Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich, do której należą m.in. przedstawiciele promującej „prawa homoseksualistów” Kampanii przeciwko Homofobii i Stowarzyszenia "Lambda", opracowuje projekt ustawy regulujący kwestie osób pozostających w nieformalnych związkach. Katarzyna Piekarska, wiceprzewodnicząca SLD, zadeklarowała, że projekt Grupy może liczyć na poparcie posłów Lewicy.
Członkowie Grupy Inicjatywnej przedstawili na spotkaniu z klubem Lewicy rozwiązania prawne, które „regulowałyby” sytuację osób pozostających w nieformalnych związkach: m.in. małżeństwo dostępne również dla par homoseksualnych, czy - jak we Francji - tzw. "PACS" (rejestrowane związki partnerskie).
W opinii pomysłodawców, ustawa o związkach partnerskich powinna regulować m.in. takie kwestie jak otrzymywanie informacji o stanie zdrowia partnera, podejmowania decyzji związanych z jego leczeniem, dziedziczenia ustawowego czy wynajmowania lokalu.
Członkowie Grupy Inicjatywnej chcą, by projekt powstał do lipca. Wtedy to ulicami Warszawy przejdzie pierwsza we wschodniej Europie parada promująca homoseksualizm - "Europride": „To jest dobry dla nas moment, bo wtedy dużo się będzie mówiło o prawach gejów i lesbijek”.
Lewica oceniła spotkanie jako "bardzo owocne i emocjonujące". Według Katarzyny Piekarskiej, część postulatów Grupy, m.in. sprawy związane z prawem spadkowym dla partnerów, czy prawo do odmowy zeznań w sądzie przeciwko partnerowi wydają się oczywiste, i powinny zostać w polskim prawie uregulowane. Piekarska powoływała się na nieprawomocne, kontrowersyjne orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał, że brak w polskim prawie możliwości dziedziczenia przez partnerów homoseksualnych jest formą dyskryminacji.
Tymczasem coraz głośniej mówi się o tym, że Trybunał wydał ideologiczny wyrok. Jego sędziowie nie uwzględnili, że polskie sądy uznały, iż skarżący mężczyzna nie miał prawa do mieszkania komunalnego po partnerze ze względów formalnych - ubiegając się o możliwość najmu lokalu komunalnego, w tym samym czasie mieszkał na stałe w innym miejscu. Niezadowolony z wyroku mężczyzna przedstawił się w Strasburgu jako ofiara dyskryminacji ze względu na orientację homoseksualną.
[Por. PAP, Onet - 03.03.2010 r.]