminacją i nietolerancją".
Ustawa o ochronie małoletnich weszła w życie w poniedziałek, 1 marca 2010 r. Przewiduje ponad 20 przypadków ograniczania informacji ze względu na negatywny wpływ na dzieci i młodzież. Dotyczy to m.in. pokazywania przemocy, erotyki, hazardu czy samookaleczenia.
Brawo Litwa!
[Por. PAP, Onet - 01.03.2010 r.]