KE: Kontrola lekarska nad środkami „antykoncepcji awaryjnej” legalna

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Zgodnie z obowiązującymi w Polsce od kilku tygodni przepisami, hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego są sprzedawane wyłącznie na podstawie recepty. Do takich środków należą środki tzw. antykoncepcji awaryjnej, czyli pigułki "dzień po". Przywrócenie kontroli lekarskiej nad sprzedażą pigułki „dzień po” jest zgodne z prawem Unii Europejskiej - orzekła Komisja Europejska.
 
28 sierpnia Komisja Europejska poinformowała o zgodności z unijnym prawem zapisów ustawy z 25 maja 2017 r., która przywraca w Polsce kontrolę nad sprzedażą środków tzw. antykoncepcji awaryjnej.
 
Orzeczenie Komisji jest odpowiedzią na zapytanie, z jakim przed dwoma miesiącami zwróciły się do niej trzy europosłanki: Terry Reintke (Federacja Młodych Zielonych Europejskich; Niemcy), Malin Björk (Partia Lewicy; Szwecja) oraz Marie Arena (Partia Socjalistyczna; Belgia).
 
Deputowane chciały wyjaśnienia, czy przywrócenie kontroli sprzedaży nad jedynym dostępnym w Polsce tego rodzaju preparatem ellaOne jest zgodne z dyrektywą unijną 2001/83/WE w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi.
 
Komisja Europejska wyjaśniła, że w świetle art. 4 ust. 4 dyrektywy 2001/83/WE unijne państwa członkowskie mogą dowolnie ograniczyć obrót produktami antykoncepcyjnymi i wczesnoporonnymi na swoim terytorium, a nawet zakazać go.
 
Komisja podkreśliła również, że po uchwaleniu ustawy z maja br. Polska, czyniąc zadość wymogom formalnym, powiadomiła Komisję Europejską o skorzystaniu z zasady wyrażonej w art. 4 ust. 4 dyrektywy.
 
[Na podstawie serwisu informacyjnego PAP via Deon - 07.09.2017 r.]
 
Zdjęcie: MorgueFile (ardelfin) - FP
 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!


Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.