Rzymski szpital pediatryczny chce przyjąć Charliego Garda

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Szpital pediatryczny Dzieciątka Jezus (Ospedale Pediatrio Bambino Gesu) w Rzymie gotów jest przyjąć 10-miesięcznego Charliego Garda i opiekować się nim "przez czas, jaki mu jeszcze pozostał".
 
W imieniu placówki należącej do Stolicy Apostolskiej, deklarację złożyła dr Mariella Enoc. Przekazała mediom, że zapytała już kierownictwo Great Ormond Street Hospital w Londynie, gdzie dziecko obecnie przebywa, czy istnieje możliwość transportu małego pacjenta do Rzymu.

"Jesteśmy gotowi przyjąć go na czas, jaki mu pozostał" – ogłosiła dr Enoc. "Wiemy, że przypadek jest beznadziejny i że, o ile wiadomo, nie istnieje skuteczna terapia" - powiedziała dyrektor "Bambino Gesu". Zapewniła, że zespół pracowników oraz pacjenci jej szpitala łączą się w modlitwie z rodzicami dziecka.
 
Tymczasem rzecznik Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej opublikował komunikat, w którym poinformował o stanowisku papieża Franciszka w sprawie Charliego Garda. Dziecko, na mocy decyzji sądu, może być w każdej chwili odłączone od urządzeń podtrzymujących go przy życiu.
 
"Ojciec Święty śledzi z miłością i wzruszeniem historię małego Charliego Garda i wyraża swoją bliskość z jego rodzicami. Modli się za nich, wyrażając życzenie, aby nie lekceważono ich pragnienia, aby aż do końca pomagano i leczono ich dziecko" - napisał rzecznik Watykanu.
 
Charlie Grad cierpi na niezwykle rzadką i nieuleczalną chorobę genetyczną - syndrom wyczerpania mitochondrialnego DNA (mtDNA). Na całym świecie żyje aktualnie 16 dzieci chorujących tak, jak Charlie. Choroba powoduje postępujące osłabienie mięśni i uszkodzenie mózgu.
 
Lekarze i brytyjski resort zdrowia nie zgodzili się na eksperymentalną terapię w Stanach Zjednoczonych. Dziecko nie może równiż umrzeć w domu,  w obecności rodziców i pod opieką pracowników hospicjum. Prawo lekarzy do zakończenia uporczywej terapii potwierdziły dwa brytyjskie sądy oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka.
 
Postępowanie medyczne wobec Charliego sędziowie określili jako uporczywą terapię, która przysparza dziecku cierpień. Chłopczyk jest w tak złym stanie, że nie ma siły nawet płakać.

[Na podstawie serwisu informacyjnego BBC News/ Health, eKAI via Deon, Radio Watykańskie - 03.07.2017 r.]

Zdjęcie: MorgueFile (DodgertonSkillhause)- FP
 
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!


Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.