|
![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Human Life International. otworzyło nowe biuro w Rzymie.
16 listopada 1998 roku zjechali się dyrektorzy wszystkich biur HLI
z Europy (Anglii, Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Polski), a także z Kanady,
USA i Nowej Zelandii. Uroczystość rozpoczęła się koncelebrowaną Mszą Św.
w bazylice Santa Maria Maggiore.
Następnie poświęcono nowy lokal biura. Wśród gości byli obecni także
przedstawiciele Polski dr Paweł Wosicki prezes Polskiej Federacji Ruchów
Obrony Życia, dr inż. Antoni Zięba, ks. prof. Janusz Balicki oraz Ewa i
Lech Kowalewscy.
Nowy Prezydent Human Life International o.Richard Welch redemptorysta
- przez wiele lat studiował w Rzymie. W ubiegłym roku obronił doktorat
z prawa kanonicznego i zgodził się poprowadzić wielkie dzieło o.Paula Marxa
Human Life International. Przez wiele lat uczestnicząc w życiu Serca
Kościoła, jakim jest Święte Miasto, zdawał sobie sprawę, jak bardzo potrzebne
jest w Rzymie centrum pro-life dla licznie tu przybywających pielgrzymów
oraz dla kapłanów z całego świata, studiujących na rzymskich i watykańskich
uczelniach. Dzięki pomocy HLI-Kanada wynajęto znakomity lokal na nowe biuro.
Mieści się on bardzo blisko Watykanu, przy placu Grzegorza VII nr 22/4.
Dyrektorem nowej placówki został ks. Ignacio Barreiro pochodzący z Urugwaju,
ale pracujący w Rzymie już od kilku lat. Jego zastępcą i sekretarzem jest
Joseph Meaney, którego dobrze znamy zwłaszcza z aktywnego lobbyingu pro-rodzinnego
podczas konferencji ONZ w Pekinie i Istambule. Ks. Ignacio zna język włoski,
angielski i hiszpański. Joseph oprócz angielskiego mówi biegle po francusku,
hiszpańsku, portugalsku, niemiecku i włosku.
Wieczorem honorowi goście spotkali się na bankiecie, podczas którego
dr inż. Antoni Zięba w imieniu polskiej Fundacji Źródło oficjalnie wręczył
o. Welchowi płytę kompaktową z zestawem 20 nowych zdjęć dziecka poczętego
z prawem ich bezpłatnej publikacji we wszystkich placówkach HLI na całym
świecie w celu ochrony ludzkiego życia. Jako pierwszy, poprzedniego dnia
zdjęcia te otrzymał, największy z obrońców życia, Ojciec Święty Jan
Paweł II.
Wczesnym rankiem, następnego dnia uczestniczyliśmy w prywatnej Mszy
Św. z Ojcem Świętym. Było nas czworo reprezentujących HLI: Ewa i Lech Kowalewscy
oraz o.Richard Welch i Susan Garrity odpowiedzialna w HLI za koordynację
programów pro-life na całym świecie. Niegdyś Ojciec Święty Jan Paweł II
powiedział do o. Paula Marxa wykonujesz najważniejszą robotę na świecie.
Teraz podchodząc do nas powiedział: O, Human Life International
działajcie dalej!
Muszę przyznać, że przeżywałam wielką radość przedstawiając Ojcu Świętemu
naszych amerykańskich przyjaciół po polsku. Była to dla nas wszystkich
wielka chwila.
Kilka osób z naszej grupy, najbardziej zangażowanych w działalność
pro-life, mogło podejść do Ojca Świętego podczas audiencji środowej. Najbardziej
rozemocjonowany był Austriak Ditmar Fischer, prowadzący w Wiedniu i Gratzu
ośrodki pomocy dla kobiet w ciąży. Tego samego dnia Biskupi Austriaccy
odwiedzali Ojca Świętego ad limina. Wiecie, co się w naszym Kościele dzieje
mówił Ditmar módlcie się za Austrię, zwłaszcza dzisiaj. Pan Bóg pozwolił
mu w tymże dniu uklęknąć po błogosławieństwo Ojca Świętego. Wielkie chwile
przeżywała też Theresa Bell dyrektor HLI- Kanada, znana w Polsce z Kongresu
O Godność Macierzyństwa. Jej 12 letni adoptowany syn wpadł w ramiona
Ojca Świętego. Teresa pisała póżniej: moje serce matki nie mogło przeżywać
większej radości. To była największa nagroda za wiele lat ofiarnej pracy
dla ratowania życia.
Jeśli będziecie kiedyś w Rzymie zapraszamy do nowego biura.
