Zmarła, bo mąż zmusił ją do czterech aborcji w ciągu roku

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Trwa dramat kobiet przymuszanych do przerywania ciąży. Po raz kolejny europejskie media obiegła ponura informacja o poaborcyjnym zgonie w Chinach. Młoda matka zmarła z powodu komplikacji po dokonaniu czwartej aborcji w ciągu jednego roku. Do przerywania ciąży zmuszał ją mąż. Kobieta cztery razy poczęła dziewczynkę, a jej mąż chciał mieć syna.
 
Po czwartej aborcji kobieta czuła się bardzo źle i często nie miała siły wstać z łóżka. Zamiast ratować zdrowie żony, mąż opuścił ją i założył sprawę o rozwód. Kobieta trafiła do szpitala, ale pomimo prób leczenia wkrótce zmarła.
 
Tragedię kobiety jej krewni opisali w mediach społecznościowych. Zaniedbania ze strony męża bada policja.
 
Para miała już czteroletnią córkę, ale po tym jak chiński rząd zliberalizował nieco politykę jednego dziecka, małżonkowie postanowili mieć drugie dziecko. Mężczyzna bardzo chciał mieć syna.
 
Prawo obowiązujące w Chinach zakazuje lekarzom informowania rodziców o płci poczętego dziecka. W ten sposób rząd chce skorygować zaburzoną strukturę ludności według płci – zginęło zbyt wiele żeńskich płodów oraz już urodzonych dziewczynek.
 
W Chinach istnieje nielegalna sieć gabinetów USG identyfikujących płeć dziecka. W opisywanej historii mąż zmuszał swoją ciężarną żonę do badań ultrasonograficznych i dowiadywał się o płci dziecka. Za każdym razem rozwijała się dziewczynka. Ojciec nie akceptował dziecka i wymuszał na matce aborcję. Taka sytuacja wydarzyła się cztery razy z rzędu w ciągu jednego roku.
 
Fiorella Nash (SPUC) przeprowadziła badania nad zjawiskiem aborcji selektywnej dokonywanej ze względu na płeć dziecka. W jej opinii, selektywna aborcja dziewczynek jest najbardziej brutalną formą mizoginii, czyli silnego uprzedzenia (z różnych przyczyn) w odniesieniu do płci żeńskiej. Jest praktykowana na całym świecie na szeroką skalę, a grupy feministyczne w większości milczą w tej sprawie.
 
Tak, feministki milczą nawet w tak bulwersujących sprawach, jak śmierć kobiety, którą teściowa zmusiła do dziewięciu aborcji.

[Tłumaczenie i opracowanie własne na podstawie serwisu informacyjnego SPUC – 20.07.2017 r.]

Zdjęcie: Wikipedia (Takeaway - praca własna) - CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4561677)
 
Prosimy podaruj swój 1% na obronę życia!  Nasz KRS: 0000249454

Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!


Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.