Ewa Kowalewska
Drodzy Przyjaciele!
Witam Was bardzo serdecznie w naszym klubowym kąciku. Dziękuję za tak
wiele bardzo serdecznych listów, które do nas przychodzą. Widać z nich,
jak bardzo jesteście zaangażowani w budowanie kultury życia. Często są
bardzo wzruszającymi świadectwami.
Pani Iza, która pomimo braku zdrowia szuka sposobności, aby służyć
życiu, pisze:
Jedno mi przypuszczalnie wyszło. W Niedzieli ukazał się list p.
Krystyny, która przerażona faktem zajścia w ciążę swojej córki 17-letniej
Marzeny, napisała do
redakcji list, prosząc czytelników o radę i pomoc. Wspomniała o aborcji...
Wymieniałyśmy listy, ja pisałam jak tylko mogłam, o konieczności zachowania
życia maleństwa i jest sukces. 2 grudnia urodziła się mała Nina Maria
(matce i młodej Marzence wysłałam cudowne medaliki). Pani Krystyna wysłała
do mnie piękne wierszowane życzenia świąteczne. Podobno nie tylko ja pisałam,
inni służyli też pomocą materialną najważniejsze, że jest sukces.
Dodajecie też nam sił do pracy pisząc, w jaki sposób wykorzystaliście
przygotowane przez nas materiały. Pani Teresa napisała:
...Nagle w listopadzie spadła na mnie wiadomość o możliwości prowadzenia
zajęć prorodzinnych w szkole. Zgodziłam się. Miałam pewne trudności w zdobywaniu
materiałów pomocniczych, dlatego nieocenioną rolę odegrała Wasza gazetka
informacyjna z cyklu Fakty Życia. (...) Wasza gazetka bardzo mi pomogła
w przekazaniu faktów dot. zapłodnienia. Jest to moja pierwsza pomoc naukowa
w tym zakresie. (...) Mam również zamiar wywiesić te informacje na gazetce
ściennej, aby była większa odbieralność tak ważnych faktów. Przy okazji
tych zajęć z młodzieżą poinformowałam ich o istnieniu Klubu Przyjaciół
Ludzkiego Życia. (...) Dziękuję za Waszą nieustanną pracę i potrzebną pracę.
Nadal zbieramy różańce i medaliki dla Wschodu. Otrzymaliśmy ich już
od Was bardzo dużo. Ostatnio pojechały na Krym, do Kazachstanu, na Syberię
i znacznie bliżej do polskich parafii na Białorusi i Litwie. Są tam przyjmowane
z wielką radością i wdzięcznością. Ostatnio wysyłaliśmy Wasze różańce także
do Indii. Zwracają się z prośbą o nie także nasi przyjaciele z byłej Jugosławii,
gdzie tak bardzo brakuje pokoju. Prosimy, zbierajcie je nadal. To wspaniały
Dar Modlitwy, która różańcem oplata cały świat.
Dziękuję, że tak wielu Przyjaciół odpowiedziało na nasz apel o pomoc
dla liderów pro-life na Wschodzie. Dzięki Waszej ofiarności mogliśmy pomóc
pani Galinie z Moskwy, znanej wielu z Was z Kongresu O godność macierzyństwa.
Jest ona psychologiem, instruktorem NPR, ukończyła Podyplomowe Studium
Rodziny na KUL. Robi, co tylko może, pracując dla ratowania życia w Moskwie.
Twierdzi ona, że obecnie w swojej praktyce poradniczej nagminnie spotka
kobiety, którym zaraz po porodzie wszczepiono Norplant lub zaaplikowano
Depo- Prowera (hormonalne środki poronne). Oficjalne dane Ministerstwa
Zdrowia Rosji podają,
że w 1997 roku dokonano 2,5 mln aborcji. Dane nieoficjalne są znacznie
wyższe. Na 10 rodzących się dzieci zabijanych jest 7. Pani Galina gorąco
prosiła, aby Wam podziękować za dary serca. Mamy także zamiar przekazać
Wasza pomoc na Ukrainę. Potrzeb i możliwości pomocy jest bardzo wiele.
I jeszcze prośba, jeśli ktoś z Was zamówił u nas jakieś materiały,
ale do tej pory ich nie otrzymał, prosimy serdecznie o zasygnalizowanie
nam tego. Znaczek klubowy mogą zamawiać jedynie osoby należące do Klubu,
obecnie kosztuje on 10,- zł.
Życzę Wam wytrwałości w podejmowanych wysiłkach na rzecz obrony życia.
Szczęść Boże!
Bożena Moćko